Destrukcja sakramentów w pseudoduszpasterstwie trzeźwości w Bydgoszczy
Portal eKAI (8 lutego 2026) relacjonuje uroczystości 25-lecia grupy Anonimowych Alkoholików „Pierwszy Piątek” w bydgoskim kościele Ducha Świętego, pod przewodnictwem „biskupa” Krzysztofa Włodarczyka. W całym tekście dominuje synkretyczne pomieszanie terminologii psychologicznej z pseudo-duchowością, całkowicie wypaczającą katolicką naukę o łasce i nawróceniu.
Naturalistyczne przemieszanie pojęć
Rzekomy „pasterz” w homilii pytał retorycznie: „Czym karmimy nasze życie, co jest jego treścią? Kiedy umiera nasze życie?”, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar łaski uświęcającej. Jego stwierdzenie, że
„nawrócenie jest dziełem całego życia”
to jawna herezja pelagiańska, sprzeczna z dogmatem o konieczności łaski do każdego aktu zbawiennego (Sobór Trydencki, sesja VI, kan. 2-3).
Próba wskazania na „sługę Bożego” Matta Talbota jako wzoru jest szczególnie obrzydliwa w kontekście potępienia przez św. Pius X wszelkich prób łączenia ruchu trzeźwości z naturalistycznymi metodami (encyklika Pascendi). W rzeczywistości irlandzki robotnik – jeśli w ogóle zasługuje na miano sługi Bożego – czerpał moc wyłącznie z codziennej Mszy św. i praktyk pokutnych, a nie z protestanckich metod grup samopomocowych.
Masoneria w liturgicznym przebraniu
Opisane „nabożeństwa” w intencji trzeźwości to parodia katolickich pierwszych piątków miesiąca. W tradycyjnej pobożności pierwszopiątkowej centralne miejsce zajmuje wynagrodzenie Sercu Pana Jezusa za grzechy, podczas gdy tutaj celebruje się antropocentryczny kult „trzeźwości” jako celu samego w sobie. Grupowe „mitingi” po Mszy to jawne naruszenie kanonu 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., zabraniającego uczestnictwa w zgromadzeniach akatolickich.
Wspomniane „składanie świadectw” przez członków AA stanowi heretyckie pomieszanie porządku naturalnego i nadprzyrodzonego, co Pius XI potępił w encyklice Quas Primas:
„Pokój jest wyłącznym owocem Królestwa Chrystusowego”
, nie zaś efektem terapii grupowej. Co więcej, praktyka „mitingów” w pomieszczeniach kościelnych stanowi profanację miejsca świętego, gdyż – jak uczy św. Tomasz z Akwinu – „profanum to, co jest poza świątynią” (STh II-II, q.99, a.1).
Apostazja w działaniu
Rzekomy „duchaczyński duszpasterz trzeźwości” Mirosław Zabracki CSSp jawi się jako arcykapłan nowej religii humanitaryzmu. Wspieranie „inicjatyw na rzecz uzależnionych” w oderwaniu od głoszenia konieczności spowiedzi z całego życia i zadośćuczynienia to klasyczny przykład modernizmu potępionego w dekrecie Lamentabili (pkt 25, 35, 58).
Cały projekt „Apostolstwa Trzeźwości” stanowi wypaczenie dzieła ks. Bronisława Markiewicza, który zakładał ochronki oparte na „duchu modlitwy i pokuty”, a nie na psychologicznych technikach. Co symptomatyczne, w całym artykule ani razu nie pada termin „grzech pijaństwa” – zastąpiony świeckim eufemizmem „uzależnienia”.
Teologiczne bankructwo
Wspomnienie o „możliwości skorzystania z sakramentu pojednania” przed mitingami AA to kpina z prawdziwej spowiedzi. Jak bowiem możliwa jest ważna absolucja bez dogłębnego żalu za grzechy i postanowienia poprawy, skoro program AA jawnie naucza, że „alkoholizm jest chorobą nieuleczalną”? To sprzeczne z dogmatyczną definicją spowiedzi (Sobór Trydencki, sesja XIV, rozdz. 4).
Opisana „wspólnota” to w istocie sekta funkcjonująca w strukturach posoborowej pseudocerkwi. Jej 25-letnia „działalność” stanowi żywe potwierdzenie proroctwa Leona XIII z modlitwy do św. Michała Archanioła o „zgubnych dążnościach ateizmu, materializmu i spirytyzmu” wdzierających się do Kościoła.
Jedyną katolicką odpowiedzią na problem pijaństwa pozostaje niezmienna nauka Kościoła: żarliwa modlitwa, częsta spowiedź generalna, nabożeństwo do Niepokalanego Serca Marji oraz uczestnictwo w prawdziwej Ofierze Mszy Świętej. Wszelkie inne drogi – jak nauczał św. Alfons Liguori – prowadzą do zatracenia.
Za artykułem:
08 lutego 2026 | 12:33Bydgoszcz – 25-lecie grupy AA „Pierwszy Piątek” (ekai.pl)
Data artykułu: 08.02.2026








