Pogrzeb modernistycznego hierarchy jako przykład apostazji posoborowej
Portal Konferencji Episkopatu Polski relacjonuje uroczystości pogrzebowe „biskupa pomocniczego seniora archidiecezji warmińskiej” Juliana Wojtkowskiego, zmarłego w wieku 99 lat. Ceremonie odbyły się 6 i 7 lutego 2026 roku w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie pod przewodnictwem uzurpatorów Józefa Górzyńskiego i Tadeusza Wojdy.
Nielegalna celebracja pogrzebowa
Artykuł opisuje szereg praktyk sprzecznych z katolickim prawem kanonicznym. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 (kan. 1203) wyraźnie stanowi, że katolików należy grzebać na poświęconej ziemi cmentarnej, nie zaś w kościołach. Tymczasem ciało „biskupa” Wojtkowskiego złożono w konkatedrze, co stanowi jawne naruszenie dyscypliny kościelnej. Jak zauważa ks. prof. Andrzej Kopiczko w homilii: „Ciało księdza biskupa spocznie w konkatedrze świętego Jakuba”. Ta neo-kościelna praktyka odzwierciedla zerwanie z Tradycją na rzecz kultu jednostki.
Niepewne święcenia i wątpliwa sukcesja apostolska
W świetle bulli „Cum ex Apostolatus Officio” Pawła IV oraz nauczania św. Roberta Bellarmina, święcenia przyjęte w strukturach posoborowych są nieważne z powodu heretyckiego zamiaru nowej formy sakramentu. „Biskup” Wojtkowski, wyświęcony w 1970 roku, uczestniczył w modernistycznej rewolucji liturgicznej, co podważa ważność jego święceń. Pius XII w Sacramentum Ordinis podkreślał, że „szafarz musi mieć intencję czynienia tego, co czyni Kościół” – czego posoborowi „biskupi” jawnie nie czynią.
„Jako wikariusz generalny współzarządzał diecezją, ale też przeprowadzał wizytacje parafii i udzielał sakramentu bierzmowania”
Opis działalności Wojtkowskiego ujawnia przyjęcie heretyckiej eklezjologii. Prawowity biskup katolicki nie „współzarządza” diecezją, lecz sprawuje jurysdykcję z mandatu papieskiego. Udzielanie „sakramentu bierzmowania” w posoborowej formie jest nieważne, gdyż pominięto w nim istotne słowa: „Accipe signaculum doni Spiritus Sancti” (Przyjmij znamię daru Ducha Świętego).
Teologiczne zniekształcenia w homilii
Ks. Kopiczko posługuje się typowo modernistyczną retoryką, redukując życie duchowe do naturalistycznych kategorii. Wspomina o „dziecięcym dobru w człowieku”, ignorując dogmat o grzechu pierworodnym. Podkreśla rzekomą „prostotę” i „skromność” zmarłego, podczas gdy prawdziwa świętość polega na heroiczności cnót, nie zaś na ludzkich zaletach. Pominięto całkowicie wymiar łaski uświęcającej, stan duszy zmarłego oraz obowiązek modlitw o zbawienie – co stanowi rażące zaniedbanie duszpasterskie.
Symptom głębszej apostazji
Opisane wydarzenie stanowi modelowy przykład całkowitego odejścia od katolickiej eschatologii. Encyklika „Quas primas” Piusa XI naucza, że „Chrystus króluje w sercach przez łaskę uświęcającą”, tymczasem cała ceremonia skupiała się na doczesnych osiągnięciach zmarłego. Transmisja przez Radio „Marja” i TV „Trwam” – ośrodki promujące fałszywe objawienia – dodatkowo podkreśla duchowe zwiedzenie uczestników.
Św. Pius X w dekrecie „Lamentabili sane exitu” potępił tezę, że „Kościół nie może skutecznie obronić etyki ewangelicznej” (punkt 63). Tymczasem opisywana uroczystość dowodzi, że neo-kościół faktycznie porzucił walkę o Królestwo Chrystusa, zastępując ją kultem ludzkich osiągnięć i emocjonalnymi wspomnieniami.
Jedyną właściwą reakcją katolików wobec takich spektakli powinno być odmówienie De profundis w intencji duszy zmarłego oraz ostrzeżenie wiernych przed uczestnictwem w niekatolickich obrzędach. Jak przypomina Sobór Trydencki: „Kto mówi, że w Kościele rzymskim nie należy czcić Boga, niech będzie wyklęty” (sesja XXII, kan. 9). Prawdziwy kult możliwy jest tylko w łączności z nieprzerwaną Tradycją Kościoła.
Za artykułem:
Olsztyn: Msza św. żałobna w intencji śp. bp. Juliana Wojtkowskiego (episkopat.pl)
Data artykułu: 06.02.2026







