Prawdziwy obraz przedstawiający uzurpatora Leona XIV podczas wykładu o bosko- ludzkim autorstwie Pisma Świętego.

Modernistyczna relatywizacja Pisma Świętego w wystąpieniu uzurpatora

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny relacjonuje wystąpienie uzurpatora Leona XIV, który podczas audiencji ogólnej omawiał soborową konstytucję Dei Verbum, podkreślając rzekomo „Bosko-ludzkie autorstwo Pisma Świętego”. Uzurpator stwierdził: „Teksty biblijne nie zostały jednak napisane językiem niebiańskim lub nadludzkim”, a następnie dodał: „Bóg postanawia przemawiać za pomocą ludzkich języków i tak różni autorzy, natchnieni Duchem Świętym, zredagowali teksty Pisma Świętego”. Cała argumentacja zmierza do postawienia znaku równości między autorstwem Boskim a ludzkim, co stanowi jawne odejście od niezmiennej doktryny katolickiej.


Zdrada natchnienia wobec trydenckiej nieomylności

Posoborowa konstrukcja „dwóch autorów” Pisma Świętego jest teologicznym absurdem, sprzecznym z nauczaniem Soboru Trydenckiego i Watykańskiego I. Święty Pius X w dekrecie Lamentabili sane potępił modernistyczną tezę, jakoby „interpretacja Pisma Świętego, jaką daje Kościół, podlega dokładniejszym osądom i poprawkom egzegetów” (punkt 4). Tymczasem uzurpator utrzymuje, że „prawidłowa interpretacja tekstów świętych nie może pomijać kontekstu historycznego, w którym one powstały, ani form literackich”, co stanowi podporządkowanie depozytu wiary ludzkim metodologiom.

Papież Pius XII w encyklice Divino Afflante Spiritu (1943) wyraźnie podkreślał: „Boski autor tak kierował umysłem hagiografa, by ten wszystko i tylko to, co Bóg chciał, wpisał w księgi święte”. Natomiast wypowiedź uzurpatora, że „Bóg nigdy nie upokarza człowieka i jego potencjału”, wprowadza antropocentryczną dialektykę całkowicie obcą katolickiej teologii. Jak zaznaczył św. Robert Bellarmin: „Pismo Święte jest całkowicie dziełem Ducha Świętego, który przez ludzkie narzędzia działał jak pisarz przez pióro” (De Verbo Dei, II, 2).

Językowa demitologizacja jako narzędzie apostazji

Retoryka uzurpatora odsłania klasyczny modernistyczny manewr: pod pozorem „zbliżenia Słowa do współczesnego człowieka” dokonuje się systematyczną destrukcję nadprzyrodzonego charakteru Objawienia. Gdy uzurpator mówi: „Ewangelia […] nie może być sprowadzona do zwykłego przesłania filantropijnego czy społecznego”, jednocześnie wcześniej stwierdza, że „Kościół jest wezwany do ponownego proponowania Słowa Bożego za pomocą języka, który jest w stanie ucieleśnić się w dziejach”. To ewidentny przejaw zasady immanencji religijnej potępionej w Pascendi dominici gregis św. Piusa X.

Warto odnotować symptomatyczne przemilczenie kluczowego aspektu doktryny katolickiej: że Pismo Święte jest norma non normata, nieomylną regułą wiary. Zamiast tego pojawia się relatywizująca formuła o „ludzkich słowach, których użył Bóg”. Jak zaznaczył papież Pius IX w Syllabusie błędów: „Objawienie Boże jest niedoskonałe, a zatem podlega ciągłemu i nieokreślonemu postępowi odpowiadającemu postępowi ludzkiego rozumu” (punkt 5) – co zostało potępione jako błąd.

Apokaliptyczny symptom całkowitego zerwania z Tradycją

Cała konstrukcja wystąpienia Leona XIV stanowi logiczną konsekwencję soborowej apostazji. Już w 1907 roku Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili potępiło tezę, jakoby „wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (punkt 25). Tymczasem uzurpator utrzymuje, że „Pismo Święte […] pragnie mówić do wiernych dnia dzisiejszego, dotknąć ich obecnego życia z jego problemami”, co jest jawnym zastosowaniem zasady ewolucji dogmatów.

Brak jakiegokolwiek odniesienia do Magisterium przedsoborowego w wystąpieniu uzurpatora nie jest przypadkowy. Jak uczy papież Pius XI w Quas primas: „Rodziny i państwa mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać […] aby stosunki w państwie układały się na podstawie przykazań Bożych i zasad chrześcijańskich”. Tymczasem neo-kościół redukuje Objawienie do psychologicznego „doświadczenia wiary”, co stanowi realizację modernistycznego postulatu „religii bez dogmatów”.

Katolicka odpowiedź na duchową demolkę

Wobec tego duchowego spustoszenia, jedyną właściwą odpowiedzią jest powrót do niezmiennych zasad katolickiej hermeneutyki. Święty Wincenty z Lerynu w Commonitorium przypomina: „W Kościele katolickim należy szczególną troskę przyłożyć do tego, aby trzymać się tego, w co wszyscy, zawsze i wszędzie wierzyli”. Tym samym każde odstępstwo od zasady Deus auctor Scripturae musi być odrzucone jako heretyckie.

Kongregacja Świętego Oficju pod przewodnictwem św. Piusa X w dekrecie Lamentabili potępiła tezę, że „Boskie objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga” (punkt 20). Jakże aktualne pozostają słowa papieża Leona XIII z Providentissimus Deus: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga, więc nie może być żadnego błędu w jego treści”. Tylko powrót do tej integralnej wiary może uchronić dusze przed zatrutym chlebem posoborowego modernizmu.


Za artykułem:
Leon XIV podkreśla Bosko-ludzkie autorstwo Pisma Świętego (pełny tekst)
  (gosc.pl)
Data artykułu: 04.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.