Neo-dominikanie i ich pusty teatr „świadectwa” wobec tsunami apostazji

Podziel się tym:

Neo-dominikanie i ich pusty teatr „świadectwa” wobec tsunami apostazji

Portal eKAI (6 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie Grzegorza Rysia skierowane do członków neo-dominikańskiej pseudo-kapituły. W przemówieniu pełnym modernistycznych frazesów „arcybiskup” Krakowa wielokrotnie podkreślał znaczenie „świadectwa życia wspólnego”, „ubóstwa” i „miłości” w kontekście rzekomej walki z „tsunami samotności”. Zabrakło jakiejkolwiek wzmianki o konieczności obrony dogmatów, nawracania heretyków czy obowiązku publicznego wyznawania Chrystusa Króla. Zamiast tego – jak stwierdził Ryś – „świadectwo ma moc szczególną”, redukując tym samym misję Kościoła do psychologicznego wsparcia w „doświadczeniu bycia dla drugiego”.

Żonglerka pojęciami zamiast doktrynalnej precyzji

W całym wystąpieniu Grzegorza Rysia uderza celowe unikanie kluczowych pojęć teologicznych. Gdy mówi o „władzy nad duchami nieczystymi”, nie precyzuje, że potestas exorcizandi należy wyłącznie do biskupów i wyznaczonych przez nich kapłanów (Rytuał Rzymski, Tit. XII). Tymczasem Ryś rzuca ogólnikowe wezwanie: „sięgajcie po tę władzę”, sugerując jej powszechność wśród neo-zakonników. To niebezpieczne uproszczenie otwiera drogę do samowoli w dziedzinie duchowej walki, której skutki obserwujemy w masowych pseudo-egzorcyzmach organizowanych przez posoborowych szarlatanów.

Reguła czy „doświadczenie bycia”? Zdrada charyzmatu św. Dominika

Gdy Grzegorz Ryś zachęca dominikanów: „Prowadzicie życie wspólne. Nie lekceważcie tego wymiaru waszego charyzmatu”, dokonuje heretyckiej redukcji istoty życia zakonnego. Św. Dominik ustanowił zakon jako militia Christi do walki z herezją, opierając go na ślubach posłuszeństwa, ubóstwa i czystości (Konstytucje Zakonu Kaznodziejskiego z 1216 r.). Tymczasem współcześni pseudo-dominikanie – jak wynika z relacji – mają głosić jedynie psychologiczne „doświadczenie miłości”, co Pius XI potępił jako „zdradę rad ewangelicznych na rzecz naturalistycznej filantropii” (Encyklika Rerum omnium perturbationem).

„W świecie, gdzie panuje tsunami samotności, świadectwo małej, konkretnej wspólnoty, która pokazuje, jak człowiek rośnie w doświadczeniu miłości, w doświadczeniu bycia dla drugiego, to jest świadectwo, które ma niesłychaną moc”

Ta wypowiedź demaskuje całkowite odejście od katolickiej eschatologii. Prawdziwe życie zakonne – jak nauczał św. Tomasz z Akwinu – jest „ucieczką od świata ku życiu wiecznemu” (Summa Theol., II-II, q. 186). Tymczasem Ryś proponuje wspólnotę jako terapię dla samotnych, przekształcając klasztor w ośrodek wsparcia psychologicznego. To jawna zdrada założycielskiej wizji Ordo Praedicatorum, którzy mieli być „psami Pańskimi” wyszczekującymi prawdę, a nie „terapeutami” głaszczącymi po głowach.

Ubóstwo bez wyrzeczenia – kolejny przejaw apostazji

Gdy „kardynał” mówi o świadectwie ubóstwa, nie wspomina o ślubie materialnego wyrzeczenia, lecz o „zaufaniu do ludzi” i „radości z tego, w jaki sposób nas przyjmują”. Tymczasem Sobór Trydencki wyraźnie naucza, że ślub ubóstwa polega na „całkowitym wyrzeczeniu się własności dóbr materialnych na wzór Chrystusa” (Sesja XXV, rozdz. 1). Współczesne wspólnoty neo-dominikańskie, dysponujące często rozbudowanym majątkiem, stały się karykaturą ideału św. Dominika, który osobiście sprzedał nawet swoje księgi, by wspierać ubogich.

Miłość bez prawdy – ostatni akt modernistycznej farsy

Najbardziej szokujące jest stwierdzenie, że świadectwo polega na „okazywaniu miłości człowiekowi, kiedy nie chce z nami rozmawiać, ani nas słuchać, ani nas przyjąć”. To jawne odrzucenie nakazu misyjnego Chrystusa: „Kto nie przyjmuje was, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim” (Mk 6,11 Wlg). Jak pisze św. Robert Bellarmin: „Miłość bez upominania grzeszników jest współudziałem w ich nieprawości” (De Controversiis, Tom III). Moderniści celowo pomijają obowiązek napominania błądzących, zastępując go relatywistycznym „dialogiem”.

Symptomatologia upadku – od św. Jacka do „duszpasterstwa samotnych”

Upadek neo-dominikanów stanowi mikroobraz całego posoborowego rozkładu. Gdzie są dziś następcy św. Jacka, który nawrócił pół Europy Środkowej? Gdzie kaznodzieje jak św. Wincenty Ferreriusz, przed którym heretycy padali na kolana? Zastąpiono ich terapeutami prowadzącymi „duszpasterstwo samotnych”. Ten proces Pius X diagnozował już w encyklice Pascendi: „Moderniści z Kościoła walczącego czynią instytucję charytatywną, zapominając, że jest on przede wszystkim Oblubienicą Chrystusa strzegącą depozytu wiary”.

Grzegorz Ryś kończy swoje wystąpienie wezwaniem do korzystania z „władzy płynącej z modlitwy i postu”. Tymczasem – jak czytamy w dekrecie Świętego Oficjum Lamentabili sane exitu (1907) – wiara oparta na emocjonalnym „doświadczeniu” jest heretyckim substytutem Objawienia. Prawdziwy post i modlitwa służą umartwieniu ciała, a nie – jak sugeruje Ryś – zdobywaniu psychologicznej „mocy” do „bycia dla drugiego”.

W świetle niezmiennej doktryny katolickiej całe wystąpienie Grzegorza Rysia stanowi katalog błędów potępionych w Syllabusie Piusa IX (1864): redukcja religii do naturalnego humanitaryzmu (pkt 64), odrzucenie władzy egzorcystycznej (pkt 22) i relatywizacja życia konsekrowanego (pkt 53). Neo-dominikanie zaś – podobnie jak cała posoborowa sekta – zdradzili swoją misję, zamieniając kaznodziejski zapał w bełkot terapeutycznych frazesów.


Za artykułem:
06 lutego 2026 | 03:00Kard. Grzegorz Ryś do dominikanów: Świadectwo ma szczególną moc
  (ekai.pl)
Data artykułu: 06.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.