Scena sądowa przedstawiająca niesprawiedliwe wyroki kanadyjskiego wymiaru sprawiedliwości wobec Aaron Moore Minshulla za gwałt na 12-letniej dziewczynce.

Kanadyjska „sprawiedliwość”: Humanitaryzm ponad ofiarą jako owoc społeczeństwa bez Boga

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (7 lutego 2026) relacjonuje serię skandalicznych wyroków kanadyjskich sądów, gdzie zbrodniarze seksualni otrzymują symboliczne kary lub wychodzą na wolność. W ostatnim przypadku Aaron Moore Minshull, napastnik skazany za gwałt z użyciem przemocy na 12-letniej dziewczynce, otrzymał zaledwie 3 lata więzienia z powodu „rdzennego dziedzictwa” i „problemów psychicznych”. Ofiara doznała zaś ciężkiej traumy, utraty poczucia własnej wartości i zaburzeń psychicznych. To nie odosobniony przypadek: sądy regularnie umarzają sprawy pedofilów, terrorystów islamskich czy recydywistów, powołując się na „krzywdy historyczne” sprawców.


Faktograficzne bankructwo świeckiego humanitaryzmu

Kanadyjski wymiar sprawiedliwości, jak pokazuje relacja, systematycznie przywilejuje kata ponad ofiarą. Zamiast strzec obiektywnego porządku moralnego, sędziowie analizują „czynniki łagodzące” zbrodniarzy: pochodzenie etniczne (tzw. raport Gladue), uzależnienia czy „konsekwencje kolateralne” kary. Tymczasem święty Tomasz z Akwinu precyzyjnie określa cel kary: „Po pierwsze, dla poprawy samego grzesznika (…); po drugie, dla dobra wspólnego, aby inni, przestraszeni karą, powstrzymali się od szkód (…); po trzecie, dla naprawienia krzywd, które przestępca wyrządził innym” (Summa Theologiae, II-II, q. 108, a. 4). Kanadyjskie sądy odrzucają wszystkie trzy cele: nie poprawiają przestępców (wielu recydywistów), nie odstraszają (bezkarność zachęca do zbrodni) i nie rekompensują ofiarom – których cierpienie przemilcza się jako „konsekwencję kolateralną” wymiaru sprawiedliwości.

Językowa demaskacja relatywizmu

Słownictwo używane w orzeczeniach sądowych zdradza ideologiczne zaślepienie. Określenia takie jak „rdzenne dziedzictwo”, „trauma międzypokoleniowa” czy „kolateralne konsekwencje” tworzą pseudonaukowy żargon mający ukryć prostą prawdę: wymiar sprawiedliwości wyrzekł się sprawiedliwości. Jak zauważył Pius XI w Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Kanadyjski leksykon prawny jest dosłownym wcieleniem tej diagnozy – stworzony przez ludzi i dla ludzi, bez odniesienia do Lex aeterna.

Teologiczny rdzeń kryzysu: odrzucenie prawa naturalnego

Sedno problemu leży w odrzuceniu klasycznej nauki o prawie naturalnym (Lex naturalis), która stanowi niezmienną podstawę cywilizacji łacińskiej. Święty Paweł naucza, że prawo moralne jest „wypisane w sercach” nawet pogan (Rz 2,15). Tymczasem kanadyjskie sądy, kierując się względami polityczno-ideologicznymi („przeciwdziałanie nadreprezentacji rdzennych w więzieniach”), pogwałciły podstawową zasadę sprawiedliwości: „Każdemu według jego czynów” (Mt 16,27). Jak trafnie wskazał Pius XII: „Państwo, które nie opiera się na prawie naturalnym, jest państwem bez fundamentów” (Przemówienie do prawników katolickich, 6 grudnia 1953). Skutki tej apostazji są wymierne: uwolniony pedofil Randall Peter Hopley znów zagraża dzieciom, a terrorystka Oumaima Chouay – której ideologia nakazuje mordować „niewiernych” – spędza w więzieniu symboliczne 110 dni.

Symptomatyczny upadek społeczeństwa bez Króla

Kanadyjskie absurdy są nieuchronnym owocem społeczeństwa wyrzekającego się publicznego panowania Chrystusa Króla. Gdy w 1925 roku Pius XI ustanawiał święto Chrystusa Króla, przestrzegał: „Państwa, które nie uznają panowania Chrystusa, stają się areną niezgody, zazdrości i nieprzyjaźni między narodami”. Kanada, która oficjalnie usunęła Boga z przestrzeni publicznej (m.in. legalizując aborcję, eutanazję i „małżeństwa” homoseksualne), dziś zbiera żniwo tej apostazji: wymiar sprawiedliwości nie potrafi nawet chronić dzieci przed gwałcicielami. To nie „nadmiar humanitaryzmu”, jak sugerują niektórzy, lecz logiczna konsekwencja społeczeństwa kierującego się zasadą: „Będziecie jako bogowie” (Rdz 3,5). Jak prorokował Leon XIII: „Gdy społeczeństwo wyrzeknie się Boga, nieuniknione staje się to, że zamieni się w piekło na ziemi” (Encyklika Humanum genus).

Jedyna droga naprawy: powrót do Tronu Łaski

Rozwiązanie kryzysu nie leży w „reformie sądownictwa”, lecz w publicznym uznaniu praw Chrystusa Króla nad narodami. Jak uczył św. Paweł: „Nie masz władzy, która by nie była od Boga” (Rz 13,1). Kanadyjskie elity, podobnie jak większość współczesnych władz, zbuntowały się przeciwko tej prawdzie, zastępując Boże przykazania „prawami człowieka” – które w praktyce okazują się przywilejami zbrodniarzy. Dopóki Kanada nie powtórzy aktu poświęcenia dokonanego przez św. Ludwika Marię Grignion de Montfort: „Panuj nad nami, Najsłodszy Jezu, nie tylko w naszych domach i kościołach, ale także w naszych miastach, prowincjach, narodach i w całym świecie” – dopóty jej sądy będą wydawać wyroki niegodne nawet pogan.


Za artykułem:
Canadian justice: Half-indigenous man receives lenient sentence for ‘major sexual assault’
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 07.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.