EWTN promuje modernistyczne pojęcie piękna w nowej serii dokumentalnej
Portal EWTN informuje o premierze serii dokumentalnej „Seeking Beauty”, która rzekomo ma prowadzić widzów do Boga poprzez piękno kultury i sztuki włoskiej. W materiale promocyjnym podkreśla się udział aktora Davida Henrie, znanego z produkcji Disneya, oraz deklaruje intencję ukazania „autentycznych doświadczeń” w obliczu dominacji technologii. Michael Warsaw, szef EWTN, określa produkcję jako część strategii wprowadzania odbiorców w „piękno, prawdę i dobro wiary katolickiej”.
Naturalistyczna redukcja sacrum
W analizowanym materiale całkowicie pominięto nadprzyrodzony charakter prawdziwego piękna katolickiego, które zawsze służyło kultowi Bożemu i umacnianiu wiary. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas: „Chrystus panuje w umysłach ludzi nie tak dlatego, że posiada głęboki umysł i ogromną wiedzę, ile raczej dlatego, że On sam jest Prawdą”. Tymczasem seria koncentruje się na doświadczeniach estetycznych i emocjonalnych, sprowadzając transcendencję do poziomu ludzkich doznań.
Retoryka „głębokiego pragnienia autentyczności” wykorzystywana przez Henriego odzwierciedla modernistyczne pomieszanie porządku naturalnego z nadprzyrodzonym. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane, błędem jest „przeczenie, że wiara Chrystusowa jest przeciwna rozumowi ludzkiemu i objawieniu Bożemu”. Prawdziwe piękno sakralne nie jest „językiem Bożym” rozumianym jako subiektywne przeżycie, lecz obiektywnym narzędziem wyrażania prawd wiary.
„Beauty to me is the language of the divine. It’s a fingerprint of God” – deklaruje Henrie w wywiadzie dla EWTN.
To stwierdzenie pomija kluczowy aspekt: w katolickiej teologii „prawdziwe piękno” (verum pulchrum) musi być nierozerwalnie złączone z prawdą (verum) i dobrem (bonum). Jak zauważył św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae: „Pulchrum autem respicit vim cognoscitivam” (Piękno odnosi się do władzy poznawczej). Tymczasem prezentowane ujęcie sprowadza piękno do wrażenia zmysłowego, co stanowi przejaw naturalizmu potępionego w Syllabusie Piusa IX (punkty 1-7).
Estetyczny substytut wiary
Peter Gagnon z EWTN Studios twierdzi, że seria ma prowadzić widzów do „zauważenia piękna wokół siebie i przez nie do Boga”. To niebezpieczne uproszczenie pomijające konieczność łaski i objawienia w procesie poznania Bożego. Jak przypomina Sobór Watykański I: „Boga jako początek i koniec wszystkich rzeczy można poznać z pewnością naturalnym światłem rozumu ludzkiego” (Dei Filius, rozdz. 2), ale do zbawienia konieczna jest wiara nadprzyrodzona.
W materiale nie znajdziemy ani słowa o kryzysie sztuki sakralnej po Vaticanum II, który zaowocował zniszczeniem ołtarzy, usunięciem relikwii i zastąpieniem sacrum profanum. Włoskie miasta pokazywane w serii – Rzym, Wenecja, Florencja – są dziś pełne kościołów zamienionych na muzea, gdzie „piękno” stanowi atrakcję turystyczną, a nie przedmiot kultu. Milczenie na ten temat demaskuje powierzchowność całego przedsięwzięcia.
Michael Warsaw deklaruje: „dla nas w EWTN chodzi o ukazanie ludziom piękna, prawdy i dobra naszej wiary katolickiej”. Paradoksalnie, sama struktura EWTN jako części posoborowego establishmentu uniemożliwia realizację tego celu. Jak bowiem można ukazywać katolickie piękno, akceptując jednocześnie posoborowe nowinki liturgiczne, które Pius XII nazwał „zuchwałą próbą przebudowy fundamentów” (Mediator Dei)?
Teologia wykrzywiona przez emocje
Henrie twierdzi, że „nawet przy silnej wierze piękno nie jest częścią rozmowy” w Ameryce. To zdanie ujawnia głębokie niezrozumienie historii Kościoła, w którym sztuka zawsze była ancilla theologiae – służebnicą teologii. Prawdziwy kryzys nie dotyczy braku rozmów o pięknie, lecz odrzucenia jego transcendentnego wymiaru na rzecz estetycznego subiektywizmu.
Projekt EWTN całkowicie ignoruje nauczanie papieży przedsoborowych o sztuce sakralnej. Pius XI w Quas primas podkreślał, że „królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Tymczasem w serii „Seeking Beauty” duchowość zastępuje się doznaniami estetycznymi, co stanowi przejaw modernistycznej redukcji wiary do doświadczenia emocjonalnego.
Brak jakiegokolwiek odniesienia do zasad katolickiej sztuki sakralnej – takich jak preferowanie form symbolicznych nad realistycznymi, hierarchiczność kompozycji czy funkcja pedagogiczna – dowodzi, że mamy do czynienia z kolejną próbą zastąpienia depozytu wiary „doświadczeniem duchowym”. Jak ostrzegał św. Pius X: „Moderniści utożsamiają wiarę z uczuciem” (Pascendi Dominici gregis).
Symptomatologia posoborowego bankructwa
Fakt, że ambasadorem katolickiego piękna zostaje aktor związany z Disneyem – korporacją promującą ideologię gender i relatywizm moralny – demaskuje prawdziwe oblicze całego projektu. To nie przypadek, że wśród „ekspertów” brak kapłanów strzegących tradycji, za to obecni są ludzie związani z przemysłem rozrywkowym.
Seria pomija całkowicie zapaść sztuki sakralnej po 1958 roku, kiedy to pod pretekstem „ubogacania” wprowadzono do kościołów dzieła będące zaprzeczeniem piękna. Jak zauważył kard. Giuseppe Siri: „Modernistyczna sztuka kościelna to estetyczny odpowiednik teologicznej herezji”. Brak krytyki tego zjawiska w produkcji EWTN świadczy o jej konformistycznym charakterze.
Ostatecznie „Seeking Beauty” okazuje się kolejnym narzędziem promowania modernistycznej pseudomistyki, gdzie subiektywne przeżycia zastępują obiektywną prawdę. Jak nauczał św. Wincenty z Lerynu: „Wiara katolicka musi być przekazywana tak, jak została przekazana – niezmiennie i w całości” (Commonitorium). Tymczasem EWTN proponuje estetyczną podróż pozbawioną teologicznego fundamentu.
W czasach gdy prawdziwe piękno katolickie jest systematycznie niszczone, potrzebujemy nie kolejnych dokumentów o pięknie, lecz powrotu do niezmiennej doktryny wyrażonej w sztuce sprzed Vaticanum II. Jak przypomina encyklika Quas primas: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie […] aby lud […] wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”. Bez tego wezwania wszelkie rozmowy o pięknie pozostają pustą estetyzacją wiary.
Za artykułem:
EWTN+ docuseries ‘Seeking Beauty’ aims to point viewers to the divine through beauty (ewtnnews.com)
Data artykułu: 10.02.2026






