Portal eKAI (4 lutego 2026) relacjonuje uroczystości związane z dwudziestą rocznicą święceń pseudobiskupa Józefa Kupnego, który sprawował niekanoniczną „Mszę” w kaplicy Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Jak podano, uczestniczyli w niej klerycy formowani w duchu posoborowego apostazji, zaś homilię wygłosił rektor Michał Mraczek – kapłan nieważnie wyświęcony po 1968 roku.
Nieważność święceń i zerwanie z sukcesją apostolską
Rzekoma „sakra biskupia” Kupnego z 2006 roku to akt nieważny z trzech powodów. Po pierwsze, udzielił jej Damian Zimoń – członek Konferencji Episkopatu Polski całkowicie podporządkowanej modernistycznej sekcie watykańskiej. Po drugie, współkonsekrator Wiktor Skworc publicznie propaguje ekumenizm potępiony przez Piusa XI w Mortalium animos (1928). Po trzecie, sama formuła święceń posoborowych została unieważniona przez zmianę materii i formy sakramentu, co potwierdzają teologowie katoliccy od czasów Pawła IV (Quo primum). Jak stwierdza św. Robert Bellarmin: „Heretyk nie może być Papieżem ani sprawować ważnych sakramentów” (De Romano Pontifice, II,30).
„Jako swoje zawołanie biskupie wybrał słowa: «Christus dilexit nos» – «Chrystus nas umiłował»”
To jawne nadużycie słów św. Pawła (Ef 5,2) stanowi klasyczny przykład teologicznego kryptomodernizmu. Prawdziwe biskupie zawołanie powinno wyrażać gotowość do walki o czystość wiary, jak choćby „Fortes in fide” (1 P 5,9) czy „Mihi vivere Christus est” (Flp 1,21). Tymczasem wybór sentymentalnego hasła odzwierciedla redukcję kapłaństwa do roli „głosiciela miłości” pozbawionego wymiaru sprawiedliwości i sądu – co Pius XII potępił jako „herezję aktywizmu i fałszywego mistycyzmu” (Mystici Corporis, 1943).
Naturalizm zamiast nadprzyrodzonej misji Kościoła
Homilia Mraczka odsłania duchową pustkę neo-kościelnej formacji. Stwierdzenie, że „trzeba człowiekowi mówić, że jest Ktoś, Kto go kocha niezależnie od sytuacji” to czysty pelagianizm, sprzeczny z nauczaniem Soboru Trydenckiego o konieczności łaski uświęcającej (sesja VI, kan. 2). Miłosierdzie bez sprawiedliwości to bluźniercza karykatura Boga – ostrzegał już św. Alfons Liguori: „Kto grzeszy, mówiąc «Bóg jest miłosierny», popełnia grzech przeciwko Duchowi Świętemu” (Przygotowanie do śmierci, rozdz. I).
Wspomnienie o katastrofie w hali MTK zostało wykorzystane do budowania kultury emocjonalnego szantażu: „gdzie radość przeplatała się z bólem i potrzebą niesienia nadziei”. Tymczasem prawdziwy pasterz winien głosić jak św. Jan Chrzciciel: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 3,2 Wlg), a nie oferować tanie pocieszenie bez wezwania do pokuty. Jak czytamy u św. Augustyna: „Gdy milczysz wobec grzechu, stajesz się wspólnikiem grzesznika” (Kazanie 82).
Symulacja pobożności jako narzędzie demoralizacji
Opisane „modlitewne dary” kleryków stanowią klasyczny przykład faryzeizmu. Dwudziestodniowy różaniec odmawiany bez wymogu stanu łaski uświęcającej to jedynie puste „brzęczenie słów” (Mt 6,7 Wlg). Prawdziwa pobożność – jak przypominał św. Ludwik Maria Grignion de Montfort – wymaga „nienawiści do siebie samego i miłości krzyża” (Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Marji, rozdz. 4).
„Dziękuję wam z całego serca i chcę wam błogosławić. Noście to błogosławieństwo w swoim sercu i niech ono towarzyszy wam na drodze przygotowania do kapłaństwa”
To rzekome „błogosławieństwo” nie ma żadnej mocy, gdyż pochodzi od nielegalnego zwierzchnika. Jak uczy Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 2370), święcenia udzielone przez biskupa bez mandatu Stolicy Apostolskiej są nieważne i karane ekskomuniką. Klerycy uczestniczący w tym spektaklu nie przygotowują się więc do kapłaństwa, lecz do roli funkcjonariuszy antykościoła.
Teologiczne bankructwo posoborowej sekty
Całe wydarzenie stanowi żywą ilustrację słów Piusa XI z Quas Primas (1925): „Gdy państwa wyrzekają się panowania Chrystusa, wówczas społeczeństwo ludzkie musi pogrążyć się w ruinie”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o Królewskiej Godności Chrystusa, obowiązku podporządkowania państwa prawu Bożemu czy konieczności walki z modernistycznymi błędami – to dowód całkowitego zerwania z katolicką ortodoksją.
Milczenie o najważniejszych zadaniach biskupa – „strzeżenia depozytu wiary i karania przeciwników” (Sobór Watykański I, konst. Pastor Aeternus, rozdz. 3) – pokazuje, że posoborowa „hierarchia” stała się zwykłą administracją religijną. Jak prorokował św. Pius X: „Moderniści zajmą katedry biskupie, kazalnice i urzędy kurialne” (Lamentabili sane, 1907).
Dwadzieścia lat pseudoposługi Kupnego to dwadzieścia lat systematycznego niszczenia resztek katolicyzmu na Dolnym Śląsku – od promocji ekumenicznych ekscesów po tuszowanie nadużyć liturgicznych. Jedyną właściwą odpowiedzią wiernych na tę farsę powinno być wołanie: „Sursum corda!” – ku prawdziwemu Kościołowi Chrystusowemu, który trwa w katakumbach wierności od 1958 roku.
Za artykułem:
04 lutego 2026 | 15:0620. rocznica święceń biskupich abp. Józefa Kupnego (ekai.pl)
Data artykułu: 04.02.2026








