Kubański kapłan w tradycyjnych szatach liturgicznych rozdaje pomoc humanitarną przy wsparciu USA przed tłem komunistycznej budowli

Amerykańskie dostawy humanitarne na Kubę: maskarada miłosierdzia czy narzędzie neoimperializmu?

Podziel się tym:

Portal EWTN News (6 lutego 2026) relacjonuje decyzję rządu USA o wysłaniu drugiej transzy pomocy humanitarnej o wartości 6 milionów dolarów na Kubę, dystrybuowanej przez struktury określane mianem „Kościoła katolickiego”. Zabieg ten ma rzekomo ominąć kontrolę komunistycznego reżimu, co autorzy artykułu przedstawiają jako bezprecedensowy przełom. Lecz czyż nie jest to jedynie kolejne ogniwo w łańcuchu posoborowych kompromisów, zdradzających misję Kościoła na ołtarzu politycznej koniunktury?


Teologiczny bankructwo „pomocy” wyzutej z nadprzyrodzoności

„Metoda okazała się wysoce skuteczna w zapewnieniu, że upadły kubański reżim nie może ingerować lub przekierować pomocy przeznaczonej dla potrzebującej ludności wyspy” – chełpi się Departament Stanu pod kierownictwem Marco Rubio. Tym samym amerykańska dyplomacja redukuje rolę Kościoła do kuriera dostarczającego „zapakowane towary”, podczas gdy prawdziwe dzieło miłosierdzia – nawrócenie dusz – zostaje zepchnięte na margines.

„Poza tą transzą pomocy Stany Zjednoczone są gotowe dostarczyć jeszcze większe bezpośrednie wsparcie dla narodu kubańskiego. Skorumpowany reżim musi po prostu na to pozwolić”.

Czyż Pius XI nie nauczał w Quas primas, że „królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi” i że „nadzieja trwałego pokoju nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”? Tymczasem zarówno Waszyngton, jak i posoborowi „hierarchowie” pomijają milczeniem fundamentalną prawdę: żadna puszka z zupą nie zastąpi obowiązku głoszenia Chrystusa Króla jako jedynego Zbawiciela.

Masoneria humanitaryzmu: rozbiórka katolickiej doktryny społecznej

Spotkanie charge d’affaires USA na Kubie Mike’a Hammera z „biskupem” Arturo Gonzálezem Amadorem i „kardynałem” Juanem de la Caridad García stanowi wymowny symbol kolaboracji z siłami antykościelnymi. Współpraca z reżimem – choćby w formie dystrybucji darów – legitymizuje komunistyczną władzę, podczas gdy „każda władza, która nie uznaje panowania Chrystusa, jest władzą uzurpatorską” (św. Robert Bellarmin).

„Ruch Chrześcijańskiego Wyzwolenia (MCL) wyraził poparcie dla amerykańskiego wysiłku pomocy humanitarnej i stwierdził, że zapewnienie pomocy ludności poprzez kanały humanitarne jest sposobem na «zerwanie więzi wymuszonej zależności, którą dyktatura narzuciła od dziesięcioleci jako mechanizm dominacji»”.

Czyż nie jest to jawny przejaw rewolucji w myśleniu? Ruch rzekomo „chrześcijański” gloryfikuje materialne wsparcie z USA jako „wyzwolenie”, podczas gdy prawdziwe wyzwolenie – „wolność dzieci Bożej” (Rz 8,21 Wlg) – pozostaje nieobecne w dyskursie. Toż to czysty naturalizm, potępiony przez św. Piusa X w Lamentabili sane jako błąd polegający na „odrzuceniu porządku nadprzyrodzonego”.

Caritas Cuba: instytucjonalne narzędzie apostazji

Współpraca „Caritas Cuba” z katolicką agencją pomocy USA (CRS) i Caritas Niemcy odsłania globalną sieć organizacji pozornie charytatywnych, które w rzeczywistości realizują program sekularyzacji katolickiej doktryny społecznej. Jak zauważył Pius XI w Quas primas, „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywołano początek władzy”, wówczas wszelka aktywność społeczna staje się narzędziem destrukcji.

Działalność „Caritas” na Kubie przypomina raczej realizację punktu 10. masonerii – „organizowanie pomocy humanitarnej jako narzędzia kontroli społecznej” – niż autentyczne dzieło miłosierdzia. Gdzie jest napomnienie o obowiązku powrotu do prawdziwej wiary? Gdzie wezwanie do porzucenia komunistycznych błędów? Milczenie „hierarchów” jest współudziałem w duchowym ludobójstwie.

Światło w ciemności: niezmienna doktryna wobec modernistycznej zdrady

Podczas gdy posoborowie tańczy na linie politycznej poprawności, Tradycja katolicka stawia sprawę jasno: jedyną prawowitą pomocą dla Kuby jest przywódców komunistycznych i ich kolaborantów w sutannach, oraz przywrócenie publicznego panowania Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI: „królestwo Chrystusa jest królestwem prawdy i życia, królestwem świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości, miłości i pokoju”.

Amerykańskie puszki z zupą nie zastąpią Ofiary Mszy świętej – jedynego źródła prawdziwego pokoju. Dopóki kubańscy „biskupi” nie odważą się głosić niepopularnej prawdy o konieczności nawrócenia się od komunizmu i powrotu do katolickiej monarchii, ich działalność pozostanie jedynie teatrem religijnego pozorowania. Prawdziwe miłosierdzie wymaga odwagi krzyża, nie zaś ugody z władcami tego świata.


Za artykułem:
U.S. to send second shipment of humanitarian aid to Cuba to be distributed by the Church
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 06.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.