Portal eKAI (8 lutego 2026) relacjonuje trwające w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi rekolekcje pod hasłem „Z Ojcem być!”. Wydarzenie zgromadziło 26 młodych mężczyzn w wieku 15-23 lata, koncentrując się na „ojcostwie biologicznym i duchowym” oraz „refleksji nad byciem dobrym synem”. Podczas zakończeniowej „Mszy” bp Zbigniew Wołkowicz nawoływał do „konkretnych gestów bliskości” i „świadectwa życia” jako rzekomej drogi rozeznania powołania. Całość utrzymana w duchu psychologizującej gadaniny, pozbawiona jakiejkolwiek nadprzyrodzonej perspektywy.
Teologiczna demolkowańszczyzna pod płaszczykiem „duchowości”
Już sam tytuł rekolekcji „Z Ojcem być!” stanowi karykaturalne spłycenie unio mystica z Bogiem Ojcem. Jak przypomina Pius XII w encyklice Mystici Corporis Christi, prawdziwe zjednoczenie z Ojcem możliwe jest wyłącznie przez łaskę uświęcającą i uczestnictwo w życiu Trójcy Świętej. Tymczasem łódzcy organizatorzy proponują młodzieży płytką socjologię rodziny:
„Ojcem można być już teraz – będąc we wspólnocie ze swoimi kolegami. Niektórzy uczestnicy pragną w przyszłości być ojcami swoich rodzin, inni – ojcami duchowymi w kapłaństwie lub życiu zakonnym”
To jawne naruszenie kanonu 1352 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który stanowi, że seminaria mają formować wyłącznie do kapłaństwa służebnego, nie zaś do „ojcostwa koleżeńskiego”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności łaski, stanie duchownym czy Ofierze Mszy Świętej dowodzi, że mamy do czynienia z czysto naturalistycznym warsztatem samodoskonalenia.
„Bp” Wołkowicz – kaznodzieja bez Ewangelii
Homilia „bpa” Wołkowicza to kwintesencja posoborowego zidiocenia:
„Bliskość Boga przejawia się w miłości do drugiego człowieka. To ona pozwala rozświetlić nasze wątpliwości i wskazuje drogę”
Gdzie tu choćby cień katolickiej nauki o ex opere operato sakramentów? Gdzie wezwanie do modlitwy, pokuty, czystości? Św. Pius X w Pascendi Dominici gregis demaskował takich kaznodziejów: „Moderniści zastępują wiarę uczuciem religijnym, które każdy może kształtować wedle własnych potrzeb” (n. 14). Wołkowicz wręcz zakazuje młodzieży myślenia w kategoriach nadprzyrodzonych, każąc „zaufać wezwaniu do konkretnej miłości” – czyli czysto naturalnego humanitaryzmu.
Seminaryjna kuźnia apostazji
Przytoczony fragment ujawnia przerażającą prawdę o łódzkim seminarium:
„WSD w Łodzi od wielu lat organizuje rekolekcje powołaniowe podczas ferii zimowych, dając młodym możliwość modlitwy, konferencji, medytacji i wspólnoty w rozeznawaniu swojego powołania”
Żadnego słowa o codziennej Mszy Świętej, adoracji Najświętszego Sakramentu, Różańcu czy lekturze duchowej! „Medytacja” to najpewniej ćwiczenia kontemplacyjne zapożyczone z buddyzmu, zaś „wspólnota” zastępuje tu łaskę stanu. To nie formacja kapłańska, lecz trening aktywistów NGO. Jak trafnie diagnozował Leon XIII w Depuis le jour: „Gdy seminarzyści nie są wychowywani w ścisłej dyscyplinie, wyrastają z nich duchowi kalecy”.
Zatrute owoce soborowego przewrotu
Całe wydarzenie stanowi żywą ilustrację tez potępionych w Lamentabili sane exitu:
- Redukcja kapłaństwa do funkcji społecznej (propozycja 50)
- Zastąpienie teologii psychologią (propozycja 57)
- Odrzucenie nadprzyrodzonego charakteru powołania (propozycja 25)
Nie przypadkiem w relacji zabrakło jakiejkolwiek wzmianki o Najświętszej Ofierze Ołtarza – „duchowi soboru” nie znoszą bowiem prawdy o ex opere operato. Młodzież zamiast uczyć się służyć do Mszy Trydenckiej, ćwiczy „gesty bliskości” rodem z terapii Gestalt. To nie rekolekcje, lecz laboratorium nowej religii antropocentrycznej.
Kardynał Pie w Sprawie Rzymskiej ostrzegał: „Gdy kapłan przestaje składać Ofiarę, staje się urzędnikiem humanitarnego kultu”. Łódzkie „rekolekcje” dowodzą, że proces ten został w Polsce doprowadzony do końca. Jedyną odpowiedzią katolika może być ucieczka od tych zgubnych struktur i szukanie prawdziwych pasterzy wśród kapłanów wiernych Wiecznej Tradycji.
Za artykułem:
08 lutego 2026 | 19:00Rekolekcje Powołaniowe 2026 w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi (ekai.pl)
Data artykułu: 08.02.2026




