Premier Danielle Smith przedstawia dokument przed budynkiem sądu w Alberta z tłem procesji duchowieństwa w tradycyjnych szatach

Alberta w pułapce świeckiego separatyzmu: Krytyka laickich rozgrywek władzy

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (5 lutego 2026) relacjonuje groźbę premier Alberty Danielle Smith o wstrzymaniu funduszy federalnych, dopóki prowincja nie uzyska wpływu na nominacje sędziowskie. Argumentuje, że obecny system prowadzi do powoływania „aktywistycznych” sędziów narzucających „wartości” sprzeczne z oczekiwaniami mieszkańców. Choć pozornie broni lokalnej tożsamości, cała dyskusja pozostaje więźniem laickiego paradygmatu, całkowicie ignorującego supremację prawa Bożego nad ludzkimi ustawami.

Demaskacja naturalistycznych założeń

Smith domaga się, by nominacje sędziowskie „odzwierciedlały wartości Alberty”, lecz nie precyzuje, jakie konkretnie zasady miałby reprezentować ten system. W liście do federalnego premiera Marka Carneya stwierdza:

„Publiczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby proces nominacji był niepartyjny i odzwierciedlał tradycje prawne naszej prowincji”

To klasyczny przykład naturalistycznej herezji, która – jak potępia Syllabus błędów Piusa IX – „odrzuca porządek nadprzyrodzony” (prop. 3). Premier przemilcza fakt, że żadne „wartości” czy „tradycje” nie mają racji bytu, jeśli nie czerpią z lex aeterna. Pius XI w Quas primas jednoznacznie naucza: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem spór ogranicza się do technikalidów podziału wpływów między władzę centralną a prowincjonalną, jak gdyby państwo było samowystarczalnym bytem.

Bankructwo „konserwatywnego” pozytywizmu prawnego

Rzekomo „konserwatywna” retoryka Smith rozbija się o brak odniesienia do konkretnych zasad moralnych. Wspomina wprawdzie o uwolnionych za kaucją przestępcach czy ideologicznych orzeczeniach w sprawach gender (jak sprawa Mike’a Del Grande), lecz nie dostrzega, że źródłem zła jest odrzucenie katolickiej koncepcji prawa. Kanon 1884 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. stanowi, że „publiczne odstępstwo od wiary” powoduje automatyczną utratę urzędu – gdyby tę zasadę zastosować do sędziów narzucających antychrześcijańskie ideologie, problem „aktywizmu” rozwiązałby się sam.

Tymczasem cała argumentacja skupia się na mechanizmach wyboru sędziów, nie zaś na ich zgodności z prawem naturalnym. Jak ostrzegał Pius IX w Quanta cura: „Rozum ludzki bez żadnego względu na Boga jest jedynym rozstrzygającym o prawdzie i fałszu, o dobru i złu” (Syllabus, prop. 3). System proponowany przez Smith wciąż pozostaje więźniem tego błędu, gdyż zakłada, że „wartości Alberty” mogą być definiowane w oderwaniu od Objawienia.

Symptom szerszej apostazji

Spór o nominacje sędziowskie odsłania głębszy problem: całkowitą marginalizację Kościoła w życiu publicznym. Żadna ze stron nie wspomina o konieczności konsultacji z prawowitymi pasterzami (o ile jeszcze jacyś istnieją), ani o zasadzie unitas fidei jako fundamencie jedności narodowej. To bezpośrednie pogwałcenie nauki Leona XIII z Immortale Dei: „Państwo, oderwane od Kościoła, z konieczności będzie się rządziło zasadami sprzecznymi z rozumem”.

Co więcej, groźba wstrzymania funduszy stanowi przejaw makiawelizmu, potępionego przez Piusa XI w Divini Redemptoris jako „fałszywa racja stanu, która wszystko podporządkowuje interesom władzy”. Zamiast apelować o uznanie panowania Chrystusa Króla, prowincja ucieka się do szantażu finansowego – metody typowej dla świeckich ideologii.

Teologiczny wymiar władzy sądowniczej

W całym artykule brakuje fundamentalnego rozróżnienia między władzą pochodzącą od Boga (Rz 13,1) a uzurpacją opartą na ludzkiej pysze. Jak przypomina św. Robert Bellarmin w De Laicis: „Sędziowie powinni być przedłużeniem boskiej sprawiedliwości, nie zaś kreaturami partii”. Tymczasem zarówno federalni „liberałowie”, jak i prowincjonalni „konserwatyści” traktują stanowiska sędziowskie jako łupy polityczne.

Katastrofalne skutki takiego podejścia widać w przytoczonych przykładach:

1. Prześladowanie uczestników „Freedom Convoy” – skazanych na 6 lat więzienia za sprzeciw wobec totalitarnych restrykcji
2. Ideologiczna nagonka na Mike’a Del Grande – katolickiego kuratora sprzeciwiającego się genderowej indoktrynacji

Te przypadki dowodzą, że bez powrotu do zasady Christus Rex żadne reformy proceduralne nie zapobiegną tyranii. Pius XI w Quas primas przestrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”.

Smith, choć słusznie wskazuje na problem „aktywizmu sędziowskiego”, nie sięga do sedna sprawy: prawowici władcy muszą uznać, że „nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12 Wlg), także w sferze prawodawstwa. Dopóki „konserwatyści” bawią się w laicką politykę, dopóty będą przegrywać z rewolucją antychrześcijańską.


Za artykułem:
Alberta threatens to withhold federal funding unless province allowed input on judicial picks
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 05.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.