Portal eKAI (8 lutego 2026) relacjonuje udział pięciu „księży” diecezji kieleckiej w Mistrzostwach Europy Księży w Halowej Piłce Nożnej w Lublinie. Artykuł wychwala „kapłanów” za osiągnięcia sportowe, podkreślając ich „wpracowany schemat przygotowań” obejmujący sparingi w dniach świąt państwowych i kościelnych, podczas gdy jedynym duchowym akcentem ma być rutynowa „Eucharystia” rozpoczynająca każdy dzień zawodów.
Zdrada duchowego powołania na rzecz świeckich igrzysk
„Kapłani diecezji kieleckiej w reprezentacji to: ks. Marek Łosak – kapitan, ks. Dariusz Snochowski, bliźniacy ks. Łukasz Chowaniec i ks. Tomasz Chowaniec oraz ks. Paweł Cieplewicz” – wylicza portal, gloryfikując uczestnictwo duchownych w działalności całkowicie obcej ich powołaniu. Sobór Trydencki w dekrecie De reformatione (sesja XXIII, cap. 1) stanowczo potępia takie praktyki: „Duchowni niechaj unikają nawet niewinnych rozrywek, w których może być podejrzenie o złe obyczaje, a zwłaszcza wszelkich publicznych widowisk”.
Wielokrotne medale zdobyte przez „polskich księży” (17 w tym 9 złotych) obnażają stopień zepsucia posoborowej kasty duchownych. Św. Pius X w encyklice Haerent animo (1908) przypominał: „Kapłan jest poświęcony Bogu i dla Boga. Jego życie ma być nieustannym kultem oddawanym Stwórcy poprzez ascezę, modlitwę i ofiarę z siebie”. Tymczasem opisane przygotowania skupiają się wyłącznie na fizycznej rywalizacji, podczas gdy żaden fragment nie wspomina o umartwieniach, dłuższej adoracji czy rekolekcjach poprzedzających zawody.
Język świata jako objaw apostazji
Retoryka artykułu odzwierciedla całkowite zeświecczenie struktur posoborowych. Użycie terminologii sportowej („team”, „sparingi”, „faworyci turnieju”, „schemat przygotowań”) w kontekście kapłaństwa stanowi teologiczne bluźnierstwo. Kanon 138 Świętego Oficjum (1917) zakazuje duchownym udziału w zawodach sportowych, gdyż „umniejsza to powagę świętej posługi i gorszy wiernych”.
Tym bardziej obrzydliwa jest próba sakralizacji tej profanacji poprzez wzmiankę o codziennej „Eucharystii”. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Kapłan, który traktuje święte misteria jako dodatek do świeckich aktywności, dowodzi, że utracił wiarę w rzeczywistą obecność” (De Sacramentis, lib. IV). Brak jakiegokolwiek odniesienia do adoracji Najświętszego Sakramentu, modlitwy brewiarzowej czy sakramentu pokuty w opisie przygotowań obnaża czysto naturalistyczne podejście organizatorów.
Teologia ciała versus teologia krzyża
Promowanie „sportowego ducha” wśród duchowieństwa stanowi jawną negację nauki Pawła Apostoła: „I poświęcajcie ciała wasze jako ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną” (Rz 12,1 Wlg). Św. Alfons Liguori w Uniformity with God’s Will przypomina, że „kapłan ma umartwiać ciało przez posty i dyscypliny, nie zaś rozwijać jego sprawność dla próżnej chwały”.
Opisane mistrzostwa realizują modernistyczną herezję „teologii ciała” głoszoną przez „świętego” Jana Pawła II, która sprowadza kapłaństwo do poziomu aktywności społecznej. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 138) wyraźnie zabrania duchownym uczestnictwa w publicznych zawodach sportowych, uznając to za actum indecens (czyn nieprzyzwoity).
Objaw systemowej apostazji posoborowia
Fakt, że diecezja kielecka – mająca w swoich strukturach sanktuarium na Świętym Krzyżu – stała się kuźnią „księży-sportowców”, demonstruje głębię upadku posoborowych struktur. Już Pius XI w encyklice Ad catholici sacerdotii (1935) ostrzegał: „Gdy kapłani zaczynają naśladować obyczaje świata, stają się nie solą ziemi, lecz śmieciem wyrzuconym na zadeptanie”.
Organizacja takich zawodów przez struktury okupujące Watykan stanowi realizację masonkiego planu zniszczenia sacrum kapłaństwa. Jak zauważył arcybiskup Marcel Lefebvre (choć sam będący w błędzie co do ważności posoborowych „święceń”): „Moderniści chcą księży podobnych do świeckich – bez duchowej tożsamości, bez wyrzeczeń, bez świętości”.
Ta sportowa profanacja jest logiczną konsekwencją przyjęcia przez posoborowię zasady wolności religijnej (Dignitatis humanae) i ekumenizmu. Gdy Kościół przestaje głosić konieczność nawrócenia heretyków i schizmatyków, sam staje się niewolnikiem świeckich ideologii.
Jedyna droga naprawy: powrót do tradycyjnej ascezy kapłańskiej
Katolicki kapłan wzorem Chrystusa ma być „poświęcony całkowicie Ojcu” (J 17,19). Jego mieczem jest brewiarz, tarczą – różaniec, areną – konfesjonał i ołtarz. Jak pisał św. Jan Vianney: „Kapłan przestaje być kapłanem, gdy przestaje się umartwiać”.
Ratunek dla powołań nie leży w piłkarskich turniejach, lecz w powrocie do tradycyjnych praktyk: codziennej medytacji, nocnych adoracji, comiesięcznych dni skupienia i całkowitego wyrzeczenia się świata. Dopóki „duchowni” będą szukać chwały w doczesnych rywalizacjach, dopóty struktury posoborowe pozostaną synagogą szatana.
Za artykułem:
08 lutego 2026 | 19:10Księża diecezji kieleckiej stanowią trzon reprezentacji Polski księży w piłce nożnej halowej (ekai.pl)
Data artykułu: 08.02.2026







