Przedstawienie represji religijnych na Kubie w 2025 roku: księży i wiernych, którzy walczą o wolność religijną.

Kubańska apostazja państwowa: 873 dowodów odrzucenia Królestwa Chrystusowego

Podziel się tym:

Portal Opoka.org.pl informuje o 873 przypadkach represji religijnych na Kubie w 2025 roku, według raportu Kubańskiego Obserwatorium Praw Człowieka (OCDH). Wśród incydentów wymienia się wydalenie meksykańskiego „księdza” José Ramireza po uruchomieniu dzwonów kościelnych w geście solidarności z protestującymi, konfiskaty Biblii i różańców oraz „stronnicze procesy sądowe”. Artykuł przedstawia tę sytuację przez pryzmat naruszeń „praw człowieka”, całkowicie pomijając teologiczny wymiar prześladowań jako konsekwencji odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla.


Faktyczna amnezja doktrynalna

„Gdy Kościół milczy o królewskiej godności Chrystusa, staje się współwinny uciskowi wiernych” – te słowa Piusa XI z encykliki Quas primas (1925) demaskują zasadniczy błąd zarówno komunistycznych władz Kuby, jak i autorów komentowanego artykułu. OCDH, organizacja operująca w paradygmacie oświeceniowego liberalizmu, rejestruje wprawdzie faktyczne prześladowania, lecz czyni to poprzez filtr świeckiego humanitaryzmu. Brakuje jakiegokolwiek odniesienia do źródła problemu: systemowego odrzucenia przez kubański reżim obowiązku publicznego wyznawania katolicyzmu jako jedynej prawdziwej religii.

Komentarz portalu Opoka.org.pl powiela ten błąd, traktując represje jako wyłącznie kwestię „wolności wyznania” – pojęcia potępionego wprost przez Piusa IX w Syllabus errorum (1864): „Każdy człowiek może wyznawać jakąkolwiek religię, którą uzna za prawdziwą” (punkt 15). Tymczasem kubańska konstytucja, odrzucając katolicyzm jako religię państwową, formalnie sankcjonuje apostazję na poziomie cywilizacji, co stanowi sedno problemu, a nie jedynie „naruszenie praw”.

Językowa kapitulacja przed rewolucją

Retoryka artykułu ujawnia głęboką infiltrację modernizmem. Określenie „prześladowania na tle religijnym” sugeruje, że wiara jest prywatną preferencją, której „nadmierne manifestowanie” prowokuje reżim. Tymczasem katolicka doktryna głosi: „Chrystus otrzymał od Ojca władzę nad wszystkimi narodami” (Quas primas), zatem jakakolwiek państwowa legislatura ograniczająca kult prawdziwego Boga jest z natury bezprawna.

Apel kubańskich „biskupów” o „dialog i poszanowanie godności człowieka” to czysto posoborowy newspeak. Św. Pius X w Lamentabili sane (1907) potępił podobne redukcje: „Dogmaty są interpretacją faktów religijnych przez ludzki umysł” (punkt 22). Gdzież jest wezwanie do nawrócenia władz? Gdzie przypomnienie, że „nie ma pod niebem innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12 Wlg)?

Teologiczne bankructwo „wolności religijnej”

W całym tekście brak najmniejszej wzmianki o fundamentalnym obowiązku państw wobec religii katolickiej. Leon XIII w Immortale Dei (1885) nauczał nieomylnie: „Państwo musi publicznie czcić Boga takiego, jakiego uznał Kościół”. Tymczasem artykuł przedstawia sytuację jako konflikt między „prawem do wyznania” a „reżimem”, całkowicie pomijając fakt, że komunistyczna Kuba – odrzucając społeczne panowanie Chrystusa – stała się ipso facto państwem wyznającym herezję ateistyczną.

Nawet podane przykłady represji dowodzą doktrynalnego zamętu. Wydalenie „księdza” Ramireza za użycie dzwonów kościelnych w celach politycznych ujawnia, że kubańska hierarchia nie rozróżnia między nadprzyrodzonym celem Kościoła a świeckim aktywizmem. Pius XI ostrzegał: „Gdy religia zostaje wprzęgnięta w służbę doczesnych niepokojów, traci swą moc uświęcania” (Divini Redemptoris).

Symptom soborowej apostazji

Opisywana sytuacja na Kubie to logiczna konsekwencja Vaticanum II i jego herezji o „wolności religijnej”. Gdy Kościół przestał domagać się uznania swego królewskiego statusu przez państwa („Kościół nie ma prawa definiować swej religii jako jedynej prawdziwej” – Lamentabili, punkt 21), komuniści i masoneria wypełnili próżnię.

Raport OCDH, choć wartościowy jako dokumentacja faktów, jest teologicznie jałowy. Liczenie „aktów represji” bez wskazania ich źródła – czyli publicznego odrzucenia Chrystusa Króla – przypomina leczenie objawów przy ignorowaniu rakowatego nowotworu. Prawdziwą tragedią nie są konfiskaty różańców, lecz fakt, że cały naród kubański od 1959 roku żyje w stanie formalnej apostazji, pozbawiony łaski publicznego wyznawania wiary.

Jedyna droga wyjścia

Rozwiązanie sytuacji na Kubie nie leży w „dialogu” czy „reformach”, lecz w uroczystym poświęceniu narodu Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Marji przez prawowitych pasterzy. Historia pokazuje, że gdy Pius XII dokonał poświęcenia Rosji w 1952 roku (choć nie w pełni zgodnie z żądaniami z Fatimy), Stalin zmarł w ciągu roku, a terror komunistyczny osłabł.

Dopóki jednak kubańscy „biskupi” będą traktowali wiarę jako sprawę prywatną, a nie fundament ładu społecznego, dopóty prześladowania będą trwać. Jak pisał św. Augustyn: „Sprawiedliwe państwo to takie, które służy prawdziwej religii”. Kuba zaś, podobnie jak wszystkie współczesne narody odrzucające królowanie Chrystusa, skazuje się tym samym na spiralę przemocy i absurdów.

Ostatnie słowo należny pozostawić Piusowi XI: „Nie będzie pokoju między narodami, dopóki panowanie naszego Pana nie zostanie publicznie uznane” (Ubi arcano Dei). Dopóki tego nie zrozumieją zarówno komuniści, jak i autorzy takich artykułów, dopóty raporty o „represjach” będą jedynie skargą na symptomy, przy całkowitej ślepocie na chorobę.


Za artykułem:
Wiara pod presją reżimu. Władze Kuby dopuściły się blisko 900 aktów represji religijnych
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 06.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.