Portal EWTN News (11 lutego 2026) relacjonuje wybór Anthony’ego Pooli na przewodniczącego Konferencji „Biskupów” Katolickich Indii (CBCI), co przedstawiane jest jako „historyczne wydarzenie” ze względu na jego pochodzenie z kasty Dalitów. „Biskupi” wykorzystali tę okazję do żądań zniesienia praw antykonwersyjnych, argumentując rzekomym naruszaniem „wolności religijnej”. W rzeczywistości mamy do czynienia z kolejnym etapem rewolucji modernistycznej w strukturach posoborowych, gdzie walka o „prawa człowieka” zastąpiła głoszenie jedynej prawdziwej Wiary.
Fikcja „pierwszego Dalita” jako narzędzie politycznej gry
„Kardynał Anthony Poola został wybrany przewodniczącym Konferencji Biskupów Katolickich Indii (CBCI), stając się pierwszym Dalitem – członkiem historycznie marginalizowanych „niedotykalnych” kast – który stanął na czele indyjskich biskupów” – głosi portal EWTN. Ta narracja demaskuje się jako czysto marksistowska gra na teorii konfliktu klasowego, przeniesionej na grunt religijny.
Kościół katolicki zawsze odrzucał system kastowy jako sprzeczny z godnością dziecka Bożego, czego dowodzi choćby działalność świętych misjonarzy takich jak Franciszek Ksawery. Jednakże instrumentalizacja pochodzenia etnicznego w życiu kościelnym jest zaprzeczeniem słów św. Pawła: „Nie masz Żyda ani poganina, nie masz niewolnika ani wolnego” (Gal 3,28). Tymczasem struktury posoborowe, zamiast głosić powszechność łaski odkupienia, utrwalają podziały poprzez politykę „awansów społecznych” w hierarchii.
„Arcybiskup” Andrews Thazhath, ustępujący przewodniczący CBCI, otwarcie przyznał się do lobbingu u świeckich władz: „Podchodzimy do władz rządowych za każdym razem, gdy ma miejsce atak”. To jawna zdrada nakazu Chrystusa: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18,36). Prawdziwi pasterze powinni naśladować męczenników, którzy szli na śmierć, a nie targowali się z prześladowcami.
Relatywizm religijny pod płaszczem „wolności sumienia”
Najbardziej szokujące w oświadczeniu „biskupów” jest żądanie „zniesienia wszelkich przepisów podważających wolność religijną i prywatność”. To otwarte przyzwolenie na prawo do bluźnierstwa i apostazji, sprzeczne z niezmienną doktryną Kościoła.
Święty Pius X w encyklice Vehementer Nos (1906) potępił jako „zgubny i często potępiany błąd” pogląd, jakoby „wolność sumienia i wyznania jest prawem przysługującym każdemu człowiekowi”. Tymczasem współcześni „hierarchowie” powtarzają mantrę „art. 25 Konstytucji Indii gwarantuje, że wszystkie osoby mają jednakowe prawo do wolności sumienia i swobodnego wyznawania, praktykowania i głoszenia religii”.
To właśnie ta masońska zasada wolności religijnej, potępiona przez Grzegorza XVI w Mirari Vos (1832) i Piusa IX w Syllabusie błędów (1864), legła u podstaw soborowej deklaracji Dignitatis Humanae. Indyjscy „biskupi” pokazują, jak rewolucja posoborowa realizuje program wrogów Kościoła: najpierw wprowadza się „wolność religijną” dla katolików w krajach prześladowczych, by później żądać jej dla heretyków i pogan w krajach katolickich.
„Dialog” zamiast nawrócenia – zdrada misyjnego mandatu
Pełna hipokryzji jest deklaracja Pooli o „pracy na rzecz jedności Kościołów w Indiach, jedności chrześcijan i głębszej jedności z narodem”. Prawdziwy katolicyzm nie zna pojęcia „Kościołów” w liczbie mnogiej – istnieje tylko jeden Kościół Chrystusowy, poza którym nie ma zbawienia (Extra Ecclesiam Nulla Salus).
Tymczasem dokument CBCI wręcz chełpi się synkretyzmem religijnym: „Kościół pozostaje zaangażowany we wspieranie dialogu, pojednania i braterstwa w obliczu polaryzacji i braku zaufania”. Gdzie jest echo nakazu Zbawiciela: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15)?
Wyzbywając się misyjnego zapału, struktury posoborowe redukują chrześcijaństwo do humanitarnej NGO. Stąd absurdy w rodzaju żądania „praw dla dalickich chrześcijan i muzułmanów” – jakby łaska chrztu św. miała być towarem do wynegocjowania w parlamentach!
Teologiczne bankructwo „Kościoła indyjskiego”
Cała sytuacja demaskuje dogłębny kryzys tożsamości struktur posoborowych. Z jednej strony – teatralne gesty w rodzaju „pierwszego Dalita-przewodniczącego”, z drugiej – kolaboracja z antychrześcijańskim reżimem Modiego.
Prawdziwy Kościół katolicki w Indiach, zachowujący Mszę Wszechczasów i niezmienną doktrynę, jest dziś prześladowany podwójnie: przez hinduistycznych ekstremistów i przez własnych „pasterzy” zdradzających depozyt wiary. Jakże wymowne, że w całym dokumencie CBCI nie ma ani jednego wezwania do nawrócenia Hindusów, ani słowa o obowiązku głoszenia Ewangelii!
Ostatnie zdanie oświadczenia „biskupów” brzmi jak epitafium dla posoborowej apostazji: „Inspirowani wiarą chrześcijańską, szukamy drogi przebaczenia, gdy pozbawia się nas godności i praw”. Gdzież tu parrhesia Apostołów, którzy „radują się, że stali się godni cierpieć dla Imienia” (Dz 5,41)?
Duchowa pustynia i jedyna droga ratunku
Opłakany stan „Kościoła” w Indiach to jedynie lokalny przejaw globalnego kryzysu, zapoczątkowanego przez sobór Watykański II. Jak przepowiedział św. Pius X w encyklice Pascendi (1907), modernizm prowadzi do całkowitego rozkładu życia duchowego, zastępując łaskę „zaangażowaniem społecznym”.
Jedyną odpowiedzią wiernych musi być nieustępliwa wierność Tradycji – uczestnictwo w prawdziwej Mszy Świętej, odprawianej przez kapłanów zachowujących niezmienną doktrynę. Tylko w ten sposób przetrwa w Indiach ziarno prawdziwego Kościoła, gotowe wydać plon, gdy Bóg zechce przywrócić swą Oblubienicę do dawnej chwały.
Za artykułem:
India’s bishops elect first Dalit president, demand end to conversion laws (ewtnnews.com)
Data artykułu: 11.02.2026


