NATO jako narzędzie światowego zamętu: Krytyka świeckiej narracji wojennej

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny (12 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie Marka Rutte, sekretarza generalnego NATO, który podczas spotkania ministrów obrony w Brukseli zadeklarował: „Sojusz będzie z Ukrainą tak długo, jak będzie trzeba”, podkreślając determinację w dostarczaniu broni i szkoleń. Rutte, witając nowego ukraińskiego ministra obrony Mychajłę Fedorowa, zachwycał się jego „doświadczeniem w obszarze innowacji i technologii”, co zdaniem sekretarza ma „wnieść nową jakość do kierowania resortem w czasie wojny”. Wypowiedzi te, przytoczone bez jakiejkolwiek teologicznej refleksji, stanowią jaskrawy przykład redukcji rzeczywistości do wymiaru czysto politycznego, co Pius XI w encyklice Quas primas (1925) nazwał „usunięciem Jezusa Chrystusa i Jego najświętszego prawa ze spraw publicznych”.


Naturalistyczna utopia „gwarancji bezpieczeństwa”

Rutte zapewnia, że sojusznicy „ciężko pracują każdego dnia, aby zapewnić jak najsilniejsze gwarancje bezpieczeństwa”, mając nadzieję na „zawieszenie broni lub porozumienie pokojowe”. Ta retoryka, pozbawiona odniesienia do nadprzyrodzonego porządku, ignoruje nauczanie Kościoła, który pokój upatruje wyłącznie w uznaniu królewskiej władzy Chrystusa: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego” (Quas primas). Tymczasem NATO, jako świecka struktura, promuje iluzję „bezpieczeństwa” opartego na ludzkich układach, co Pius IX w Syllabusie błędów (1864) potępił jako „błąd indyferentyzmu” (pkt 15), prowadzący do relatywizacji prawdy.

„Ukraina się nie podda” – deklaruje Rutte po wizycie w Czernihowie, gdzie rozmawiał z mieszkańcami doświadczonymi rosyjską okupacją.

Wypowiedź ta, choć pozornie szlachetna, utrwala błędne przekonanie, jakoby ludzki opór wystarczył do zwycięstwa. Kardynał Alfredo Ottaviani w „Instrukcji o ekumenizmie” (1949) przypominał: „Bez łaski Bożej nawet najszlachetniejsze ludzkie starania pozostają bezowocne”. Brak wezwania do modlitwy i nawrócenia w relacji portalu Gość Niedzielny demaskuje jego modernistyczne przesiąknięcie – co św. Pius X w dekrecie Lamentabili (1907) określił jako „zeświecczenie doktryny” (pkt 64).

Militaryzm jako idolatria: Kult technologii i „nowej jakości”

Entuzjazm Ruttego wobec „doświadczenia technologicznego” nowego ukraińskiego ministra odsłania kolejną truciznę współczesności: wiarę w postęp techniczny jako zbawczy. Tymczasem św. Pius X w Liście apostolskim Notre charge apostolique (1910) przestrzegał: „Gdy technika staje się bożkiem, wypacza się porządek nadany przez Stwórcę”. Portal, bezkrytycznie powtarzając tę narrację, utwierdza czytelników w przekonaniu, że wojna jest problemem logistycznym, a nie moralnym.

Szczególnie wymowne jest milczenie wobec rosyjskich strat (30 000 zabitych miesięcznie). Brak wzmianki o modlitwie za poległych czy wezwania do pokuty za grzechy wojny stanowi złamanie zasady „memento mori”. Jak przypominał św. Robert Bellarmin: „Każda dusza, nawet wroga, jest odkupiona Krwią Chrystusa i zasługuje na staranie o jej zbawienie” (De Romano Pontifice). Tymczasem relacja przypomina raport sztabowy, nie zaś głos pasterza.

Kapitulacja duchowa neo-kościoła

Całkowite pominięcie roli religii w analizie konfliktu przez portal utożsamiany z katolicyzmem jest dowodem apostazji struktur posoborowych. Gdy Pius XI w Quas primas nauczał, że „królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi” i domagał się publicznego uznania Jego władzy, „Gość Niedzielny” redukuje problem wojny do kwestii geopolityki. To spełnienie przepowiedni Leona XIII z encykliki Humanum genus (1884) o „masonerii dążącej do usunięcia Kościoła z życia publicznego”.

„Rosjanie robią jedynie bardzo stopniowe postępy w obliczu wysokich strat” – mówi Rutte, opisując działania militarne.

Opis ten, skupiony na taktyce, pomija fundamentalną prawdę: wojna jest karą za grzechy narodów (Księga Kapłańska 26,14-17). Brak nawoływania do pokuty, postu i modlitwy – narzędzi, które św. Jan Vianney nazywał „prawdziwą artylerią Kościoła” – dowodzi, że redakcja utraciła nadprzyrodzoną perspektywę. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie: „Błądzą ci, którzy pokładają nadzieję w ludzkich układach, nie zaś w Chrystusie Królu” (pkt 77).

Demaskacja symptomatycznej apostazji

Milczenie o odpowiedzialności moralnej przywódców oraz brak przypomnienia o obowiązku publicznego wyznawania wiary to objawy teologicznego bankructwa. Św. Pius X w Lamentabili potępił podobne postawy jako „zeświecczenie polegające na oddzieleniu wiary od życia publicznego” (pkt 55). Artykuł, choć opublikowany w medium kojarzonym z katolicyzmem, nie różni się treścią od świeckich agencji prasowych – co dowodzi, że neo-kościół stał się instytucją socjologiczną, nie zaś sakramentalną.

Na koniec warto przypomnieć słowa Chrystusa: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5 Wlg). Póki NATO i jego apologeci nie uklękną przed prawdziwym Królem – Chrystusem Panem – wszystkie ich „gwarancje bezpieczeństwa” pozostaną zwodniczą mrzonką. Jak pisał kard. August Hlond: „Pokój jest owocem sprawiedliwości, a ta płynie wyłącznie z uznania praw Chrystusa nad narodami”.


Za artykułem:
Rutte: NATO będzie z Ukrainą tak długo, jak będzie trzeba
  (gosc.pl)
Data artykułu: 12.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.