Portal EWTN (9 lutego 2026) relacjonuje spotkanie „biskupa” Kijowa Vitaliya Kryvytskiego z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, przedstawiając je jako „świadectwo wiary” w kontekście trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej. W rzeczywistości mamy do czynienia z klasycznym przykładem posoborowej redukcji Kościoła do roli agencji humanitarnej i narzędzia geopolitycznego.
Dekonstrukcja sakramentalnej fikcji
Już sama tytulatura „biskupa” Kijowa wymaga teologicznego demaskowania. Kryvytskyi, jako członek sekty posoborowej, nie posiada ważnych święceń kapłańskich, gdyż przyjął je w obrządku „Novus Ordo” po 1968 roku. Jak przypomina święty Pius X w Lamentabili sane: „Starsi spełniający funkcje nadzorcze na zebraniach chrześcijan zostali przez Apostołów ustanowieni kapłanami lub biskupami dla zapewnienia porządku w rozwijających się gminach, ale nie mieli we właściwym znaczeniu kontynuować posłannictwa i władzy apostolskiej” (propozycja 50). Jego spotkanie z Rubio to nie „braterska wymiana wiary”, lecz polityczny spektakl dwóch przedstawicieli modernistycznej sekty i masońskiego establishmentu.
Rewolucja w służbie humanitaryzmu
„Biskup” Kryvytskyi deklaruje: „Jedyne, co chcę robić, to dawać świadectwo wiary”, lecz w praktyce ogranicza się do opisu działań socjalnych:
„Przekształcamy nasze kościoły w oazy, gdzie ludzie mogą naładować telefon, napić się ciepłej kawy lub po prostu ogrzać się”
. To jawne odrzucenie nadprzyrodzonej misji Kościoła na rzecz naturalistycznego aktywizmu. Pius XI w Quas primas stanowczo przypomina: „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII […] – najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Gdzie w tym „świadectwie” jest wezwanie do poddania się pod panowanie Chrystusa Króla? Gdzie napomnienie o konieczności pokuty i nawrócenia?
Teologia wykrztuśna i dewocyjne pozory
Artykuł próbuje nadać duchowy wymiar relacji, wskazując na modlitwę różańcową i koronkę do „Bożego Miłosierdzia”. To szczególnie obrzydliwy przejaw modernistycznej obłudy. Kult tzw. Bożego Miłosierdzia oparty na pismach Faustyny Kowalskiej został formalnie potępiony przez Święte Oficjum w 1958 roku, a same pisma wpisano na Indeks Ksiąg Zakazanych. Jak zaznaczono w Lamentabili sane: „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny” (propozycja 65).
Polityczny ekumenizm jako narzędzie deprawacji
Wspomniane „braterstwo wiary” z Rubio – baptystą – stanowi jawną zdradę zasady Extra Ecclesiam nulla salus. Tożsamość „wiary” została tu zredukowana do wspólnego doświadczenia antykomunizmu, co Pius IX w Syllabusie potępił jako błąd indyferentyzmu: „Każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą pod kierunkiem światła rozumu” (błąd 15). Tymczasem prawdziwy Kościół głosi: „Nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12).
Fałszywa duchowość czasu wojny
Opisywana „odnowa” religijna Ukraińców sprowadza się do emocjonalnego poszukiwania pocieszenia:
„Dla wiernych utrzymanie wiary w tym czasie próby nie jest łatwe […] może jesteśmy silniejsi niż cztery lata temu”
. To czysto psychologiczne rozumienie wiary odarte z teologicznych cnót. Brak tu jakiejkolwiek wzmianki o Ofierze Mszy Świętej, łasce sakramentalnej czy obowiązku wyznawania prawdziwej religii. Nawet Psalmy – jak przyznaje Kryvytskyi – służą mu jedynie jako „literatura wojenna” o „innym zabarwieniu”, a nie jako modlitwa Bożego Ludu.
Teologia wyzwolenia w nowym wydaniu
Cała narracja przypomina rewolucyjną „opcję na rzecz ubogich”, tyle że w wersji ukraińsko-amerykańskiej. Kościół zostaje zepchnięty do roli agendy ONZ, zaś sekta posoborowa – jak trafnie zauważono w Fałszywych objawieniach fatimskich – staje się „narzędziem odwrócenia uwagi od modernizmu”. Gdy ludzie umierają z zimna, „biskup” nie wzywa do modlitwy przebłagalnej, nie nawołuje do publicznych pokut, lecz chwali się dystrybucją kawy. To bankructwo duszpasterskie na skalę masową.
Epilog: królestwo człowieka kontra Królestwo Chrystusa
Opisywane wydarzenie stanowi żywą ilustrację słów Piusa XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą” (Quas primas). Zamiast głosić Ewangelię zbawienia, posoborowcy prowadzą dialog z masonerią (reprezentowaną przez Rubio) pod płaszczykiem humanitaryzmu. Prawdziwy Kościół zaś trwa w katakumbach, strzegąc niezmiennego depozytu wiary i jedynej Ofiary kalwaryjskiej – przeciwko którym zwróciła się zarówno moskiewska schizma, jak i waszyngtońska demokracja.
Za artykułem:
Bishop of Kyiv meets with Secretary of State Rubio (ewtnnews.com)
Data artykułu: 09.02.2026





