Portal „Tygodnik Powszechny” (10 lutego 2026) promuje książkę Karoliny Wójcickiej „Z nakazu Boga. Izraelczycy i wojna w Strefie Gazy” jako rzekomo obiektywne dziennikarstwo, podczas gdy tekst stanowi jedynie kolejną próbą relatywizacji prawdy w imię fałszywie pojętego dialogu.
Naturalizm zamiast porządku nadprzyrodzonego
Redaktor Jakub Szymczak zachwala „staromodną pracę dziennikarską”, która w rzeczywistości pomija fundamentalną zasadę extra Ecclesiam nulla salus (poza Kościołem nie ma zbawienia). Opisywane przez autorkę „głosy Izraelczyków” – czy to fanatyków, czy rzekomych działaczy pokojowych – pozostają głuche na jedyne prawdziwe rozwiązanie: przyjęcie Chrztu świętego i poddanie się pod panowanie Chrystusa Króla. Jak czytamy w encyklice Quas Primas:
„Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”
(Pius XI, 1925). Tymczasem zarówno Izrael, jak i Autonomia Palestyńska odrzucają społeczne panowanie Naszego Pana, co nieuchronnie prowadzi do eskalacji przemocy.
Fałszywa neutralność jako narzędzie apostazji
Zarzut Szymczaka, że książka „daje czytelnikom narzędzia, by wyrobili sobie własne zdanie” odsłania modernistyczną mentalność, potępioną w Syllabusie błędów:
„Każdy człowiek jest wolny do przyjęcia i wyznania tej religii, którą uzna za prawdziwą pod kierunkiem światła rozumu”
(Pius IX, 1864, punkt 15). Kościół katolicki jednoznacznie naucza, że nie istnieje moralna równowaga między prawdą a błędem. Próba „zrozumienia stanu rzeczy” bez odniesienia do nauki o grzechu pierworodnym i konieczności Odkupienia stanowi klasyczny przykład naturalizmu potępionego w dekrecie Lamentabili (Święte Oficjum, 1907).
Milczenie o prawdziwym ludobójstwie dusz
Artykuł wspomina o „ludobójstwie” w kontekście działań izraelskich, całkowicie ignorując prawdziwą hekatombę – duchową zagładę dusz pozbawionych łaski Chrztu i Eucharystii. W tekście brak jakiejkolwiek wzmianki o katolickich misjonarzach, którzy jako jedyni nieśli realną nadzieję obu stronom konfliktu. To wymowne przemilczenie zdradza modernistyczną agendę, dla której „religia Chrystusowa nie różni się od innych religii” – błąd potępiony eksplicite w Syllabusie (punkt 16). Tymczasem zgodnie z niezmiennym nauczaniem:
„Nie ma w żadnym innym zbawienia”
(Dz 4,12).
Psychologizacja zamiast teologii historii
Redaktor pyta retorycznie: „jak to możliwe, że naród głoszący hasło «Nigdy więcej» jest dziś oskarżany o przeprowadzanie ludobójstwa?”. Odpowiedź znajdujemy w encyklice Quas Primas:
„Zburzony zupełnie pokój domowy wskutek zapomnienia i zaniedbania obowiązków; węzły rodzinne rozluźnione i trwałość rodzin zachwiana; całe wreszcie społeczeństwo do głębi wstrząśnięte i ku zagładzie idące”
(Pius XI). Narody odrzucające społeczne panowanie Chrystusa skazane są na nieustanny cykl przemocy – to nie kwestia psychologii czy traumy historycznej, lecz nieubłaganej konsekwencji odstępstwa od prawa Bożego.
Dekonstrukcja artykułu ujawnia jego istotę: kolejną próbę zastąpienia katolickiej wizji państwa i narodu świeckim humanitaryzmem. W obliczu takich tekstów warto przypomnieć słowa Piusa XI:
„Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi”
– bez tego uznania żaden reportaż nie sięgnie istoty konfliktu, pozostając jedynie powierzchowną kroniką ludzkiej pychy i zaślepienia.
Za artykułem:
„Z nakazu Boga”: co Izraelczycy myślą o wojnie w Strefie Gazy (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 10.02.2026




