Portal EWTN News (9 lutego 2026) relacjonuje podpisanie przez gubernator Kathy Hochul ustawy legalizującej samobójstwo z pomocą lekarza w stanie Nowy Jork. Wbrew jednoznacznemu sprzeciwowi katolickich biskupów i organizacji obrońców pacjentów, władze stanowe zdecydowały się na radykalne zerwanie z chrześcijańską etyką życia.
Naturalistyczna rewolucja w przebraniu „współczucia”
Legalizacja „medycznie wspomaganej śmierci” w trzynastu stanach USA, w tym najnowszym przypadku Nowego Jorku, stanowi wybuchową mieszankę utylitaryzmu i relatywizmu moralnego. „Gubernator Hochul zapewnia, że ustawa daje obywatelom 'prawo do autonomii cielesnej’” – czytamy w artykule. Ten nowomówczy język maskuje metafizyczną pustkę stojącą za ideologią „śmierci z godnością”.
„How can any society have credibility to tell young people or people with depression that suicide is never the answer, while at the same time telling elderly and sick people that it is a compassionate choice to be celebrated?”
Retoryka „współczucia” i „łagodzenia cierpienia” stanowi heretyckie wypaczenie chrześcijańskiego pojęcia miłosierdzia. Jak nauczał Pius XII w przemówieniu do anestezjologów (24 lutego 1957): „Życie ludzkie jest święte; od samego początku domaga się działania Stwórcy. Bezpośrednie niszczenie tak zwanego 'życia bezwartościowego’ (…) sprzeciwia się w równym stopniu prawu naturalnemu i woli Bożej”.
Teologiczny bankructwo „katolickich” urzędników
Szczególnym skandalem jest fakt, że gubernator Hochul publicznie identyfikuje się jako katoliczka. Jej działanie stanowi jawną apostazję poprzez czyn, potwierdzając słowa św. Pawła: „Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” (1 P 5,5).
Biskupi Nowego Jorku słusznie przypomnieli, że samobójstwo z pomocą lekarza pozostaje „ciężkim złem moralnym porównywalnym z innymi bezpośrednimi atakami na życie ludzkie”. Jednak ich protest brzmi jak wołanie na puszczy w obliczu systemowej apostazji struktur posoborowych. Gdyby władze kościelne stosowały kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917), osoby publicznie popierające takie prawa podlegałyby automatycznej ekskomunice.
Inżynieria społeczna pod płaszczykiem „praw pacjenta”
Organizacje broniące osób niepełnosprawnych, takie jak Patients’ Rights Action Fund, wskazują na nieubłaganą logikę tej ustawy:
„Nowojorska ustawa o samobójstwie z pomocą lekarza zamieni niektórych lekarzy i farmaceutów w egzekutorów” – ostrzega Jessica Rodgers.
Przewidywania te znajdują potwierdzenie w kanadyjskim eksperymencie z MAiD (Medical Assistance in Dying), gdzie początkowo wąskie wskazania szybko rozszerzono na osoby z chorobami psychicznymi, a nawet ubóstwem. Jak zauważył Romano Amerio w Iota Unum: „Rewolucja obyczajowa naszych czasów polega na stopniowej akceptacji tego, co jeszcze wczoraj było nie do przyjęcia”.
Milczenie o istocie człowieczeństwa
Najjaskrawszym brakiem w dyskursie pro-eutanazyjnym jest całkowite pominięcie nadprzyrodzonego wymiaru cierpienia. Św. Alfons Liguori nauczał: „Bóg dopuszcza cierpienia jako lekarstwo na grzechy i środek uświęcenia”. Tymczasem współczesna kultura, odrzuciwszy łaskę, widzi w bólu jedynie absurd wymagający natychmiastowej eliminacji.
Prawo naturalne, wypisane w ludzkim sumieniu (Rz 2,15), jednoznacznie potępia zamach na życie. Jak przypomina encyklika Casti Connubii Piusa XI: „Nikt nie może niszczyć życia ludzkiego, nawet tego, które dopiero ma się narodzić, ponieważ jest ono własnością Boga”. Nowojorska ustawa stanowi zatem nie tylko wykroczenie przeciw państwu, ale przede wszystkim bluźnierstwo przeciw Stwórcy.
Duchowa dekadencja Zachodu
Legalizacja samobójstwa z pomocą lekarza w jednym z najbogatszych stanów USA symbolizuje duchową zapaść cywilizacji odrzucającej Chrystusa Króla. Gdy Pius XI w encyklice Quas Primas ogłaszał:
„królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi”
przestrzegał jednocześnie, że odrzucenie panowania Chrystusa prowadzi do „wylewu zła”. Nowy Jork, niczym współczesna Sodoma, wybrał kulturę śmierci zamiast życia, egoizm zamiast miłosierdzia, samowolę zamiast prawa Bożego.
W obliczu tej apostazji jedyną odpowiedzią wiernych pozostaje nieugięta obrona katolickiej doktryny oraz modlitwa o nawrócenie błądzących. Jak pisał św. Augustyn: „Sprawiedliwy żyje wiarą, która działa przez miłość” – miłość wymagająca, która potrafi nazwać grzech po imieniu, nie tracąc nadziei na łaskę nawrócenia.
Za artykułem:
Patient advocate on passage of New York assisted suicide bill: ‘Reexamine your consciences’ (ewtnnews.com)
Data artykułu: 09.02.2026



