Portal EWTN News (4 lutego 2026) relacjonuje działalność siostry Miriam Francis Perlewitz, amerykańskiej „misjonarki” działającej od 40 lat w Bangladeszu. Artykuł przedstawia jej pracę w „formacji kapłańskiej” w miejscowym seminarium oraz założenie szkoły łączącej dzieci katolickie, muzułmańskie i hinduistyczne. Chwalony jest „duch dialogu” i „edukacja włączająca”, co stanowi klasyczny przykład posoborowej apostazji.
Fałszywa misja w służbie apostazji
„Sister Miriam Francis Perlewitz taught Scripture at Bangladesh’s national seminary for decades”
Już sam fakt nauczania Pisma Świętego przez kobietę w seminarium stanowi jawne pogwałcenie kanonu 126 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który zastrzega formację kleryków wyłącznie dla mężczyzn posiadających święcenia kapłańskie. Jak przypomina Lamentabili sane (1907): „interpretacją Pisma Świętego, jaką daje Kościół, nie należy pogardzać, ale podlega ona dokładniejszym osądom i poprawkom egzegetów”. Tymczasem działalność „siostry” Perlewitz, choć chwalona przez modernistów, jest nielegalna z punktu widzenia prawa kanonicznego i kwestionuje nieomylne Magisterium.
Synkretyzm jako narzędzie destrukcji wiary
Szkoła BACHA, przedstawiana jako wzór „włączającej edukacji”, to w rzeczywistości laboratorium relatywizmu religijnego. Mieszanie dzieci katolickich z wyznawcami fałszywych religii w jednej przestrzeni edukacyjnej stanowi rażące naruszenie kanonu 1374 KPK 1917 zakazującego katolikom uczestnictwa w akcjach sprzyjających indyferentyzmowi. Pius XI w Quas Primas (1925) nauczał niezmiennie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Synkretyczna działalność „siostry” zaprzecza tej prawdzie, stawiając Chrystusa na równi z fałszywymi bóstwami.
Teologiczne bankructwo „formacji” posoborowej
Artykuł przemilcza kluczowy fakt: seminarium, w którym nauczała Perlewitz, podlega posoborowej antyhierarchii, która zerwała z Tradycją. Jak stwierdza Syllabus błędów Piusa IX (1864), błąd 18: „Protestantyzm jest niczym więcej niż inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”. Tymczasem „formacja” prowadzona w duchu ekumenizmu produkuje jedynie funkcjonariuszy religijnej nowomowy, niezdolnych do głoszenia extra Ecclesiam nulla salus. Brak wzmianki o nawracaniu muzułmanów i hinduistów demaskuje prawdziwy cel tej działalności: nie zbawienie dusz, lecz budowę naturalistycznej utopii pozbawionej nadprzyrodzonego wymiaru.
Duchowa pustka w rytuale postępu
Opisywane „lekcje życia” skupione na „samoocenie i zarządzaniu gniewem” to karykatura katolickiej edukacji, która zawsze stawiała na pierwszym miejscu cnoty teologalne i życie łaską. Św. Pius X w Lamentabili potępił podobne praktyki jako przejaw modernizmu: „Nauka chrześcijańska była z początku żydowską, lecz stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną”. Redukcja misji Kościoła do terapeutycznego humanizmu odbiera wiernym dostęp do obiektywnej łaski sakramentów, zastępując ją subiektywnymi „doświadczeniami”.
Symptomatyczne milczenie o rzeczywistości nadprzyrodzonej
W całym artykule ani razu nie pojawia się wzmianka o Ofierze Mszy Świętej, adoracji Najświętszego Sakramentu czy praktykach pokutnych. Ta wymowna cisza świadczy o całkowitej akomodacji do ducha świata. Tymczasem Pius XI przypominał: „Jeżeli ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój” (Quas Primas). Działalność „siostry” Perlewitz, pozbawiona tego fundamentu, okazuje się kolejnym gwoździem do trumny prawdziwej misji katolickiej.
Za artykułem:
American sister ends 40 years in Bangladesh forming priests, founding school (ewtnnews.com)
Data artykułu: 04.02.2026








