Portal Opoka relacjonuje narastającą falę przemocy wobec chrześcijan w Nigerii, podając przykłady spalenia kościoła metodystycznego w Agwarze, porwania wiernych oraz bezsilności lokalnych władz. „Biskupi” nigeryjscy – jak określa ich tekst – wskazują na „strukturalne przyczyny przemocy”, ograniczając się do ogólnikowych wezwań o „odpowiedzialność polityczną” i „odbudowę zaufania”. Brakuje jednak jakiegokolwiek odniesienia do nadprzyrodzonej perspektywy prześladowań, obowiązku modlitwy wynagradzającej czy teologii krzyża.
Faktograficzne przemilczenia i naturalistyczna narracja
Przedstawiane fakty – ataki na świątynie, porwania, bezczynność władz – służą jedynie jako punkt wyjścia do świeckiej analizy „kryzysu bezpieczeństwa”. Brakuje fundamentalnego stwierdzenia: to prześladowania religijne inspirowane islamskim dżihadyzmem. Zamiast jasnego potępienia terroryzmu w imię prawa naturalnego i Dekalogu, czytamy mgliste zdanie kard. Johna Onaiyekana: „wszystko zaczyna się od ludzi, obywateli tego samego kraju”. Gdzie wezwanie do modlitwy, postu, publicznych ekspiacji? Gdzie przypomnienie, że „krew męczenników jest zasiewem chrześcijan” (Tertulian)?
„Nie ma żadnego innego kraju, w którym 10 osób ginie w poniedziałek, 50 we wtorek, 100 w środę – i to trwa co tydzień” – powiedział agencji Fides biskup diecezji Sokoto.
Choć statystyki wstrząsają, bp Matthew Hassan Kukah nie nazywa rzeczy po imieniu: to systematyczna eksterminacja chrześcijan w imię Allaha, nie zaś ogólnikowa „przemoc”. Brak odniesienia do słów Chrystusa: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,10 Wlg).
Językowa asekuracja jako symptom doktrynalnej zgnilizny
Ton relacji przypomina biuletyn organizacji pozarządowej, nie zaś głos Kościoła walczącego (Ecclesia Militans). Określenia typu „skala kryzysu bezpieczeństwa” czy „spirala przemocy” relatywizują religijny charakter prześladowań, sprowadzając je do poziomu konfliktu społecznego. Tymczasem Sobór Laterański IV naucza niezmiennie: „Jawni heretycy… nie mogą być dopuszczeni do sprawowania władzy” (kanon 3). Gdzie potępienie władz Nigerii za kolaborację z islamistami?
Zastosowanie cudzysłowu przy tytule „biskup” w przypadku hierarchy uznającego antypapieży jest konieczne – brak ważnej jurysdykcji unieważnia jego urząd. Jak przypomina św. Robert Bellarmin: „Papież, który jest jawnym heretykiem, przestaje sam w sobie być Papieżem” (De Romano Pontifice). Analogicznie, „biskup” aprobujący posoborową apostazję traci władzę pasterską.
Teologiczne bankructwo: brak Christus Rex jako fundamentu analizy
Całkowite pominięcie encykliki Quas primas Piusa XI o Królestwie Chrystusa demaskuje modernistyczne przesłanie tekstu. Władcy Nigerii łamią podstawowy obowiązek: „publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać” (Quas primas, 32). Zamiast wezwania do nawrócenia narodowego, proponuje się „wzmocnienie instytucji” – czysto naturalistyczne remedium.
Brakuje też odniesienia do obowiązku obrony prześladowanych wynikającego z przykazania miłości: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40 Wlg). Gdzie nawoływanie do modlitewnej i materialnej solidarności z nigeryjskimi braćmi w wierze? Gdzie wskazanie na Eucharystię jako źródło mocy w prześladowaniach?
Symptomatyczna bierność: owoc posoborowej apostazji
Opisywana bezradność nigeryjskich „hierarchów” jest logiczną konsekwencją odrzucenia przez posoborowców doktryny o społecznym panowaniu Chrystusa Króla. Gdy w 1925 r. Pius XI ogłaszał święto Chrystusa Króla, podkreślał: „narody, które wyrzekły się panowania Zbawiciela naszego, muszą koniecznie upaść” (Quas primas). Tymczasem dzisiejsi przywódcy sekty posoborowej wolą dialog niż ewangelizację, tolerancję niż nawrócenie.
Milczenie w obliczu prześladowań potwierdza diagnozę św. Piusa X: „Modernizm jest syntezą wszystkich herezji” (Pascendi Dominici gregis, 39). Zamiast krzyża – humanitarna retoryka; zamiast modlitwy – apele o reformę policyjną; zamiast Króla – idol „dialogu międzyreligijnego”.
Kończąc, przypomnijmy słowa z Księgi Mądrości: „Sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie, znajdzie odpoczynek” (Mdr 4,7 Wlg). Módlmy się za męczenników Nigerii, by ich krew obudziła sumienia wiernych i przypomniała władcom o absolutnym prymacie Prawa Bożego.
Za artykułem:
Ataki na chrześcijan w Nigerii nie ustają, władze nie reagują (opoka.org.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








