Portal Gość Niedzielny w artykule z 4 lutego 2026 roku informuje o nadchodzących zmianach pogodowych, zapowiadając opady marznące w całej Polsce i lokalne ocieplenie na południu kraju. Synoptyk IMGW Przemysław Makarewicz przewiduje wzrost temperatury do 7°C na południu przy jednoczesnych alertach przed gołoledzią. Cała relacja koncentruje się wyłącznie na technicznych aspektach zjawisk atmosferycznych, całkowicie pomijając ich metafizyczny wymiar i zależność od woli Stwórcy.
Naukowy redukcjonizm jako przejaw apostazji
Przedstawione prognozy meteorologiczne stanowią jaskrawy przykład scjentystycznej herezji, która ogranicza opisywanie świata wyłącznie do materialnych przyczyn. Tymczasem Pismo Święte naucza jednoznacznie: „On zamyka wody w chmurach swoich, aby się nie wylały zaraz na dół. Podtrzymuje obliczem swym światło i rozprasza chmury ręką swoją” (Hiob 36,27-30 Wlg). Brak jakiegokolwiek odniesienia do Bożej Opatrzności w zarządzaniu zjawiskami atmosferycznymi demaskuje ateistyczne podłoże współczesnej nauki.
Opisywanie „ciepłego frontu atmosferycznego” jako czysto fizycznego fenomenu, podczas gdy Syllabus błędów Piusa IX potępia tezę, że „działanie Boga na człowieka i świat należy odrzucić” (punkt 2), ukazuje głęboką degenerację modernistycznego myślenia. Encyklika Quas Primas Piusa XI przypomina: „Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”, co obejmuje także interpretację zjawisk przyrodniczych przez pryzmat wiary.
Meteorologiczny materializm jako narzędzie duchowego uśpienia
„W środę na południu znacznie cieplej niż na pozostałym obszarze kraju. Na Suwalszczyźnie temperatura wyniesie minus 10 st. C, na północy minus 8 st. C, w centrum od minus 6 do minus 4 st. C, a na południu od 2 do 4 st. C.”
Ta sucha wyliczanka pomija fundamentalną prawdę wyrażoną w Lamentabili sane: „Pismo Święte […] należy tłumaczyć tak jak inne dokumenty czysto ludzkie” (punkt 12) zostało potępione jako błąd modernizmu. Tymczasem portal stosuje tę samą metodę do opisu dzieła stworzenia – redukuje rzeczywistość do wymiaru czysto fizykalnego.
Koncentracja na technicznych parametrach („alerty I i II stopnia”, „zakres temperatur”) tworzy iluzję ludzkiej kontroli nad żywiołami, podczas gdy Quas Primas naucza: „Władza nasza nie jest z tego świata, ale jest od Boga”. Współczesna meteorologia, odcięta od nadprzyrodzonej perspektywy, staje się narzędziem utwierdzania mas w naturalistycznej wizji rzeczywistości.
Gołoledź sumienia w epoce relatywizmu
Opisywane zjawisko marznących opadów stanowi doskonałą metaforę duchowej kondycji współczesnego człowieka. Syllabus błędów potępia tezę, że „dobra nadzieja powinna być przynajmniej pokładana w wiecznym zbawieniu wszystkich tych, którzy w ogóle nie są w prawdziwym Kościele Chrystusa” (punkt 17), co prowadzi do moralnej gołoledzi – pozornej stabilizacji, kończącej się upadkiem w przepaść potępienia.
Portal ostrzega przed „trudnymi warunkami na drogach”, lecz milczy o znacznie groźniejszej ślizgawce relatywizmu doktrynalnego, po której kroczy dziś większość „wiernych”. Gdy synoptycy obliczają temperatury z dokładnością do stopnia, współcześni „duchowni” nie potrafią odróżnić prawdy od błędu, łaski od grzechu, Chrystusa od Antychrysta.
Ocieplenie klimatu apostazji
Zapowiadane ocieplenie na południu kraju przy równoczesnych mrozach na północy stanowi wymowny symbol podziałów w pseudo-Kościele. Podczas gdy wierni trwający przy niezmiennej doktrynie doświadczają duchowego zimna odrzucenia, moderniści rozgrzewają się w blasku ludzkiej aprobaty. Jak przypomina Quas Primas: „Pokój domowy nie może istnieć, jeżeli wyrzuca się Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo”.
Artykuł kończy się trywialnym wezwaniem do ostrożności na drogach, podczas gdy prawdziwe niebezpieczeństwo dotyczy dróg wieczności. Syllabus błędów potępia tych, którzy „zamykają się w doczesności i pożądliwości” (punkt 58), co doskonale opisuje postawę autorów komentowanego artykułu.
Za artykułem:
W całym kraju opady marznące, na południu nastąpi ocieplenie (gosc.pl)
Data artykułu: 04.02.2026








