Gdańska „modlitwa różańcowa” – pozór obrony życia w strukturach apostazji

Podziel się tym:

Portal eKAI (9 lutego 2026) informuje o inauguracji stałej inicjatywy pod nazwą „Modlitwa Różańcowa w Obronie Życia i Rodziny” w „parafii” św. Kazimierza w Gdańsku. Akcja – organizowana przez świeckich działaczy z Human Life International Polska – ma rzekomo przeciwdziałać „olbrzymiemu atakowi na wiarę, rodzinę i poszanowanie ludzkiego życia”. Za duchowego patrona obrano prof. Włodzimierza Fijałkowskiego, lekarza więzionego w Auschwitz.


Faktograficzna demaskacja pozorów

Inicjatywa, choć pozornie szlachetna, jest zakotwiczona w strukturze całkowicie nieważnej duchowo. „Parafia” św. Kazimierza podlega pseudo-biskupom posoborowej sekty, którzy od dziesięcioleci tolerują aborcję farmakologiczną pod płaszczykiem „sumienia” (por. Lamentabili sane exitu, pkt 65). Msza „święta” o 18:00 – jako element Novus Ordo – jest jedynie parodią Ofiary Krzyżowej, zaś uczestnictwo w niej stanowi współudział w świętokradztwie.

„Taka modlitwa jest dzisiaj bardzo potrzebna z powodu olbrzymiego ataku na wiarę, rodzinę i poszanowanie ludzkiego życia” – wskazuje Ewa Kowalewska.

Komentarz ten pomija kluczowy fakt: prawdziwy atak na życie płynie z samego wnętrza struktur okupujących Watykan. „Papież” Franciszek w Amoris Laetitia otworzył furtkę dla komunii rozwodników, zaś bergoglioński „synod o synodalności” promuje LGBTQ+. Jak pisze Pius XI w Quas Primas: „Nie przez co innego szczęśliwe państwo […] niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi” (nr 19) – tymczasem HLI milczy o obowiązku obalenia republikańskiego systemu i ustanowienia Królestwa Chrystusowego.

Językowa zdrada doktryny

Retoryka organizatorów odsłania naturalistyczne przesunięcie akcentów. Zwrot „ochrona dziecka w prenatalnej fazie życia” to językowej kamuflaż – prawowierny katolik mówi o „nienarodzonych dzieciach” lub „poczętych niewinnych”, gdyż życie zaczyna się od zapłodnienia (Casti Connubii, Pius XI). Fraza „wielorakie problemy polskich rodzin” unika potępienia rozwodów, konkubinatów i gender – głównych przyczyn kryzysu.

Szczególnie jaskrawy jest kult „świeckich” jako liderów inicjatywy. „Świeccy nie mogą być nauczycielami w Kościele, lecz powinni być nauczani” – przypomina św. Robert Bellarmin w De Laicis. Tymczasem Ewa Kowalewska – nieposiadająca żadnej misji kanonicznej – promuje się jako duchowy autorytet, co stanowi jawną rebelię przeciwko „jednej owczarni i jednemu pasterzowi” (J 10,16 Wlg).

Teologiczna nicość „patronatu” Fijałkowskiego

Kreowanie prof. Fijałkowskiego na wzór katolickiego bohatera jest historycznym fałszerstwem. Lekarz ten działał w okresie całkowitej apostazji posoborowej (zm. 2003), nigdy nie potępił Vaticanum II ani Nowej Mszy. Jego słynne „Jako człowiek odmawiam!” – choć szlachetne w warstwie literalnej – pomijało nadprzyrodzony fundament: „Jako katolik odmawiam, bo aborcja to morderstwo i grzech wołający o pomstę do nieba!”.

„Prof. Fijałkowski był człowiekiem głębokiej wiary” – twierdzi Kowalewska.

Wiara „głęboka” w oderwaniu od integralnej doktryny to heretycki absurd. „Albo kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego” (Rz 8,9 Wlg). Tymczasem Fijałkowski współpracował z episkopatem komunistycznej Polski – strukturą całkowicie sprzeniewierzoną wobec Syllabusu Piusa IX, który potępia „pojednanie z postępem” (pkt 80). Jego doktorat zdobyty w Gdańsku w 1952 roku podlegał kontroli UB – brak dowodów, by przeciwstawił się kolaboracji „biskupów” z reżimem.

Symptomatyczna bezsilność „obrońców życia”

Inicjatywa stanowi klasyczny przykład „sztucznego aktywizmu” mającego ukryć bankructwo neo-kościoła. Gdy prawdziwi katolicy organizują Krucjatę Różańcową o nawrócenie heretyków, HLI ogranicza się do „problemu demograficznego” i „pieczy zastępczej” – czyli czysto socjologicznych diagnoz. Brak wezwania do:

  • Publicznego odprawienia Mszy Trydenckiej jako jedynej Ofiary przebłagalnej
  • Ekskomuniki polityków głosujących za aborcją
  • Odrzucenia fałszywego ekumenizmu (por. Mortalium Animos, Pius XI)

Transmisja przez portal prolife.org.pl – współpracujący z „Caritas” – to kolejny dowód na infiltrację ruchów pro-life przez modernizm. Jak ostrzega Pius X w Pascendi: „Moderniści udając obrońców wiary, są jej najgroźniejszymi wrogami”. „Modlitwa” pozbawiona intencji zniszczenia posoborowej sekty to jedynie teatr dla naiwnych.

Ostatecznie, inicjatywa ta – podobnie jak cały HLI – służy utrwaleniu wielkiego kłamstwa: że możliwa jest obrona życia bez obalenia antykościoła i powrotu do integralnej katolickiej monarchii. Tymczasem „królestwo świata stało się królestwem Pana i Jego Pomazańca” (Ap 11,15 Wlg) – żadne półśrodki nie zastąpią Chrystusowego porządku!


Za artykułem:
09 lutego 2026 | 16:11Gdańsk: Modlitwa Różańcowa w Obronie Życia i Rodziny – rusza nowa inicjatywaStała inicjatywa: „Modlitwa Różańcowa w Obronie Życia i Rodziny” zostanie zainaugurowana w najbliższą …
  (ekai.pl)
Data artykułu: 09.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.