„Światowy Dzień Chorego” w Olsztynie: humanitaryzm zamiast zbawienia
Portal eKAI (11 lutego 2026) relacjonuje obchody „34. Światowego Dnia Chorego” w olsztyńskiej „konkatedrze” św. Jakuba pod przewodnictwem „abp” Józefa Górzyńskiego. Wydarzenie, podszyte całkowitą relatywizacją nadprzyrodzonego celu cierpienia, stanowi modelowy przykład apostazji cichej wody (apostasia lenta) struktury posoborowej.
Naturalistyczna redukcja sakramentu namaszczenia chorych
Kluczowym punktem relacji jest opis udzielenia „sakramentu namaszczenia chorych”:
„Kapłani olejem chorych namaścili wiernych robiąc znak krzyża na czole i na zewnętrznej stronie dłoni, wypowiadając przy tym odpowiednią formułę”.
Już sama terminologia zdradza heretyckie rozumienie sakramentu. W rzeczywistości:
- Extrema Unctio (ostatnie namaszczenie) zastąpiono protestanckim „namaszczeniem chorych”, otwierając drogę do wielokrotnego powtarzania obrzędu – wbrew definicji Soboru Trydenckiego (Sess. XIV, cap. 1)
- Autentyczny rytuał katolicki (Rituale Romanum) nakazuje namaszczenie pięciu zmysłów (oczu, uszu, nozdrzy, ust, dłoni i stóp), podczas gdy posoborowa parodia ogranicza się do „czoła i dłoni” – co stanowi nieważną materię sakramentu zgodnie z zasadą „forma non servata, sacramentum non est” (forma nie zachowana – sakramentu nie ma).
- „Olej chorych” w tradycyjnym rycie musi być konsekrowany przez biskupa w Wielki Czwartek – tymczasem posoborowa „Kongregacja Kultu” zezwala na poświęcenie go „w razie potrzeby” przez każdego „księdza”, co otwiera drogę do nieważności.
Teologia cierpienia bez Krzyża i Ofiary
W całej relacji brak jakiejkolwiek wzmianki o Ofierze Mszy Świętej jako źródle łask dla cierpiących. „Abp” Górzyński w „kazaniu” ogranicza się do moralizatorskiego frazesu:
„To nie choroby ciała pustoszą relacje między ludźmi, ale choroby duszy”.
To klasyczny przykład modernistycznej redukcji:
- Brak odniesienia do zadośćuczynienia zadośćczyniącego (satispassio) – cierpienia zjednoczonego z Męką Chrystusa dla odpokutowania grzechów
- Pominięcie czterech rzeczy ostatecznych (śmierć, sąd, niebo, piekło) jako kontekstu choroby
- „Choroba duszy” sprowadzona do psychologicznych konfliktów społecznych: „epidemii choroby ludzkich dusz, a z tego rodzą się potem konflikty, które są udziałem całego społeczeństwa” – co jest jawnym zaprzeczeniem dogmatu o grzechu pierworodnym
Katolicka nauka wyrażona przez Piusa XII w encyklice Mystici Corporis (1943) jest jednoznaczna: „Choroba i cierpienie są szczególnym udziałem w zbawczym dziele Chrystusa” – nie zaś problemem społecznym do terapii przez „wsparcie fizyczne i duchowe” (jak twierdzi „ks. Wiszniewski”).
Lourdes jako pretekst do synkretyzmu
Wspomnienie objawień w Lourdes (uznanych przez Kościół przed 1958 r.) służy tutaj jako przykrywka dla ekumenicznej degrengolady:
„11 lutego 1858 roku po raz pierwszy objawiła się we francuskim Lourdes, co dało początek licznym uzdrowieniom”.
Zarzuty:
- Autentyczne przesłanie Matki Bożej w Lourdes – wezwanie do pokuty i modlitwy różańcowej</i – zostało całkowicie pominięte
- „Liczne uzdrowienia” przedstawiono w duchu cudowności dla cudowności, bez nawiązania do warunku „jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie” (Łk 13,3 Wlg)
- Współczesny kult w Lourdes został przekształcony przez modernizm w „sanktuarium dialogu międzyreligijnego” – miejsce, gdzie „biskupi” w szatach pogańskich kapłanów odprawiają ekumeniczne rytuały
Immanentystyczna duchowość bez łaski
Relacjonowane świadectwo „parafianki” demaskuje całkowite zerwanie z nadprzyrodzonością:
„Mam wiarę i wierzę, że Matka Boża uprosi u swego Syna uzdrowienie. Ten dzień bardzo mi pomaga w walce z chorobą”.
Nie ma tu:
- Prośby o łaskę dobrej śmierci
- Gotowości na przyjęcie woli Bożej („fiat voluntas tua”)
- Ofiarowania cierpienia za grzeszników
Jest za to typowo protestanckie „osobiste przeżycie” i terapia wspólnotowa – dokładnie jak w sektach zielonoświątkowych.
Symptom szerszej apostazji
Opisywane wydarzenie nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz pars pro toto całego systemu posoborowego:
- Zniesienie kapłaństwa ofiarniczego – brak choćby jednej wzmianki o Mszy Świętej jako źródle łask dla chorych
- Protestantyzacja sakramentów – nieważne namaszczenie, brak rozgrzeszenia przed ostatnim namaszczeniem
- Kult człowieka zamiast kultu Boga – „walka z chorobą” jako cel sam w sobie, bez eschatologicznej perspektywy
- Ekumeniczna deformacja pobożności maryjnej – Lourdes jako „marka” zamiast Orędowniczki grzeszników
Jak przypomina Pius XI w Quas Primas (1925): „Pokój Chrystusowy nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem struktura posoborowa – odrzuciwszy społeczne panowanie Chrystusa Króla – skazuje chorych na duchową pustynię humanitarnego wsparcia.
Za artykułem:
11 lutego 2026 | 21:17Olsztyn – obchody Światowego Dnia Chorego (ekai.pl)
Data artykułu: 11.02.2026




