Portal Tygodnik Powszechny (3 lutego 2026) relacjonuje protesty w Minneapolis przeciwko działaniom agencji imigracyjnej ICE, które doprowadziły do śmierci dwojga demonstrantów. Artykuł wskazuje na polityczną kalkulację administracji Trumpa, łagodzącej działania federalne pod wpływem presji społecznej, przy jednoczesnym utrzymaniu kursu na masowe deportacje. Autorzy podkreślają wzrost budżetu ICE do 85 miliardów dolarów oraz kontrowersje wokół werbowania młodych, niedoświadczonych funkcjonariuszy.
Naturalistyczne założenia współczesnej polityki
Relacja całkowicie pomija nadprzyrodzony wymiar godności człowieka, redukując dyskusję do utylitarnych kalkulacji politycznych i społecznych kosztów. Tymczasem Kościół naucza, że „żadna ludzka władza nie może derogować naturalnego prawa do emigracji” (Pius XII, Exsul Familia). Brak odniesienia do katolickiej zasady pomocniczości, która wymaga, by państwo respektowało naturalne prawa rodzin i wspólnot lokalnych do samoorganizacji.
Język relatywizmu moralnego
Artykuł operuje pojęciami takimi jak „nielegalni imigranci”, całkowicie ignorując doktrynalne rozróżnienie między legalizmem państwowym a prawem naturalnym. Jak przypominał Leon XIII: „Ustawy ludzkie mają moc obowiązującą o tyle tylko, o ile wypływają z prawa naturalnego” (Libertas Praestantissimum). Tymczasem opisane działania ICE – w tym przesłuchania w kościołach i szkołach – stanowią jawną negację prawa przyrodzonego, które Kościół zawsze bronił.
„Demonstranci od tygodni pojawiają się w miejscach spodziewanych aresztowań imigrantów i nagrywają działania służb komórkami”
Ta praktyka dokumentowania nadużyć władzy znajduje pełne uzasadnienie w tradycji katolickiej. Św. Tomasz z Akwinu nauczał, że „ustawa niesprawiedliwa nie obowiązuje w sumieniu” (Summa Theologica I-II, q.96 a.4). Brak jednak w artykule jakiegokolwiek odwołania do katolickiej teorii oporu wobec tyranii, co demaskuje świecki paradygmat autorów.
Teologiczny wymiar sprawiedliwości społecznej
Opisywana defraudacja funduszy socjalnych przez część somalijskiej diaspory stanowi klasyczny przykład lekceważenia siódmego przykazania. Jednakże odpowiedzią na nadużycia nie może być zbiorowa odpowiedzialność ani rasistowska retoryka Trumpa, który określa Minnesotę jako „centrum prania brudnych pieniędzy”. Pius XI w Quadragesimo Anno wyraźnie potępił zarówno „indywidualizm gospodarczy” jak i „państwowy kolektywizm”, wskazując na zasadę pomocniczości jako jedyne słuszne rozwiązanie.
„Trump zakręcił kurek z pieniędzmi w czasie, gdy do Minneapolis zmierzały już posiłki ICE”
Działania administracji stanowią przykład modernistycznego utylitaryzmu, gdzie człowiek jest jedynie trybikiem w maszynie politycznych rozgrywek. Brakuje fundamentalnego odniesienia do encykliki Rerum Novarum, która stanowi niezmienny fundament katolickiej nauki o prawach pracowniczych – w tym prawa do godziwego zarobku niezależnie od statusu imigracyjnego.
Symptom apostazji Zachodu
Opisywany kryzys w Minneapolis ukazuje bankructwo oświeceniowego modelu państwa, które odrzuciwszy władzę Chrystusa Króla, pogrąża się w chaosie sprzecznych ideologii. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa Chrystusowi, jeżeli pragną zachować nienaruszoną powagę i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny”. Tymczasem zarówno administracja Trumpa, jak i protestujący liberałowie działają w ramach tego samego naturalistycznego paradygmatu, który wyklucza Boga z życia publicznego.
Fakt, że w całym artykule brak jakiegokolwiek odniesienia do działalności katolickich organizacji charytatywnych czy stanowiska lokalnego biskupstwa, świadczy o głębokiej sekularyzacji debaty publicznej. Kościół w Ameryce – zinfiltrowany przez modernizm – nie pełni już funkcji prorockiego głosu sumienia, lecz milcząco akceptuje zastane status quo.
Za artykułem:
ICE w Minneapolis: śmiertelne interwencje, protesty i zmiana kursu Białego Domu (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








