Portal Opoka relacjonuje trójstronne rozmowy delegacji Ukrainy, USA oraz Rosji w Abu Zabi, zapowiadając ich kontynuację w czwartek. Biuro ukraińskiego prezydenta informuje o „pracach w grupach” po spotkaniu, podkreślając udział Jareda Kushnera i „znaczącego szczebla” przedstawicieli Rosji. Artykuł pomija jednak fundamentalną prawdę: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5 Wlg), redukując kwestię pokoju do czysto ludzkich negocjacji.
Faktograficzne przemilczenie Źródła Pokoju
Relacja portalu Opoka ogranicza się do technicznych szczegółów rozmów: formatu dwustronnego i trójstronnego, „gwarancji bezpieczeństwa” oraz „pakietu dobrobytu” dla Ukrainy. Brak jakiejkolwiek wzmianki o warunku sine qua non pokoju – publicznym uznaniu panowania Chrystusa Króla nad narodami. Pius XI w encyklice Quas primas ostrzegał: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem strona rosyjska, od lat promująca neopogański kult „Ruskiego Miru”, oraz amerykańscy negocjatorzy związani z globalistycznymi elitami – wszyscy działają w ramach laicyzmu, potępionego przez Piusa IX w Syllabusie (pkt 77-80).
„Planuje się, że tak” – lakoniczna odpowiedź biura Zełenskiego na pytanie o kontynuację rozmów w czwartek.
To zdanie demaskuje iluzję „procesu pokojowego” pozbawionego transcendentnego fundamentu. Jak zauważył św. Augustyn w Państwie Bożym, pokój bez sprawiedliwości to jedynie „zmowa złoczyńców”. Tymczasem żadna ze stron konfliktu nie spełnia warunków sprawiedliwości przed Bogiem: Rosja prowadzi wojnę napastniczą, Ukraina promuje schizmę „Cerkwi” autokefalicznej, zaś USA finansują aborcję i genderową rewolucję.
Językowa asymetria: relatywizacja zła
Artykuł posługuje się zdradliwie neutralną terminologią, określając Rosję jako „stronę” konfliktu, nie zaś agresora. Brak moralnego rozróżnienia między napastnikiem a ofiarą to owiec modernizmu, który Pius X potępił w dekrecie Lamentabili (pkt 64): „Można bez sprzeczności głosić, że żaden rozdział Pisma Świętego […] nie zawiera nauki w pełni zgodnej z nauką Kościoła”. W dyplomatycznym żargonie „wojskowo-polityczne kwestie” Rosji oznaczają w rzeczywistości usankcjonowanie grabieży suwerennego państwa.
Ton relacji przypomina język masońskich „konferencji pokojowych”, gdzie wszystkie religie i ideologie stawia się na równi. Tymczasem Sobór Laterański IV (1215) definitywnie stwierdza: „Jedna jest powszechna społeczność wiernych, poza którą nikt nie może dostąpić zbawienia”. Układanie się z władcami jawnie występującymi przeciwko prawu Bożemu stanowi współudział w ich grzechach.
Teologiczna herezja: pokój jako dzieło człowieka
Podstawowy błąd relacji tkwi w implicite przyjętej modernistycznej antropologii. Przedstawiając pokój jako wynik „prac w grupach” ekspertów, autorzy odrzucają naukę św. Pawła: „On [Chrystus] jest pokojem naszym” (Ef 2,14 Wlg). Pius XII w przemówieniu z 24 grudnia 1941 roku podkreślał, że prawdziwy pokój to „dzieło sprawiedliwości” (Iz 32,17), rozumianej jako posłuszeństwo prawu Bożemu.
Portal Opoka, powołując się na Umierowa, mówi o „pakiecie dobrobytu” dla Ukrainy. To jawnie materialistyczne zredukowanie wspólnoty narodowej do dóbr ekonomicznych, podczas gdy Leon XIII w Rerum novarum nauczał, że „żadna forma rządu nie ma znaczenia sama przez się, byle tylko była zdolna prowadzić obywateli do cnoty”. W świetle encykliki Quas primas propozycje „gwarancji bezpieczeństwa” ze strony USA – kraju legalizującego zbrodnie przeciwko życiu i rodzinie – są wręcz bluźnierczą parodią Opatrzności.
Symptomatyczne bankructwo posoborowej dyplomacji
Milczenie portalu katolickiego o necessitas publicae confessionis Regis aeterni (konieczności publicznego wyznania Króla wiecznego) demaskuje głęboką apostazję struktur posoborowych. Już Pius IX w Syllabusie potępił błąd, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (pkt 55). Tymczasem zarówno strona rosyjska, jak i amerykańska reprezentują reżimy konsekwentnie usuwające Boga z życia publicznego.
Fakt, że negocjacje toczą się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – kraju prześladującym chrześcijan – dodatkowo podkreśla teologiczną bezczelność całego przedsięwzięcia. Jak przypominał św. Jan Chryzostom: „Nie można zawierać przymierza z tym, kto jest w niezgodzie z Bogiem”. Brak nawet symbolicznego wezwania do modlitwy różańcowej czy wskazania na Maryję jako Królową Pokoju świadczy o całkowitym poddaniu się „duchowi tego świata” (1 Kor 2,12).
„Dziś rozmowy zakończyły się. Oficjalne komunikaty […] nadejdą trochę później” – sucha informacja biura prezydenta Ukrainy.
To zdanie streszcza tragiczny los narodów odrzucających społeczne panowanie Chrystusa. Bez Jego łaski wszelkie „komunikaty” i „porozumienia” pozostaną jedynie pustosłowiem, zaś „pokój” okazuje się jedynie chwilowym zawieszeniem broni przed kolejną krwawą łaźnią. Pax Christi in regno Christi – oto jedyna droga do prawdziwego pokoju, której świat uparcie nie chce uznać.
Za artykułem:
Zakończyły się trójstronne rozmowy Ukrainy, USA i Rosji w Abu Zabi. Dalszy ciąg w czwartek (opoka.org.pl)
Data artykułu: 04.02.2026








