Portal Opoka relacjonuje zarzuty ciężkiej korupcji postawione norweskiej dyplomatce Monie Juul i jej mężowi Terje Roed-Larsenowi w związku z ich współpracą ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Śledztwo dotyczy prób wykorzystania pozycji dyplomatycznej do realizacji interesów finansowych oraz podejrzanych transakcji nieruchomościowych. W tle pojawia się wątek byłego premiera Izraela Ehuda Baraka, który miał rekomendować Larsena jako „wartościowy kontakt” dla izraelskich służb. Ten splot światowych elit politycznych, finansowych i dyplomatycznych w sieci patologii stanowi jedynie wierzchołek góry lodowej moralnego rozkładu współczesnych struktur władzy.
Faktograficzna demaskacja hipokryzji establishmentu
Prokuratura bada „wieloletnie kontakty małżeństwa z amerykańskim finansistą i skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, który angażował się w ich sprawy finansowe”. Z materiałów śledczych wynika, że Epstein próbował poprzez Roed-Larsena uzyskać dostęp do norweskiego funduszu emerytalnego Oljefondet, dysponującego 1,4 biliona dolarów. Choć ówczesne władze funduszu zaprzeczają finalnemu kontaktowi, sama próba manipulacji zasobami publicznymi przy użyciu skorumpowanych pośredników odsłania mechanizmy władzy oderwanej od jakichkolwiek zasad etycznych.
Najbardziej wymownym symbolem moralnej degrengolady pozostaje transakcja mieszkaniowa w Oslo, gdzie małżeństwo dyplomatów nabyło nieruchomość „za połowę wartości rynkowej” dzięki wstawiennictwu Epsteina. Ten jawny przykład korupcji stanowi jedynie ilustrację szerszego zjawiska przenikania się światów polityki, dyplomacji i przestępczości zorganizowanej. Jak trafnie zauważył św. Augustyn: „Państwo pozbawione sprawiedliwości staje się zorganizowaną bandą rozbójników” (De civitate Dei, IV, 4).
Językowa normalizacja zła
Artykuł portalu Opoka, relacjonując te przestępcze powiązania, posługuje się wyłącznie językiem techniczno-prawniczym, całkowicie pomijając moralny wymiar afery. Brak jakiejkolwiek wzmianki o grzechu, moralności czy odpowiedzialności przed Bogiem demaskuje duchową pustkę współczesnej narracji publicznej. Określenie Epsteina jako „amerykańskiego finansisty” zamiast „skazanego pedofila i sutenera” stanowi klasyczny przykład języka wybielającego zbrodniarzy.
Równie symptomatyczne jest przemilczenie faktu, że wszyscy główni aktorzy tej afery – od dyplomatów przez polityków po finansistę – należą do tzw. „postępowych elit” promujących antychrześcijańską rewolucję obyczajową. Tymczasem już Pius XI w encyklice Divini Redemptoris ostrzegał: „Komunizm jest wewnętrznie zły i nie można dopuszczać do współpracy z nim w jakiejkolwiek dziedzinie” (n. 58), co w pełni znajduje potwierdzenie w uwikłaniu lewicowych polityków w sieć Epsteina.
Teologiczny wymiar kryzysu władzy
Cała afera ujawnia fundamentalny błąd antropologiczny współczesnej cywilizacji, która odrzuciła chrześcijańską koncepcję człowieka jako istoty upadłej, potrzebującej łaski i nadprzyrodzonego wsparcia. W myśl modernistycznej herezji głoszonej przez takich myślicieli jak Henri de Lubac (potępionego w Humani generis Piusa XII), elity uwierzyły w swoją rzekomą samowystarczalność moralną.
Tymczasem Pismo Święte jednoznacznie stwierdza: „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który ciałem się czyni swą ostoją, a od Pana odwraca swe serce” (Jr 17,5 Wlg). Skandal Epsteina dowodzi, że każda władza niepodporządkowana Chrystusowi Królowi nieuchronnie degeneruje się w kierunku korupcji i moralnego zepsucia. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi… Nie może być innego zbawienia dla nikogo poza zbawieniem w Królestwie Chrystusa”.
Symptomatyczny upadek porządku pozakonkordatowego
Wątek udziału byłego premiera Izraela Ehuda Baraka w rekomendowaniu Roed-Larsena Epsteinowi odsłania głębszy problem tak zwanej „dyplomacji watykańskiej” ostatnich dziesięcioleci. Ugodowa polityka wobec Izraela, prowadzona wbrew tradycyjnej nauce o społecznej władzy Chrystusa Króla, zaowocowała jedynie kompromitacją. Już Pius X w liście apostolskim Notre charge apostolique potępiał „oszukańczą mieszaninę naturalizmu i katolicyzmu” w relacjach międzynarodowych.
Fakt, że norwescy dyplomaci odpowiedzialni za porozumienia z Oslo z 1994 r. (które legitymizowały terrorystyczną OWP) stali się następnie uczestnikami międzynarodowej afery korupcyjnej, stanowi doskonałą ilustrację bankructwa całego projektu pseudopokojowego. Prawdziwy pokój może bowiem zapanować jedynie pod berłem Chrystusa Króla, czego uczył Pius XI: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusa” (Ubi arcano Dei).
Cała ta afera stanowi jedynie potwierdzenie słów św. Pawła: „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6,23 Wlg). Żaden system prawny czy instytucjonalny nie jest w stanie powstrzymać ludzkiej skłonności do zła bez odniesienia do nadprzyrodzonego porządku łaski. Dopóki narody nie uznają publicznie panowania Chrystusa Króla, dopóty ich elity będą tonąć w kolejnych aferach i moralnych skandalach.
Za artykułem:
Zarzuty korupcyjne w związku ze sprawą Epsteina. W tle były premier Izraela (opoka.org.pl)
Data artykułu: 10.02.2026




