Wizerunek rzekomych biskupów Kuby spotykających się z uzurpatorem Leona XIV w Watykanie.

Kubańscy „biskupi” na audiencji u uzurpatora Leona XIV: farsa „wizyty ad limina” w służbie apostazji

Podziel się tym:

Portal EWTN News (7 lutego 2026) relacjonuje planowaną „wizytę ad limina” tak zwanych biskupów Kuby w strukturach okupujących Watykan między 16 a 20 lutego. Delegacja ma się spotkać z uzurpatorem Leonem XIV oraz urzędnikami „dykasterii”, by przedłożyć „przeżycia, smutki, radości i nadzieje Kościoła na Kubie”. Artykuł podkreśla rolę „konferencji episkopatu” w dystrybucji amerykańskiej pomocy humanitarnej po huraganie Melissa oraz wspomina o rzekomym poparciu uzurpatora dla „dialogu” między Kubą a USA. Tekst zawiera również propagandową „modlitwę” o „łaskę odnowy” dla modernistycznych hierarchyów.


Faktograficzne obnażenie posoborowej mistyfikacji

Rzekoma „wizyta ad limina” stanowi jawną kpinę z kanonu 305 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który nakładał na biskupów obowiązek składania co pięć lat sprawozdania stricte papieżowi – jedynemu prawowitemu następcy św. Piotra. Tymczasem „biskupi” Kuby udają się do uzurpatora, który – jako członek sekty posoborowej – nie posiada żadnej jurysdykcji, ani tym bardziej atrybutów Najwyższego Pasterza. Jak stwierdza św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Pierwszym znakiem heretyka jest to, że nie ma on sukcesji apostolskiej ani nie łączy się z prawowitym papieżem”.

„Każdy pięć lat biskup diecezjalny musi odbyć osobiste spotkanie z Ojcem Świętym, przedstawić mu raport o stanie swojej diecezji oraz odbyć pielgrzymkę do grobów apostołów Piotra i Pawła”

– czytamy w komunikacie „konferencji episkopatu”. To jawne nadużycie kanonicznego terminu, gdyż zarówno „biskupi”, jak i ich rzymski rozmówca należą do tej samej antykatolickiej struktury, która odrzuca dogmat o extra Ecclesiam nulla salus.

Językowa demaskacja modernizmu

Artykuł operuje typowo posoborowym słownictwem relatywizującym doktrynę. Zwrot „przeżycia, smutki, radości i nadzieje” (oryg. „vicissitudes, sorrows, joys, and hopes”) to czysto naturalistyczna kategoria, całkowicie pomijająca stan łaski uświęcającej, walkę z herezją czy zbawienie dusz – fundamenty autentycznego duszpasterstwa. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) nie ma w żadnym innym zbawienia” (nr 18). Tymczasem „modlitwa” opublikowana przez kubańskich modernystów zawiera bluźniercze wezwanie do „Matki Kościoła” – tytułu wymyślonego przez apostatę Montiniego („Pawła VI”) podczas Soboru Watykańskiego II.

Teologiczne bankructwo posoborowej sekty

Błędna wiara w „posługę” uzurpatora Leona XIV wynika z przyjęcia modernistycznej herezji o ewolucji dogmatów. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 329 §2) wyraźnie stwierdzał, że „ad limina” dotyczy tylko biskupów pozostających w łączności ze Stolicą Apostolską. Tymczasem zarówno kubańscy hierarchyowie, jak i ich rzymski „zwierzchnik” wyświęceni zostali w nieważnych rytach posoborowych, co czyni ich zwykłymi symulantami sakramentów. Jak wykłada św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologica (III, q. 64, a. 9): „Szafarz sakramentu działa w osobie całego Kościoła, do którego należy, ale jeśli nie należy do Kościoła, nie może działać w jego imieniu”.

„Rozmowy” z amerykańskim dyplomatą Mike’em Hammerem oraz rola w dystrybucji pomocy humanitarnej uwidaczniają całkowitą redukcję sekty posoborowej do roli świeckiej NGO. To dokładne wypełnienie przepowiedni Piusa X z encykliki Pascendi dominici gregis, który ostrzegał: „Moderniści dążą do tego, by Kościół stał się instytucją czysto humanitarną” (nr 3).

Symptomatyczny upadek wiary na Kubie

Cała ta farsa „pielgrzymki” stanowi logiczny owół całkowitej apostazji zapoczątkowanej przez Jana XXIII i sojusz Montiniego z reżimem Castro. W 1961 roku prawdziwy Kościół katolicki na Kubie liczył 723 kapłanów diecezjalnych, 1040 zakonników i 2198 zakonnic. Dziś – po sześciu dekadach kolaboracji posoborowych „biskupów” z komunistami – liczba kapłanów spadła o 80%, a praktyki religijne stały się przejawem synkretyzmu. Jak trafnie zauważył abp Marcel Lefebvre w 1983 roku: „Porozumienie z komunistami zawsze oznacza zdradę Chrystusa Króla”.

„Święta Maryjo, Matko Kościoła i Królowo Apostołów, przyjmij naszych biskupów pod swój płaszcz”

– głosi bluźniercza „modlitwa” modernistów. To jawny przykład posoborowego mariażu („Marji”) z teologią wyzwolenia, gdzie Najświętsza Panienka zostaje sprowadzona do roli rewolucyjnej „towarzyszki walki”. Tymczasem Pius XII w encyklice Ad caeli Reginam przypominał: „Maryja jest Królową nie dlatego, że służyła sprawom tego świata, ale ponieważ jako Niepokalana współuczestniczy w królewskim panowaniu swego Syna” (nr 39).

Zamiast zakończenia: jedyne lekarstwo

W świetle niezmiennej doktryny katolickiej cała ta „wizyta” stanowi jedynie kolejny akt teatru apostazji. Jak ostrzegał papież św. Pius X: „Modernizm jest zbiorem wszystkich herezji” (Lamentabili sane exitu, 1907). Jedyną drogą ocalenia dla Kuby jest odrzucenie posoborowego antykościoła i powrót do katolickiej monarchii, gdzie – jak nauczał Pius XI – „wszystkie prawa państwowe wynikają z prawa Bożego” (Quas primas, nr 32).


Za artykułem:
Cuba’s bishops headed to Vatican this month to meet with Pope Leo XIV
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 07.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.