Portal Tygodnik Powszechny (9 lutego 2026) relacjonuje kryzys gabinetu Keira Starmera po ujawnieniu powiązań ambasadora Petera Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem. Artykuł koncentruje się na politycznych konsekwencjach, całkowicie ignorując metafizyczny wymiar skandalu jako nieuchronnego skutku zdetronizowania Chrystusa Króla w życiu publicznym.
Naturalistyczne zaślepienie współczesnej polityki
„Starmer mógłby wykazać się większą dociekliwością” – konstatuje portal, nie dostrzegając, że źródłem problemu nie jest brak proceduralnej skrupulatności, lecz systemowy ateizm praktyczny rządzących klas. Pius XI w encyklice Quas primas (1925) nauczał nieomylnie: „Państwa, które nie chcą uznać panowania Zbawiciela naszego, wstrząsane będą nieustannie niezliczonymi rewolucjami i nie zaznają prawdziwego pokoju”. Mandelson przekazujący poufne informacje kryminaliście jedynie potwierdza tę diagnozę – gdzie nie ma strachu Bożego, tam tryumfuje kult Mammona i rozwiązłości.
Teologia władzy versus transakcyjny pragmatyzm
Nominalnie katolicki portal nie kwestionuje samej istoty nominacji człowieka o moralnie wątpliwej przeszłości, przyjmując za dobrą monetę opcję: „umiejętność poruszania się w świecie ludzi zamożnych i wpływowych jest warta ryzyka”. To jawna apostazja od zasady św. Pawła: „Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewiernymi. Alboż bowiem jest jakaś wspólnota sprawiedliwości z nieprawością?” (2 Kor 6,14 Wlg). Już Syllabus bł. Piusa IX potępiał błąd: „Nauka chrześcijańska nie jest wroga dobru społeczeństwa” (pkt 40) – co dziś przybiera formę praktycznego relatywizmu, gdzie lojalność wobec partyjnej kliki zastępuje rozeznanie moralne.
Demokracja liberalna jako inkubator zepsucia
Podawane przez portal statystyki – „50 proc. Brytyjczyków chce dymisji Starmera” – obnażają patologię rządów ludu pozbawionego nadprzyrodzonej busoli. Jak zauważył św. Pius X w liście Notre charge apostolique: „Demokracja w oderwaniu od prawdy staje się tyranią większości”. Fakt, że dopiero afera pedofilska zmusza elektorat do reakcji, pokazuje głębokość anestezji moralnej społeczeństwa żyjącego w kulturze śmierci.
Gnostycki charakter współczesnych elit
Epstein jako „czarny fundusz” globalnej oligarchii stanowi jedynie wierzchołek góry lodowej. Już Pius XII przestrzegał przed „ponurym spiskiem ludzi pozbawionych sumień” (przemówienie z 2 listopada 1954 r.). Systemowe powiązania między politykami a międzynarodowymi sieciami przestępczymi są logiczną konsekwencją buntu przeciwko Chrystusowemu prawodawstwu. Artykuł milczy o tym, że kultura permisywizmu promowana przez brytyjskie „elity” od dekad systematycznie niszczyła fundamenty cywilizacji chrześcijańskiej.
Duchowa pustka współczesnego przywództwa
Postać Keira Starmera – byłego prokuratora ignorującego oczywiste zagrożenia moralne – symbolizuje bankructwo klasy rządzącej wychowanej na „hermeneutyce zerwania” z tradycją. Portal pisze o „kiepskiej prasie i notowaniach” premiera, nie zauważając, że jego prawdziwą porażką jest brak nawrócenia. Gdy władza świecka odrzuca służebną rolę wobec Królestwa Bożego (jak nauczał Pius XI w Quas primas), staje się narzędziem szatańskiej anarchii.
Za artykułem:
Akta Epsteina wstrząsają Wielką Brytanią. Czy doprowadzą do upadku rządu? (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 09.02.2026



