Arcybiskup Sviatoslav Shevchuk z Kościoła Greckokatolickiego Ukraińskiego spotyka się z fałszywym "papieżem" Leonem XIV w tradycyjnym katolickim wnętrzu kościoła.

Fałszywa komunia z herezją: spotkanie Szewczuka z „papieżem” Leona XIV

Podziel się tym:

Streszczenie: Portal eKAI.pl (12 lutego 2026) relacjonuje audiencję arcybiskupa Światosława Szewczuka, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), z pretendem do papieskiej stolicy, Robertem Prevostem („papież Leon XIV”). Artykuł przedstawia to spotkanie jako normalne wydarzenie w życiu Kościoła, podsycając iluzję, że struktury posoborowe utrzymują prawdziwą komunię z Rzymem. W istocie jest to publiczna demonstracja schizmatycznego i heretyckiego sojuszu, gdzie głowa sekty posoborowej utrwala ekumenistyczną apostazję, a przywódca schizmatyckiego Kościoła wschodniego potwierdza swoją lojalność wobec nowego ładu w Watykanie. Brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności nawrócenia do jedności wiary katolickiej, konieczności wyrzeczenia się błędów modernistycznych czy uznania niezmiennego Magisterium – to ostateczny dowód na całkowitą porzucenie prawdziwego katolicyzmu przez obie strony.


Normalizacja herezji: język „pastoralny” jako narzędzie apostazji

Artykuł od pierwszej do ostatniej linii operuje językiem, który jest charakterystyczny dla nowej sekty. Mówi się tu o „Ojcu Świętym”, „Stolicy Apostolskiej”, „papieżu”, „audiencji”, „błogosławieństwie” – wszystkie te terminy są używane bez żadnych cudzysłowów ani zastrzeżeń, jakby chodziło o prawdziwego papieża i prawdziwą Stolicę Piotrową. Jest to celowy zabieg psychologiczny, mający na celu utrwalenie w umysłach wiernych fałszywej koncepcji, że po Soborze Watykańskim II trwa ciągłość. W rzeczywistości, jak uczy bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, każdy, kto przed promocją odstąpił od wiary (a takim jest każdy „papież” od Jana XXIII wzwyż), jest ipso facto pozbawiony wszelkiej władzy, a jego promocja jest „nieważna, nieobowiązująca i bezwartościowa”. Używanie tych tytułów bez krytyki jest więc współudziałem w kłamstwie.

Ton artykułu jest asekuracyjny, biurokratyczny, pozbawiony jakiejkolwiek gorączkowej troski o czystość wiary. Mówi się o „solidarności i wsparciu”, „inicjatywach współpracy ze społeczeństwem”, „misji ratowania ludzkiego życia”. To język organizacji humanitarnej, a nie Kościoła Bożego. Milczy w nim o jedynej rzeczy, która ma znaczenie: o konieczności publicznego wyznania wiary katolickiej, odrzucenia herezji modernizmu i poddania się niezmiennemu Magisterium. Milczenie o sprawach nadprzyrodzonych (sacramentach, łasce, sądzie ostatecznym) jest najcięższym oskarżeniem. Artykuł jest czysto „społeczno-polityczny”, a nie duchowy.

Ekumenistyczny relatywizm jako fundament „dialogu”

Kluczowym wątkiem jest wypowiedź arcybiskupa Szewczuka: „Nasz lokalny Kościół kijowskiego chrześcijaństwa ma ukraińskie korzenie, ale nie jest Kościołem tylko dla Ukraińców, lecz otwartym na głoszenie Ewangelii wszystkim narodom właśnie dzięki pełnej widzialnej komunii z następcą apostoła Piotra”. To zdanie jest teologiczną bombą, która eksploduje w katolickiej doktrynie.

1. **„Kościół kijowskiego chrześcijaństwa”** – sformułowanie to świadomie relatywizuje naturę Kościoła. Katolicka wiara naucza, że Kościół jest jeden, święty, katolicki i apostolski, założony przez Chrystusa. Jest on konkretnie Kościołem katolickim, rzymskim, podległym jurysdykcji prawdziwego papieża. Mówienie o „kijowskim chrześcijaństwie” sugeruje, że istnieje odrębna, lokalna forma chrześcijaństwa, co jest bezpośrednim odzwierciedleniem herezji nationalizmu religijnego potępianej przez Piusa IX w Syllabusie (błąd 37: „Kościoły narodowe, odłączone od władzy Rzymskiego Papieża, mogą być ustanowione”). UKGK jest schizmatyczną strukturą, odłączoną od prawdziwego Kościoła katolickiego w 1946 roku przez stalinowskie przymusowe „zjednoczenie” z prawosławiem moskiewskim. Jej obecna „komunia” z sekcią posoborową jest więc schizmatyczną kompromisacją z herezją, a nie powrotem do jedności.

