Krwawe żniwo czerwonego terroru: Męczeństwo Jimmy’ego Lai jako oskarżenie neo-kościoła
Portal LifeSiteNews relacjonuje skazanie 78-letniego katolika Jimmy’ego Lai na 20 lat więzienia przez reżim komunistyczny w Hongkongu pod sfabrykowanymi zarzutami „kolaboracji z siłami zagranicznymi” i „podżegania do buntu”. Artykuł słusznie potępia bezprawie reżimu, lecz przemilcza główną przyczynę prześladowań: nienawiść komunizmu do Królestwa Chrystusowego oraz zdradę wiary przez modernistyczną sektę posoborową.
Teologia krzyża kontra „dialog” z zabójcami dusz
„Lai, przedsiębiorca i konwertyta, został skazany za rozmowy z zagranicznymi osobami na temat erozji wolności pod coraz bardziej uciążliwymi rządami Czerwonych Chin”
Komuniści od 1949 roku systematycznie eksterminują Kościół w Chinach, mordując biskupów, profanując świątynie i zmuszając do apostazji. Pius XII w encyklice Ad Apostolorum Principis (1958) potępił komunistyczne „patriotyczne stowarzyszenia katolików” jako „zdradę wobec religii i ojczyzny”. Tymczasem „antypapież” Leon XIV ogranicza się do dwuznacznych gestów, gdyż sekta posoborowa od dziesięciolecji prowadzi „dialog” z morderczym reżimem.
Skazanie Lai to konsekwencja apostazji Watykanu: W 2018 roku uzurpator Bergoglio podpisał haniebne porozumienie z Chinami, legitymizując prześladowania. Jak stwierdził św. Pius X w Lamentabili Sane, „dogmaty są tylko interpretacją faktów religijnych” – to modernistyczne założenie umożliwiło kolaborację z bezbożnikami.
Męczeństwo bez wsparcia zdradzonego Kościoła
„Lai spędzał czas w więzieniu, jednocząc swoje cierpienie z cierpieniem Chrystusa, rozmyślając nad Jego męką, ukrzyżowaniem i wcieleniem”
Podczas gdy prawdziwi katolicy łączą się w modlitwie za Lai, struktury posoborowe nie podejmują żadnych działań kanonicznych. Brak ekskomuniki dla komunistycznych przywódców, brak wezwania do krucjaty modlitewnej – tylko puste gesty jak „pozdrowienie rodziny” przez uzurpatora. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 2333) nakłada ekskomunikę latae sententiae na prześladowców Kościoła.
Posoborowie zredukowało męczeństwo do „świadectwa”, zapominając słów Chrystusa: „Kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim” (Mt 10,33 Wlg). Lai – w przeciwieństwie do „biskupów” kolaborujących z Pekinem – wybrał wierność Krzyżowi.
Czerwony terror i milcząca apostazja
Artykuł słusznie wskazuje, że wyrok to „wyrok śmierci bez rozlewu krwi”, co potwierdza tezę św. Roberta Bellarmina: „Komunizm to najokrutniejsza forma prześladowania, gdyż udaje prawowitość” (De Controversiis). Lecz autor nie dostrzega, że „plaga państw totalitarnych” (KKK 2499) rozprzestrzeniła się także w neo-kościele poprzez:
- Relatywizację prawdy („dialog” zamiast nawrócenia)
- Cześć dla władzy cywilnej ponad Boskie Prawo
- Milczenie wobec mordowania katolików
Gdy Pius XI w Quas Primas ogłaszał: „Narody wyrzekające się Chrystusa pogrążą się w nieszczęściach”, sekta posoborowa głosi „harmonię między religiami”. Lai płaci krwią za tę apostazję.
Obraz Ukrzyżowanego kontra puste ołtarze
„Najbardziej znanym dziełem Lai jest duże przedstawienie Chrystusa na Krzyżu (…) zostało przemycone z więzienia i jest wystawione na Katolickim Uniwersytecie Ameryki”
Podczas gdy Lai tworzy w celi wizerunki Vera Crux, neo-kościół usuwa krzyże z „przestrzeni liturgicznych”. Jego cierpienie to żywe przypomnienie słów Leona XIII: „Krzyż postawiony w centrum życia osobistego i społecznego jest jedyną nadzieją na pokój” (Annum Sacrum). Komuniści nienawidzą tego symbolu, gdyż demaskuje ich jako sługi Szatana.
Dziś walka Lai to echo męczeństwa chińskich katolików: W 1900 roku bokserzy mordowali wyznawców Chrystusa, wołając „Sha! Sha!” (Zabijaj!). Dziś Pekin używa „paragrafów zamiast pałek”, lecz nienawiść do Krzyża pozostała ta sama. Jedyna różnica? Wówczas papież Leon XIII ogłaszał krucjaty modlitewne – dziś uzurpatorzy milczą.
Niech świadectwo Jimmy’ego Lai obudzi sumienia zdrajców w purpurze. Jak pisał św. Cyprian: „Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę” (De Unitate). Prawdziwy Kościół – mimo prześladowań – trwa w wiernych jak Lai, którzy wolą śmierć niż zdradę Chrystusa Króla.
Za artykułem:
Communist China still fears Christianity, and Jimmy Lai’s sentence proves it (lifesitenews.com)
Data artykułu: 10.02.2026





