„Biskup” Wojtkowski – masoński trybik w maszynie neo-kościoła
Portal Vatican News (7 lutego 2026) relacjonuje śmierć „biskupa” Juliana Wojtkowskiego, który zmarł w wieku 99 lat po „75 latach posługi kapłańskiej i 56 latach w episkopacie”. Antypapież Leon XIV przesłał list kondolencyjny, chwaląc zmarłego za zawołanie „Veni Domine Iesu” oraz „przekonanie, że wiara szuka zrozumienia”.
Fałszywy sakrament i nieważne święcenia
„Święcenia kapłańskie” w 1950 roku i „biskupie” w 1969 roku odbyły się już pod władzą antypapieży, co czyni je nieważnymi z punktu widzenia integralnej doktryny katolickiej. Jak stwierdził św. Robert Bellarmin: „Jawny heretyk nie może być biskupem, gdyż nie należy do Ciała Kościoła” (De Romano Pontifice). Wszelkie „posługi” Wojtkowskiego były więc czczym widowiskiem, podobnie jak „Msza” celebrowana podczas jego pogrzebu przez „abp” Wojdę – kolejnego uzurpatora w sukience.
„Przekonany, że wiara szuka zrozumienia, poświęcił się on również pracy dydaktycznej i badawczej” – czytamy w liście antypapieża.
To zdanie demaskuje rdzeń modernizmu potępionego w encyklice Pascendi św. Piusa X: redukcję wiary do subiektywnego poszukiwania, a nie przyjęcia objawionych prawd. Wiara nie „szuka zrozumienia” – ona nakłada obowiązek przyjęcia depozytu wiary w całości!
Marianizm jako zasłona dymna
Wychwalane „pielgrzymowanie do Jasnogórskiego i Wileńskiego Tronu Marji” to klasyczny przykład posoborowego bałwochwalstwa. Prawdziwy kult Marji jest nierozerwalnie związany z czystą doktryną i Ofiarą Mszy Świętej – nie zaś z ekumenicznymi happeningami na Jasnej Górze, gdzie od dziesięcioleci króluje kult „Matki Bożej w dialogu” z heretykami i schizmatykami.
Akademicka farsa w służbie rewolucji
Rzekome „osiągnięcia naukowe” Wojtkowskiego – habilitacja na zbędnym „Papieskim Fakultecie” w 1968 roku, 60 wypromowanych „magistrów” i 13 „doktorów” – to jedynie produkcja kadr dla neo-kościoła. Jak trafnie zauważył Pius X w Lamentabili: „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny” (propozycja 65).
Teologiczne bankructwo zawołania biskupiego
Zawołanie „Veni Domine Iesu” (Przyjdź Panie Jezu) w ustach modernistycznego „biskupa” to czysty cynizm. Apokaliptyczne wołanie o Paruzję było używane przez męczenników wiernych Rzymowi – nie zaś przez funkcjonariuszy sekty, która zbudowała kult człowieka na ruinach Królestwa Chrystusowego. Prawdziwy głos Tradycji woła dziś: „Veni Domine – zniszcz tę ohydę spustoszenia!”
Leon XIV – antypapież kontynuujący apostazję
Kondolencyjny list uzurpatora z Watykanu to kolejne ogniwo w łańcuchu zdrady. Już Pius IX w Syllabusie potępił błąd 80: „Rzymski papież może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją”. Tymczasem Chrystus Król żąda podboju narodów, a nie ugody z duchem świata (Quas Primas, Pius XI).
Śmierć „biskupa” Wojtkowskiego nie jest stratą dla Kościoła, który trwa w katolikach wiernych Mszy Świętej i niezmiennemu depozytowi wiary. To jedynie odejście kolejnego aktora z teatru absurdu, gdzie w miejsce kapłaństwa stawia się psychologię, w miejsce Ofiary – dialog, a w miejsce Krzyża – ekumeniczny stół.
Za artykułem:
Papież o śp. bp. Wojtkowskim: Wiedział, że wiara szuka zrozumienia (vaticannews.va)
Data artykułu: 07.02.2026