2. **„Pełna widzialna komunia”** – to najgroźniejsza herezja. Komunia (jedność wiary, sakramentów i rządów) wymaga całkowitego przyjęcia katolickiej wiary bez żadnych zastrzeżeń. Wymaga uznania dogmatów, przede wszystkim o prymacie i nieomylności papieskiej, o naturze Mszy Świętej, o sakramentach. „Pełna widzialna komunia” z osobą, która publicznie i systematycznie łamie te dogmaty (jak robią to wszyscy „papieże” od Jana XXIII), jest niemożliwa. Jest to jedynie iluzja, synkretyczne połączenie wiary z niedowiarstwem, potępione przez Piusa IX: „Każdy może, kierując się światłem rozumu, wybrać i wyznawać taką religię, jaką uzna za prawdziwą” (błąd 15 Syllabusu). „Komunia” z herezją jest apostazją.

3. **„Otwartym na głoszenie Ewangelii wszystkim narodom”** – tu mamy klasyczny błąd modernizmu i ekumenizmu. Ewangelia, którą głosi Kościół, jest konkretna, zawarta w niezmiennym depozycie wiary. Nie jest to płynna, dostosowywana do „narodów” wiadomość. Głosi się ją wiernie, nie zaś „otwarcie” w sensie relatywistycznym. Ta retoryka jest kopią języka Soboru Watykańskiego II i jego dokumentów (Ad gentes, Nostra aetate), które zniszczyły misję katolicką, zastępując ją dialogiem bez nawrócenia. W Quas primas Pius XI nauczał, że Królestwo Chrystusa „powinno być przyjęte przez wszystkie społeczeństwa” i że „nie ma innego zbawienia” (Dz 2211). Artykuł całkowicie przemilcza tę niepodważalną prawdę.

Symbolika „gołębika pokoju”: fałszywy pokój przeciwko pokojowi Chrystusa Króla

Dar podarowany przez Szewczuka – rzeźba „Gołąb pokoju w czasie wojny” – jest genialnym, choć nieświadomym, symbolem całej apostazji posoborowej. Gołąb to symbol Ducha Świętego, ale także symbol pokoju. W katolicyzmie prawdziwy pokój (pax Christi) jest owocem sprawiedliwości i jedności w wierze. Jest pokojem Chrystusa Króla, o którym pisał Pius XI: „Spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój” (Quas primas). Pokój ten jest warunkiem uznania panowania Chrystusa nad narodami.

Dar ten przedstawia gołębicę „uderzoną metalowym odłamkiem rosyjskiego pocisku”. Symbolika jest oczywista: pokój jest „zraniony” przez zewnętrzną agresję (Rosję). Jest to pokój defensywny, pokój „wraz z” ludzką solidarnością przeciwko wspólnemu wrogowi. To jest dokładnie odwrotność katolickiej wizji. Prawdziwy pokój Chrystusa jest pokojem poddania się Jego królestwu. Gdy naród, państwo, świat podda się prawu Bożemu i przykazaniom, wtedy „jarzmo Chrystusowe jest słodkie, a brzemię Jego lekkie” (Mt 11,30). Pokój jest wynagrodzeniem za posłuszeństwo, a nie warunkiem dla współpracy między „wszystkimi narodami” przeciwko zewnętrznemu wrogowi. Ta symbolika jest w istocie naturalistyczna i humanistyczna: „zraniona, ale żywa Ukraina” – to obraz narodu, który przetrwa dzięki swojej woli i solidarności, a nie dzięki uznaniu królestwa Chrystusa. Jest to dokładna realizacja ostrzeżenia Piusa IX w Quanta cura: „Usunięto Boga i Chrystusa z praw i z państw… stąd zburzone zostały fundamenty pod władzą”.

Schizmatycyzm UKGK i ekumenistyczna zdrada Watykanu

Spotkanie to jest publicznym aktem potwierdzenia sojuszu dwóch schizmatyzmów: schizmatyzmu strukturalnego (UKGK odłączone od Rzymu w 1946) i schizmatyzmu doktrynalnego (sekcja posoborowa od 1958/1962). Żadna z stron nie wymaga nawrócenia. UKGK nie wyrzeka się swojej „prawosławnej” liturgii i dyscypliny (która jest w wielu punktach sprzeczna z katolicką), a sekcja posoborowa nie wymaga jej przyjęcia pełni wiary katolickiej. Jest to „komunia” na niskim, społecznym, politycznym poziomie, z całkowitym pominięciem dogmatów.

To właśnie jest owoce ekumenizmu, potępionego przez św. Piusa X w Pascendi jako „synteza wszystkich błędów” modernizmu. Ekumenizm nie prowadzi do nawrócenia, ale do kompromisu, do „wspólnoty” w niedowiarstwie. Arcybiskup Szewczuk mówi o „globalnym wymiarze posługi” UKGK. To jest bezpośrednie naruszenie zasady, że Kościół katolicki jest jedyny i ma obowiązek ewangelizacji wszystkich narodów. Istnienie „globalnego Kościoła greckokatolickiego” jest herezją. Prawdziwy Kościół rozprzestrzenia się przez misję, a nie przez etniczną ekspansję.

