Heroizm bez Bożej łaski: poświęcenie jako cel sam w sobie
Portal Gość Niedzielny relacjonuje historię kpt. Karola Cierpicy, który w 2013 roku podczas ataku na bazę w afgańskiej prowincji Ghazni został uratowany przez amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa. Według relacji, Ollis miał osłonić polskiego oficera własnym ciałem, ponosząc śmierć na miejscu. Prezydent USA Joe Biden zatwierdził pośmiertne przyznanie Ollisowi Medalu Honoru – najwyższego odznaczenia wojskowego Stanów Zjednoczonych. Artykuł koncentruje się na emocjonalnym wymiarze zdarzenia, całkowicie pomijając nadprzyrodzony kontekst heroicznej śmierci i redukując poświęcenie do czysto naturalistycznej kalkulacji.
Teologia ukryta w milczeniu
„Dla Michaela nie były ważne kamizelka i hełm, tylko drugi człowiek” – deklaruje kpt. Cierpica, nadając wydarzeniom charakter czysto horyzontalny. W całym materiale nie znajdziemy ani jednego odwołania do motywacji religijnej, modlitwy w obliczu śmierci czy teologicznego wymiaru ofiary. To zasadnicze przemilczenie stanowi doktrynalną kapitulację przed świecką narracją o heroizmie.
„Jako świadek nie mam prawa zostawić tej historii w domu, jestem zobowiązany się nią dzielić” – podkreślił Cierpica.
W tym zdaniu objawia się istota problemu: świadectwo ograniczone wyłącznie do płaszczyzny antropocentrycznej, pozbawione visio supernaturalis (nadprzyrodzonej wizji). Tymczasem już św. Tomasz z Akwinu nauczał, że „żadne ludzkie działanie nie może być prawdziwie cnotliwe bez relacji do celu ostatecznego” (Summa Theologiae I-II, q. 55, a. 1).
Etyka wojny bez Boga
Artykuł kompletnie ignoruje katolicką naukę o bellum iustum (wojnie sprawiedliwej), której zasady zostały wypracowane przez doktorów Kościoła:
- Sprawiedliwa przyczyna (np. obrona przed napaścią)
- Słuszna intencja (np. przywrócenie pokoju)
- Właściwa władza decyzyjna
- Ostatnia deska ratunku
- Proporcjonalność środków
Pius XII w przemówieniu z 1954 roku przestrzegał: „Gdy naród grozi niebezpieczeństwem i użycie siły zbrojnej wydaje się niezbędne do obrony, należy pamiętać, że nie wszystko jest dozwolone”. Tymczasem udział Polski w interwencji NATO w Afganistanie pozostaje nieweryfikowany przez pryzmat tych zasad, a artykuł bezkrytycznie przyjmuje założenie o moralnej słuszności misji.
Kult bohatera jako substytut świętości
W materiale obserwujemy niepokojące zjawisko tworzenia świeckiej hagiografii. Nadanie synowi kpt. Cierpicy imienia „Michał” oraz porównywanie poświęcenia Ollisa do „najlepszego przykładu wartości naszego narodu” (jak stwierdziła kongresmenka Nicole Malliotakis) ukazuje próby budowania etosu cywilnego religii. To dokładnie ten sam mechanizm, który św. Pius X potępił w dekrecie Lamentabili, stwierdzając, że moderniści „sprowadzają wiarę do czysto subiektywnego doświadczenia” (propozycja 22).
Warto przeciwstawić tę narrację klasycznemu nauczaniu Kościoła. Leon XIII w encyklice Diuuturnum przypominał: „Żadna władza nie pochodzi od ludzi, lecz wszelka, bez wyjątku, od Boga”. Prawdziwy heroizm możliwy jest jedynie w kontekście łaski uświęcającej – czego dowodzą niezliczeni święci żołnierze: od św. Sebastiana po św. Ignacego Loyolę.
Medal zamiast Krzyża
Ceremonia wręczania Medalu Honoru zostanie z pewnością pozbawiona jakichkolwiek odniesień do wiary chrześcijańskiej. Tymczasem jeszcze w 1916 roku Benedykt XV ustanowił Święto Bożego Serca Jezusowego jako patrona żołnierzy, podkreślając, że „tylko w Chrystusie znajduje się źródło prawdziwego męstwa”.
Artykuł utrwala niebezpieczną tendencję oddzielania cnót żołnierskich od ich nadprzyrodzonego fundamentu. Jak zauważył dr John C. Rawe w pracy „Moralność współczesnej wojny” (1953): „Odarta z transcendentalnego wymiaru odwaga staje się jedynie biologicznym instynktem, nie różniącym się zasadniczo od waleczności zwierząt”.
W obliczu tych faktów, relacja portalu Gość Niedzielny okazuje się kolejnym przejawem postępującej sekularyzacji przestrzeni publicznej, gdzie miejsce Krzyża zajmują świeckie odznaczenia, a ofiara życia pozbawiona jest eschatologicznej perspektywy. Jakże aktualne pozostają dziś słowa Piusa XI z encykliki Quas primas: „Odstąpienie od Chrystusa i Jego najświętszego prawa z obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego stało się przyczyną wszelkich nieszczęść”.
Za artykułem:
Polski żołnierz uratowany w Afganistanie przez M.Ollisa: dla niego najważniejszy był drugi człowiek (gosc.pl)
Data artykułu: 07.02.2026








