Neo-marxistowska farsa pod płaszczykiem „walki o wolność”
Portal eKAI (5 lutego 2026) relacjonuje obchody 45. rocznicy strajku generalnego na Podbeskidziu, przedstawiając je jako „największy w Polsce protest «Solidarności» zakończony sukcesem politycznym”. W narracji pełnej rewolucyjnego patosu autorzy wychwalają „społeczną dojrzałość” protestujących, całkowicie pomijając dogmatyczną naukę Kościoła o bezbożności wszelkich ruchów robotniczych inspirowanych marksizmem. Już św. Pius X w encyklice Quod apostolici muneris (1878) potępił „przeklęte knowania komunistów, socjalistów i anarchistów”, zaś Pius XI w Divini Redemptoris (1937) nazwał komunizm „doktryną obłąkaną i pełną błędów, sprzeciwiającą się rozumowi i objawieniu”.
Teologiczne bankructwo „mediacji”
„Przełomowym momentem strajku sprzed 45 lat była decyzja prymasa Stefana Wyszyńskiego, który skierował do Bielska-Białej z misją mediacyjną ówczesnego sekretarza episkopatu Polski bp. Bronisława Dąbrowskiego”
Tu właśnie ujawnia się zdrada doktrynalna neo-kościoła posoborowego. Jak bowiem pogodzić misję „mediacji” z niezmiennym nauczaniem Leona XIII: „Kościół nie może dopuścić do najmniejszej zgody z tymi, którzy odrzucają wiarę katolicką” (Encyklika Humanum genus, 1884)? Św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane (1907) potępił jako modernistyczny błąd twierdzenie, że „Kościół może pojednać się z nowoczesnym postępem”. Tymczasem episkopat pod wodzą „prymasa” Wyszyńskiego nie tylko legitymizował marksistowski ferment, ale wręcz stał się gwarantem porozumienia z krwawym reżimem!
Polityczny naturalizm zamiast królestwa Chrystusowego
Cała narracja rocznicowych obchodów zbudowana jest na naturalistycznej wizji społeczeństwa, całkowicie pomijającej konieczność podporządkowania władzy cywilnej prawu Bożemu. Pius XI w encyklice Quas primas (1925) stanowczo nauczał: „Królestwo naszego Zbawiciela obejmuje wszystkich ludzi. […] Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Tymczasem protest „Solidarności” przedstawiany jest jako walka o „suwerenność” rozumianą czysto świecko, bez jakiegokolwiek odniesienia do społecznego panowania Chrystusa Króla.
Kult rewolucji zamiast kultu Krzyża
Symboliczne nadanie „Krzyży Wolności i Solidarności” przez IPN stanowi bluźnierczą parodię katolickiej pobożności. Podczas gdy prawdziwy Krzyż jest znakiem odkupienia przez ofiarę, to świecki order gloryfikuje bunt przeciwko prawowitej władzy – choćby ta była heretycka. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX (1864): „Błądziłby mocno, kto by utrzymywał, że wolno odmówić posłuszeństwa prawym książętom, a tym bardziej wzniecać przeciw nim bunt” (pkt 63).
Posoborowa symfonia z antykościołem
Wydarzenie w Bielskim Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej – artystki związanej z reżimowym środowiskiem – doskonale obrazuje duchowy mariaż neo-kościoła z duchem świata. Koncert „Solidarność to brzmi dumnie” i wystawy IPN to elementy budowania świeckiej religii „wolności”, całkowicie oderwanej od nadprzyrodzonego porządku. W tej modernistycznej liturgii nie ma miejsca na Mszę Świętą, adorację Najświętszego Sakramentu czy modlitwę wynagradzającą za zniewagę Boga przez komunizm.
Pomieszanie porządków jako metoda destrukcji
Przedstawienie „mediacji” posoborowych hierarchów jako pozytywnego przykładu to klasyczna technika modernizmu polegająca na pomieszaniu prawdy z błędem. Jak uczy św. Augustyn: „Nie ma większego nieszczęścia niż tolerowanie błędu pod pozorem pokoju”. Tymczasem „bp” Dąbrowski i inni nie potępili marksistowskiej herezji, lecz stali się „gwarantami porozumienia” z okupantami duszy polskiej. To właśnie owo „porozumienie” otworzyło drogę do kolejnych zdrad, których ostatecznym owocem jest dziś jawny kolaborancki episkopat z „abp” Stanisławem Gądeckim na czele.
Duchowy wymiar klęski
Choć protest z 1981 r. doprowadził do dymisji partyjnych funkcjonariuszy, to w wymiarze duchowym stanowił śmiertelne niebezpieczeństwo dla dusz. Uczestnicy strajku, zamiast szukać ratunku w modlitwie, pokucie i oddaniu Polski pod panowanie Chrystusa Króla, zaufali ludzkim metodom walki. Efekt? Po 45 latach mamy kraj pogrążony w aborcyjnym i LGBT lobby, gdzie „Krzyże Wolności” rozdaje się tym samym rękami, które niedawno odbierały krzyże ze szkół i urzędów.
Ostatnie ostrzeżenie
Dramat „Solidarności” stanowi żywą ilustrację słów Piusa XI: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym”. Jak długo Polacy będą szukać zbawienia w rewolucyjnych ruchach i posoborowych pseudo-autorytetach, zamiast wrócić do niezmiennej doktryny Kościoła i prawowitej Sukcesji Apostolskiej – tak długo nie zaznają prawdziwej wolności. Jedynym ratunkiem jest odrzucenie modernistycznej zarazy i powrót do katolickiej kontrrewolucji pod sztandarem Chrystusa Króla!
Za artykułem:
05 lutego 2026 | 07:40Solidarność – 45. rocznica strajku generalnego na Podbeskidziu (ekai.pl)
Data artykułu: 05.02.2026








