Portal LifeSiteNews (6 lutego 2026) prezentuje aplikację „The Canary Challenge” jako remedium na problem uzależnienia od technologii, skupiając się wyłącznie na naturalistycznych aspektach detoksu cyfrowego. Artykuł przemilcza fundamentalną przyczynę kryzysu: oderwanie od nadprzyrodzonego porządku łaski i porzucenie katolickiej ascezy. Proponowane rozwiązania pozostają w sferze psychologii pozytywnej i samodoskonalenia, co stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji problemów duchowych do kwestii techniczno-organizacyjnych.
Naturalistyczne złudzenia w walce ze skutkami grzechu
Twórcy aplikacji, jak relacjonuje portal, koncentrują się na zewnętrznych przejawach „uzależnienia od telefonów”, całkowicie ignorując jego źródło w upadłej naturze człowieka i nieuporządkowanych pożądliwościach. Terry Gromes, założyciel projektu, powołuje się na statystyki wzrostu „lęku, depresji i samobójstw”, ale nie dostrzega ich związku z odrzuceniem łaski uświęcającej i kultem samorealizacji charakterystycznym dla posoborowej apostazji.
„Rodzice, proszę, odbierzcie telefony komórkowe swoim ośmiolatkom” – apeluje Gromes, nie rozumiejąc, że samo ograniczenie technologii bez odnowy życia sakramentalnego przypomina zalepianie dziury w Titanicu serwetką.
Psychologiczne substytuty życia w łasce
Proponowane w aplikacji „30-dniowe wyzwanie wzrostu” obejmujące czytanie klasyków czy wspieranie lokalnych biznesów to jałowy humanitaryzm pozbawiony nadprzyrodzonej perspektywy. W miejsce modlitwy różańcowej, adoracji Najświętszego Sakramentu czy uczynków miłosierdzia wobec duszy i ciała, twórcy oferują pogańską „troskę o umysł, ciało i ducha” – wyraźne echo gnostyckiego dualizmu potępionego już przez św. Ireneusza.
„Naszym celem nie jest bycie antytechnologicznym. Pochodzę ze świata najnowocześniejszej technologii” – chełpi się Gromes, ujawniając kompletną niezdolność do rozpoznania duchowego niebezpieczeństwa tkwiącego w samym rdzeniu współczesnego technokratyzmu.
Ślepa uliczka pozytywistycznej diagnostyki
Artykuł szczegółowo wymienia fizjologiczne skutki nadużywania technologii – „opóźniony rozwój kory przedczołowej”, „problemy z nawiązywaniem kontaktu wzrokowego” – ale całkowicie pomija zniszczenie życia łaski przez pornografię i okultyzm szerzące się poprzez te urządzenia. Nawet przytaczane dane o tym, że 75% nastolatków ogląda pornografię, przedstawiane są jako problem społeczny, a nie masowe świętokradztwo wołające o pomstę do nieba.
Teologiczny bankructwo świeckich rozwiązań
Projekt Canary Challenge to kolejne „masońskie placebo” oferowane społeczeństwu pogrążonemu w apostazji. Gdy Kościół przedsoborowy nauczał, że „poza Kościołem nie ma zbawienia” (Dekret dla Jakobitów, Sobór Florencki), współcześni technokraci proponują zbawienie przez „odłączenie od WiFi”. Brak choćby jednego odniesienia do:
- Roli modlitwy w walce z nałogami
- Potrzeby częstej spowiedzi świętej
- Cnoty czystości jako antidotum na pornografię
- Świętych obcowania jako wzorów roztropnego korzystania z dóbr materialnych
Duchowa gangrena współczesności
Opisywany projekt jest symptomatyczny dla całkowitego załamania nadprzyrodzonej wyobraźni w posoborowym świecie. Gdy św. Jan Vianney spędzał godziny na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem, by walczyć z szatanem nękającym jego parafian, współcześni „reformatorzy” wierzą, że wystarczy „aplikacja z 30-dniowym wyzwaniem”. To potwierdza słowa Piusa XI z Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty władzy”, co prowadzi do nieuchronnego rozkładu.
Tymczasem jedynym prawdziwym antidotum na duchową pustkę technokratycznej cywilizacji pozostaje powrót do niezmiennej doktryny katolickiej, częste przyjmowanie sakramentów świętych w rycie trydenckim oraz żarliwa modlitwa do Królowej Niebios, Najświętszej Marji Panny.
Za artykułem:
New app helps teens, adults break free from phone addiction (lifesitenews.com)
Data artykułu: 06.02.2026








