Portal Opoka informuje o odnalezieniu ludzkich szczątków na terenie żwirowni w Młynach koło Buska-Zdroju. Prokuratura bada hipotezę, iż kości mogą pochodzić z nieoznakowanego cmentarza ofiar cholery z 1835 roku. W tekście podkreśla się wyłącznie proceduralny aspekt zdarzenia, całkowicie ignorując katolickie obowiązki względem poświęconej ziemi i czci dla zmarłych.
Naturalistyczne podejście do sacrum
Relacja koncentruje się na czynnościach policji i prokuratury, traktując znalezisko jak przedmiot śledztwa kryminalnego. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
konieczności modlitwy za dusze zmarłych, rekonsekracji zbezczeszczonej ziemi czy obowiązku kościelnego dochodzenia do przyczyn profanacji
Język artykułu utrzymany w konwencji policyjnego raportu („zabezpieczanie obszaru znaleziska”, „specjalistyczna ekspertyza”) odzwierciedla całkowitą sekularyzację myślenia w strukturach neo-kościoła. Redaktorzy portalu należącego do środowiska katolickiego (choć w rzeczywistości promującego posoborowe status quo) nie widzą problemu w tym, że:
- Szczątki chrześcijan traktuje się jak śmieci przywiezione „kilkanaście miesięcy temu” (sic!)
- Proboszcz parafii („ks.” Marek Tazbir) ogranicza się do technicznych wyjaśnień o „pracach ziemnych”
Teologiczne bankructwo nowej liturgii pogrzebowej
Fakt, iż w 2025 roku podczas naruszenia mogiły wystarczyło jedynie:
pochować szczątki w przygotowanym grobie i postawić pomnik
demaskuje głęboki kryzys posoborowej koncepcji świętości. Codex Iuris Canonici z 1917 r. (kan. 1205) jednoznacznie stanowił, że miejsca pochówku wiernych winny być konsekrowane, zaś profanacja grobów podlegała karom kanonicznym (kan. 2329). Tymczasem współczesne „duchowieństwo”:
- Nie domaga się natychmiastowego wstrzymania prac w żwirowni do czasu oczyszczenia miejsca
- Nie organizuje ekspiacyjnych nabożeństw za znieważenie szczątków
- Przemilcza kwestię możliwego świętokradztwa (przypadek naruszenia mogiły w Szańcu)
Systemowa apostazja w działaniu
Opisywane zdarzenie nie jest przypadkiem odosobnionym, lecz logiczną konsekwencją soborowego zerwania z tradycją. Gdy:
w ubiegłym roku sprawę umorzono
a obecnie „szczegóły mają zostać przekazane po zakończeniu czynności” – widzimy typową dla modernizmu postawę biurokratycznej obojętności. Kontrastuje to z praktyką Kościoła katolickiego, gdzie nawet wobec nieznanych zmarłych odmawiano oficjum za dusze w czyśćcu cierpiące i dbano o należyty pochówek.
Zaniedbania duszpasterskie jako przyczyna głębsza
Przywołana epidemia cholery z 1835 r. ukazuje dramatyczną różnicę między dawną a współczesną pobożnością. W XIX wieku:
- Cmentarze epidemiczne oznaczano krzyżami i otaczano modlitwą
- Ofiary zarazy traktowano jako potencjalnych orędowników w niebie
- Każde naruszenie mogiły powodowało natychmiastową reakcję władz kościelnych
Tymczasem dzisiejsi „duchowni” nawet nie wspominają o modlitwie za zmarłych z Młynów, co stanowi jawną zdradę obowiązków duszpasterskich. Rituale Romanum nakazywał kapłanom błogosławić nowo odkryte groby i odprawiać nad nimi egzekwie – praktyki całkowicie porzucone w posoborowym chaosie.
Za artykułem:
Zwłoki na żwirowisku. Wszczęto dochodzenie (opoka.org.pl)
Data artykułu: 11.02.2026





