Portal LifeSiteNews (9 lutego 2026) informuje o powrocie liberalnego rządu Marka Carneya do forsowania projektu ustawy C-9, która usuwa ochronę przekonań religijnych w kanadyjskim prawie karnym. Jak podkreśla publikacja, ustawa otwiera drogę do penalizacji cytowania Pisma Świętego w kwestiach moralnych, zwłaszcza dotyczących homoseksualizmu. Choć doniesienie słusznie wskazuje na zagrożenie wolności słowa, całkowicie pomija teologiczną istotę konfliktu: obowiązek państwa do publicznego uznania panowania Chrystusa Króla i ochrony jedynej prawdziwej Religii.
Naturalistyczna redukcja prawdy do „wolności słowa”
„Bill C-9, a dangerous ‘hate speech’ law that would remove protections for sincerely held religious beliefs”
Ton relacji ujawnia typowo liberalne założenie: religia jest „przekonaniem” (belief), a nie obiektywną prawdą objawioną. Tymczasem Sobór Watykański I naucza: „Wiara… jest cnotą nadprzyrodzoną, dzięki której z inspiracji i pomocy łaski Bożej wierzymy, że jest prawdą to, co zostało przez Boga objawione” (Konst. Dei Filius, rozdz. 3). Redukcja Objawienia do subiektywnej opinii („sincerely held religious beliefs”) to klasyczny przejaw indyferentyzmu religijnego, potępionego w Syllabusie błędów (Pius IX, 1864):
„Człowiek może w obrządku jakiejkolwiek religii odnaleźć drogę wiecznego zbawienia” (Błąd 16)
Brakuje też fundamentalnego odniesienia do encykliki Quas Primas Piusa XI, która uroczyście ogłasza: „Królowanie naszego Zbawiciela obejmuje wszystkich ludzi (…). Co zaś do pojedynczych obywateli, jak i do rodzin, jak i do państw, albowiem ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki” (nr 32). Kanadyjski projekt C-9 stanowi jawne powstanie przeciwko Boskiemu porządkowi.
Demokracja jako bożek współczesności
Artykuł koncentruje się na proceduralnych aspektach „ograniczania debaty” w komisji sprawiedliwości, całkowicie pomijając sedno problemu: władza państwowa nie ma kompetencji do stanowienia praw sprzecznych z prawem naturalnym i objawionym. Pius IX w Syllabusie potępia tezę, że „władza świecka jest źródłem i początkiem wszelkich praw” (Błąd 39). Tymczasem posłowie tacy jak Andrew Lawton czy Garnett Genuis walczą jedynie o „prawa wyborców”, nie zaś o przywrócenie publicznych praw Chrystusa Króla.
Kampania 40 000 telefonów do parlamentarzystów – choć szlachetna w zamiarze – opiera się na błędnym założeniu, że „wola ludu” może być źródłem prawdy. Św. Pius X w encyklice Vehementer nos (1906) demaskuje tę iluzję: „Państwo oderwane od Kościoła koniecznie pogrąży się w bezbożności”. Brak nawet wzmianki o obowiązku katolików domagania się od państwa: 1) publicznego uznania katolicyzmu za religię państwową; 2) zakazu bluźnierstw przeciwko Bogu i moralności.
Modernistyczna niewydolność „obrońców życia”
„Liberals are back to pushing Bill C-9 (…) after a massive public backlash that included over 40,000 phone calls”
Relacja LifeSiteNews ujawnia kolejny symptom kryzysu: brak teologicznej samoświadomości wśród tzw. konserwatystów. Walka o „sincerely held religious beliefs” to akceptacja protestanckiej zasady „wolnego badania”, potępionej na Soborze Watykańskim. Katechizm Soboru Trydenckiego precyzuje: „Wiara katolicka (…) jest jedna, bo wszystkich obowiązuje jednakowa” (cz. I, rozdz. 1).
Portal nie zauważa, że sama koncepcja „hate speech” jest narzędziem masońskiej walki z Kościołem. W dekrecie Lamentabili (1907) św. Pius X potępił błąd mówiący, że „Kościół nie może potępiać błędów (…) winna pozostawić je do samodzielnego wyjaśnienia” (Błąd 7). Tymczasem kanadyjscy „obrońcy życia” walczą jedynie o prawo do prywatnej dewocji, nie zaś o publiczne panowanie Chrystusa.
Duchowa nicość współczesnych „bitew”
Cała narracja artykułu operuje w paradygmacie liberalnej demokracji, nie wskazując na nadprzyrodzony charakter walki z masonerią. Pius IX w Syllabusie potępia tezę, że „Kościół nie może używać siły” (Błąd 24), podczas gdy projekt C-9 stanowi właśnie akt przemocy przeciw prawom Bożym. Brakuje też nawiązania do Quas Primas, gdzie czytamy: „Narody (…) odmawiające posłuszeństwa królowaniu Zbawiciela, coraz bardziej będą się pogrążać w nieszczęściach” (nr 1).
Najjaskrawszą luką jest milczenie o obowiązku katolików do nieposłuszeństwa bezbożnym prawom. Św. Tomasz z Akwinu naucza: „Ustawy ludzkie mają moc obowiązującą o tyle, o ile są zgodne z prawem naturalnym. (…) Gdy zaś są przeciwne prawu naturalnemu, nie mają mocy wiążącej sumienia” (S.Th. I-II, q.96 a.4). Tymczasem autorzy artykułu apelują jedynie o telefony do parlamentarzystów, a nie o masowe łamanie bezbożnego prawa.
Podsumowując: Projekt C-9 to kolejny etap masońskiej rewolucji, zmierzającej do eliminacji katolicyzmu z życia publicznego. Walka przeciwko niemu musi być prowadzona nie w imię „praw mniejszości”, lecz na mocy niezbywalnych praw Chrystusa Króla. Jak ostrzegał Pius XI w Quas Primas: „Nie będzie pokoju, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela” (nr 1).
Za artykułem:
Liberals return to pushing Bill C-9, which could criminalize quoting Bible on homosexuality (lifesitenews.com)
Data artykułu: 09.02.2026




