Portal Gość.pl (8 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie prezydenta Brazylii Luiza Inácio „Luli” da Silvy, który podczas spotkania Partii Pracujących w Salvadorze wyraził poparcie dla reżimów Wenezueli i Kuby, skrytykował politykę USA oraz zadeklarował współpracę z Chinami.
Naturalizm przeciwko prawom Chrystusa Króla
„Naród wenezuelski sam powinien zdecydować o swojej przyszłości” – stwierdził brazylijski przywódca, ignorując nauczanie Piusa XI z encykliki Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem postulowane przez „Lulę” wybory w Wenezueli odbyłyby się pod dyktando reżimu Maduro, który od lat prześladuje katolików wiernych Magisterium, zamyka kościoły i więzi kapłanów głoszących niezmienną doktrynę.
Solidarność z katem: hańba dla chrześcijańskiego sumienia
„W odniesieniu do Kuby, wobec której wyraził solidarność, brazylijski lider stwierdził, że 'jej naród padł ofiarą masakry i spekulacji USA’”
To jawne zakłamanie historii. Od 1959 roku reżim Castro wymordował ponad 15 tysięcy katolików, zniszczył 600 świątyń, a ostatni kapłan przebywający na wyspie bez zezwolenia państwa został wydalony w 2021 roku. Jak zauważył św. Pius X w Syllabusie błędów: „Państwo nie może być obojętne wobec religii” (pkt 77-79). Tymczasem „Lula” – używając języka rodem z marksistowskiej dialektyki – przedstawia katów jako ofiary, a prawdziwych prześladowców (Pekin, Caracas, Hawana) jako „partnerów”.
Masońska strategia: budowa antykatolickiego bloku
Wsparcie dla chińskiego ambasadora Zhu Qingqiao i fabryki BYD Auto w Bahia odsłania prawdziwy cel tej polityki: budowę geopolitycznego bloku zdominowanego przez reżimy wrogie Socialis Regnum Christi. Wspomniane „pierwiastki ziem rzadkich” służą nie tylko produkcji technologii, ale i rozwojowi systemów inwigilacji wykorzystywanych przeciwko wspólnotom katolickim w Chinach, gdzie od 2024 roku zburzono 124 kościoły „niezarejestrowane” w państwowej „patrioticznej asocjacji”.
Modernistyczna zdrada: milczenie „katolickiego” portalu
Szokuje całkowity brak w artykule jakiejkolwiek wzmianki o prześladowaniach Kościoła w wymienionych krajach. Ta „neutralność” to klasyczny przejaw modernizmu potępionego w dekrecie Lamentabili św. Piusa X (pkt 65): „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny”. Portal Gość.pl – wpisując się w tę samą logikę – relacjonuje geopolitykę jako czysto świecką grę sił, zupełnie pomijając nadprzyrodzony obowiązek narodów do podporządkowania się prawom Chrystusa Króla.
Brazilia Catholica: alternatywa dla apostazji
Jedynym ratunkiem dla Brazylii pozostaje odrzucenie masonerii i powrót do konstytucji z 1824 roku, która w art. 5 uznawała katolicyzm za religię państwową. Jak przypomina Pius IX w Syllabusie: „Wolno katolikom przyjmować system pojednania Kościoła z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (pkt 80 – potępione). Dopóki jednak „Lula” będzie hołdował zasadzie „permanentnej rewolucji” (Antonio Gramsci), Brazylia pozostanie jedynie kolejnym poligonem eksperymentów antychrześcijańskich elit.
Za artykułem:
Brazylia: Prezydent Lula wyraził poparcie dla władz Wenezueli i Kuby (gosc.pl)
Data artykułu: 08.02.2026