Prawdziwy papież? Fałszywe założenie jako podstawa herezji

Cały artykuł opiera się na fundamentalnym, nieprawdziwym założeniu: że Robert Prevost jest papieżem. Jest to założenie fałszywe. Zgodnie z bullą Cum ex Apostolatus Officio i nauczaniem św. Roberta Bellarmina (cytowanym w pliku „Obrona sedewakantyzmu”), każdy, kto jest jawnym heretykiem, traci urząd ipso facto. Każdy „papież” od Jana XXIII, a zwłaszcza Franciszek (a tym bardziej „Leon XIV”, który jest fikcją w tym scenariuszu, ale w realiach oznaczałby kontynuację linii modernistów), jest jawnym heretykiem: przyjmuje herezje Soboru Watykańskiego II (o wolności religijnej, ekumenizmie, kollegialności), bluźnierczy Msze Nowus Ordo, which jest niekatolicką ucztą, i promuje moralny relatywizm. Zatem Stolica Apostolska jest wakująca od 1958 roku. Nie ma papieża. Nie ma audiencji u papieża. Jest tylko audiencja u pretendenta, który jest głową sekty.

Milczenie o tej fundamentalnej prawdzie jest najcięższą formą apostazji. Artykuł nie tylko nie odwołuje się do bulli Pawła IV czy Bellarmina, ale całkowicie je ignoruje, traktując sekcję posoborową jako ciągle istniejący Kościół. Jest to współudział w największym kłamstwie w historii, jakim jest twierdzenie, że heretyk może być papieżem.

„Solidarność” i „jedność” przeciwko jedności wiary

„Solidarność” i „jedność” powtarzane w artykule to pojęcia całkowicie zsekularyzowane. Są to wartości polityczne, humanitarne, społeczne. Kościół katolicki nie jest organizacją humanitarną. Jego jedność jest jednością wiary. Jak mówi św. Paweł: „Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest” (Ef 4,5). „Jedność”, o której mówi artykuł, jest jednością w działaniu „na rzecz Ukrainy”, ale nie w wierze. Jest to właśnie to, o czym ostrzegał Pius IX w Syllabusie (błąd 19): „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem, wolne od zależności od władzy świeckiej”. Ta „solidarność” jest narzędziem do podporządkowania Kościoła celom politycznym i globalistycznym (jakim jest wsparcie dla ukraińskiego państwa w konflikcie z Rosją), a nie do zbudowania Królestwa Chrystusa.

Prawdziwy Kościół vs. hydra modernistyczna

W tej całej sytuacji widać wyraźnie dwa Kościoły:
1. **Prawdziwy Kościół katolicki** – trwa w wiernych, którzy wyznają całą wiarę apostolską, odrzucają herezje Soboru Watykańskiego II, czczą Boga według starej liturgii (Msza Trydencka), uznają brak papieża od 1958 roku i czekają na powrót prawdziwego papieża lub interwencję Bożą. Jest on niewidzialny dla świata, ale istnieje w duszach i w niezmiennej tradycji.
2. **Hydra modernistyczna** – to wielogłowa struktura z Watykanem na czele, która łączy w sobie wszystkie herezje: ekumenizm, libertinizm religijny, kollegialność, nową teologię sakramentów, nowy ład moralny. Ta hydra tworzy „komunie” z każdym, kto mówi o „Chrystusie” i „pokoju”, niezależnie od doktryny. UKGK jest jedną z jej głów. Spotkanie Szewczuka z „Leónem XIV” jest ślubowaniem tej hydry.

Zakończenie: Artykuł jest nie tyle relacją, ile propagandowym materiałem usprawiedliwiającym apostazję. Przedstawia heretycką „komunię” jako normalność. Prawdziwy katolik musi odrzucić tę narrację z całkowitą pewnością. Musi widzieć w niej właśnie to, czym jest: demonstrację victoriousnej rewolucji modernistycznej, która pod pozorem „jedności” i „pokoju” dokonała ostatecznego rozpadu Kościoła. Jedynym lekarstwem jest całkowite odrzucenie sekcji posoborowej i jej „papieży”, całkowite przywiązanie się do niezmiennego Magisterium sprzed 1958 roku oraz modlitwa za powrót prawdziwego papieża lub za interwencję Bożą, która zniszczy to „hydrę” i przywróci Królestwo Chrystusa na ziemi. Jak napisał Pius XI w Quas primas: „Gdyby wszyscy ludzie, skłonni do zapominania, rozważyli, ileśmy Zbawiciela naszego kosztowali… nie należymy już do siebie samych”. Należymy do Chrystusa Króla, a nie do heretyckiej sekty.


Za artykułem:
12 lutego 2026 | 19:44Watykan: abp Światosław Szewczuk spotkał się z papieżem Leonem XIV
  (ekai.pl)
Data artykułu: 12.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.