Irlandia: Neo-biskup o aborcji, podczas gdy hierarchia aprobuje dzieciobójstwo
Portal EWTN News (6 lutego 2026) informuje o wypowiedzi „biskupa” Kevina Dorana z Achonry i Elphin, który stwierdził, że w Irlandii w ciągu roku zabito przez aborcję 10 852 nienarodzonych dzieci – co odpowiada utracie „300 klas szkolnych”. „Biskup” Doran zauważył, że „aborcja nie tylko zabija dzieci. Pozbawia społeczności w całej Irlandii tysięcy szczęśliwych, śmiejących się dzieci”, przewidując „dramatyczne zmniejszenie liczby młodych dorosłych w każdym aspekcie życia społecznego”.
„Zamknięcie szkół podstawowych w całej Irlandii, a zwłaszcza w społecznościach wiejskich, stało się w ostatnich tygodniach poważnym powodem do niepokoju” – powiedział „biskup” Doran, dodając: „Są ku temu złożone powody, ale wpływ aborcji na populację staje się coraz bardziej widoczny”.
Faktograficzna demaskacja: liczba ofiar a milczenie o istocie zbrodni
Przedstawione dane statystyczne, choć szokujące, ukazują jedynie wierzchołek góry lodowej. Podczas gdy neo-hierarchia irlandzka ogranicza się do ekonomicznych i społecznych konsekwencji dzieciobójstwa, całkowicie pomija dogmatyczną naukę Kościoła katolickiego. Już Sobór Laterański V (1513) określił aborcję jako zbrodnię podlegającą ekskomunice latae sententiae, a papież Pius XI w encyklice Casti Connubii (1930) potępił ją jako „godne potępienia przestępstwo”.
Tymczasem „biskup” Doran – jako członek posoborowej sekty – nie ma kapłańskiej władzy, by głosić naukę moralną, a jego struktura od dziesięcioleci toleruje udział polityków proaborcyjnych w „komuniach”. To nie aborcja „pozbawia społeczności dzieci”, lecz apostazja hierarchii, która przestała głosić in season and out of season (2 Tm 4,2), że każda aborcja to morderstwo i świętokradztwo wobec Ducha Świętego (por. KKK 2270-2272 – w prawowitej wersji przedsoborowej).
Językowa zgnilizna: humanitaryzm zamiast teologii
Retoryka „biskupa” Dorana odsłania typowo modernistyczne przesunięcie akcentów: zamiast mówić o grzechu wołającym o pomstę do nieba (Rdz 4,10), używa się sentymentalnego języka „szczęśliwych, śmiejących się dzieci”. To redukcja transcendencji do poziomu socjologii – dokładnie według schematu potępionego przez św. Piusa X w Pascendi Dominici Gregis (1907):
„Moderniści (…) religię sprowadzają do pewnego rodzaju uczucia i świadomości; dogmaty uważają za symbole nieokreślonych pojęć religijnych” (n. 14).
Gdzie jest przypomnienie słów Chrystusa: „Kto by przyjął jedno takie dziecię w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mt 18,5)? Gdzie groźba sądu nad narodami, które „przelewają krew niewinną” (Jr 22,17)? Wypowiedź Dorana to klasyczny przykład naturalizmu potępionego w Syllabusie błędów Piusa IX (1864), gdzie papież odrzucił tezę, że „moralność ludzka powinna być dostosowana do dobra narodu” (pkt 56).
Teologiczne bankructwo: brak ekskomunik i pokuty
Artykuł przemilcza kluczowy fakt: żaden z irlandzkich „biskupów” nie nałożył ekskomuniki na polityków głosujących za ustawą aborcyjną z 2018 roku, choć kanon 2339 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku nakazuje to ipso facto. To nie „kompleksowe przyczyny” zamykają szkoły, lecz systematyczne odrzucanie Regnum Christi – Królestwa Chrystusa, o którym Pius XI nauczał w Quas Primas (1925):
„Narody nie zaznają prawdziwego pokoju, dopóki nie uznają panowania Zbawiciela naszego” (n. 1).
Co więcej, w tekście brakuje jakiegokolwiek wezwania do pokuty za grzech aborcji. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o sakramencie pokuty (sesja XIV) nakazuje kapłanom, by „z największą troskliwością wypytywali penitentów o wszystkie okoliczności grzechu”, szczególnie gdy chodzi o zabójstwo.
Symptomatyczna hipokryzja: Zimbabwe i Teksas jako lustro neo-kościoła
W drugiej części artykułu czytamy o „biskupach” Zimbabwe sprzeciwiających się ustawie aborcyjnej. Ich apel o „ochronę życia od poczęcia” pozostaje jałowy, skoro sami należą do struktury, która od Vaticanum II propaguje wolność religijną – ideę potępioną przez Grzegorza XVI w Mirari Vos (1832) jako „szaleństwo”. Jak mogą domagać się prawa Bożego w Zimbabwe, gdy ich rzymski zwierzchnik (uzurpator Leon XIV) błogosławi mieszanym małżeństwom i praktykuje synkretyzm z poganami?
Podobna schizofrenia widoczna jest w relacji z Teksasu: ojciec pozywający kalifornijskiego abortera używa świeckiego prawa cywilnego, podczas gdy lokalna struktura posoborowa nie ogłasza ekskomunik, nie organizuje publicznych pokut i nie przywraca prawdziwej Mszy jako jedynego antidotum na masowe morderstwa. To potwierdza diagnozę św. Piusa X: „Modernizm jest syntezą wszystkich herezji” (Pascendi, n. 39).
Duchowy wymiar tragedii: aborcja jako ofiara Molochowi
Najgłębszy problem artykułu z EWTN News polega na całkowitym pominięciu nadprzyrodzonego wymiaru aborcji. Każde dziecko zabite w łonie matki to nie tylko „strata demograficzna”, ale dusza pozbawiona chrztu, skazana na limbus puerorum (według tradycyjnej teologii). Każda aborcja to także świętokradztwo – gdyż człowiek, „korona stworzenia”, zostaje złożony w ofierze bożkowi „wyboru”.
Prawdziwy Kościół katolicki – trwający w katakumbach przez wiernych zachowujących Tradycję – nie prosi „grzecznie” o zmianę prawa. Głosi jak św. Jan Chrzciciel: „Nie wolno ci mieć żony twego brata!” (Mk 6,18), nawet za cenę męczeństwa. Dopóki neo-kościół nie wróci do tej żarliwości, jego „sprzeciw” wobec aborcji pozostanie farsą, a Irlandia będzie tracić nie 300 klas rocznie, lecz całe pokolenia na wieczność.
Za artykułem:
Irish bishop says country has lost ‘300 classes of primary school children’ to abortion in 1 year (ewtnnews.com)
Data artykułu: 06.02.2026








