Cytowany artykuł z portalu eKAI.pl (12 lutego 2026) informuje o planach Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego na rok 2026, skupiając się na technicznych aspektach badań kosmicznych, robotyzacji teleskopów, wykorzystaniu GPU i sztucznej inteligencji oraz dialogu między wiarą a nauką. Artykuł, podpisany przez księdza Richarda Anthony’ego D’Souza SJ, przedstawia działania instytucji zależnej od sekty posoborowej jako przykład „nauki katolickiej”, całkowicie pomijając jej fundamentalny cel teocentryczny i podporządkowując ją naturalistycznemu, humanistycznemu paradygmatowi.
Redukcja kosmologii do technicznego humanitaryzmu
Artykuł deklaruje, że „trudno mówić o jednej priorytetowej dziedzinie naukowej, ponieważ każdy badacz ma swoją własną priorytetową dziedzinę”. Jest to zaprzeczenie fundamentalnej zasadzie katolickiej, zgodnie z którą cała prawdziwa nauka, a zwłaszcza nauka o stworzeniu, musi mieć na celu poznanie i chwałę Boga-Stwórcy. Św. Pius XI w encyklice *Quas Primas* nauczał, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie dziedziny życia, w tym naukę: „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast”. Prawdziwa nauka katolicka nie jest pluralistycznym zbiorem indywidualnych zainteresowań, lecz służbą jednej prawdy. Pojęcie „priorytetowej dziedziny” każdego badacza, pozbawione wspólnego, nadrzędnego celu – poznania Boga przez Jego dzieło – jest wyrazem radykalnego sekularnego indywidualizmu, typowego dla modernizmu potępionego w *Lamentabili sane exitu* (prop. 58, 59).
Dialog z wiarą jako synkretyczna relatywizacja
Obserwatorium deklaruje kontynuację „inicjatyw ukazujących dialog między wiarą a nauką”, które „podkreślają, że badania kosmosu mogą być przestrzenią spotkania rozumu i wiary”. Jest to klasyczny, modernistyczny język „dialogu”, który w praktyce oznacza podporządkowanie objawionej prawdy wiary wymaganiom nauki przyrodniczej i jej metodologii. Prawdziwy związek wiary i rozumu polega na tym, że rozum służy wierze i jest przez nią oczyszczany z błędów (św. Pius X, *Pascendi Dominici gregis*). „Dialog” w rozumieniu posoborowców jest równorzędnym spotkaniem, gdzie wiara musi się dostosowywać do nauki, a nie odwrotnie. Jest to zapowiedź i realizacja herezji modernizmu, która, jak pisze Pius X, „szuka zniszczenia chrześcijańskiej cywilizacji, a następnie religii” poprzez „przede wszystkim zaniechanie i zatarciu tradycyjnych form kultu, a potem poprzez reformę wiary i doktryny”.
Technologia jako idól nowego kultu
Skupienie artykułu na „robotyzacji”, „GPU”, „sztucznej inteligencji” i „nowych obszarach badawczych (astrobiologia)” bez żadnego odniesienia do celu ostatecznego – poznania Boga i zbawienia dusz – jest przejawem kultu człowieka i techniki. Nauka staje się samowystarczalną aktywnością, celem samym w sobie. To jest dokładnie to, co potępiał Pius IX w *Syllabus Errorum* (propos. 57): „Nauka filozoficzna i moralna, a także prawo cywilne, mogą i powinny pozostać nieobecne przy autorytecie boskim i kościelnym”. Prawdziwa nauka katolicka, jak pokazywał św. Tomasz z Akwinu, zawsze była *ancilla theologiae* (służebnicą teologii). Obserwatorium Watykańskie, poprzez promocję techniki jako wartości samej w sobie, staje się narzędziem propagandy naturalizmu i materializmu, które Syllabus potępia w proposycjach 1-7.
Milczenie o królestwie Chrystusa – najcięższy zarzut
Najbardziej wymownym dowodem na apostazję tego instytucji jest jego całkowite milczenie o panowaniu Chrystusa Króla nad wszystkimi dziedzinami życia, w tym nad nauką. Encyklika Piusa XI *Quas Primas* stanowi fundament dla katolickiej nauki: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi”. „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”. Obserwatorium, zamiast być „lekarstwem” przeciwko zeświecczeniu, stało się jego częścią, promując naukę bez Chrystusa. To jest właśnie „odwrócenie uwagi od apostazji” – zamiast walczyć o panowanie Chrystusa w nauce, oferuje się techniczne osiągnięcia jako substytut prawdziwej chwały Boga. Jest to duchowa kapitulacja, której Pius IX w *Syllabus* nazwał „odstępstwem od Chrystusa” (propos. 80).
Jezuici jako nośniki rewolucji
Dyrekcja obserwatorium przez jezuitę, o. D’Souza, nie jest przypadkowa. Towarzystwo Jezusowe, zwłaszcza po Soborze Watykańskim II, stało się głównym ośrodkiem promocji modernizmu i relatywizmu w Kościele. Jej historyczna misja, choć niegdyś zasłużona, została przekształcona w służbę ideologii „dialogu” i „postępu”, które są sprzeczne z niezmienną wiarą. W tym kontekście Watykańskie Obserwatorium działa nie jako bastion katolickiej nauki, lecz jako przyłbek sekularnego humanizmu w samym sercu Watykanu.
Konkluzja: Nauka bez Boga – duchowa ruina
Plany Watykańskiego Obserwatorium na 2026 rok są doskonałym przykładem całkowitego upadku katolickiej instytucji w rękach modernistów. Zamiast być „oczami Kościoła” patrzącymi na niebo, aby chwalić Boga Stwórcę, stało się ono biurem technicznym zajmującym się optymalizacją danych. Jego „dialog wiary i nauki” to heretyckie fałszywe równanie, a jego skupienie na technologii – bałwochwalstwo. Prawdziwa nauka katolicka, jak nauczał św. Pius X, musi być „czysta od wszelkich błędów” i służyć „rozprzestrzenianiu Królestwa Chrystusa”. Obserwatorium Watykańskie, w swej obecnej formie, służy jedynie rozprzestrzenianiu królestwa człowieka, odcinając się od Chrystusa Króla. Jest to kolejny dowód, że struktury okupujące Watykan nie tylko nie naprawiają świata, ale aktywnie uczestniczą w jego odrzuceniu Boga. Prawdziwi katolicy powinni odrzucać taką „naukę” i domagać się, by wszystkie instytucje Kościoła, jeśli jeszcze w nim są, przywróciły absolutny prymat Boga nad wszelką ludzką działalnością, zgodnie z niezmiennym magisterium przed soborowym.
Za artykułem:
Watykan Ambitne plany Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego (ekai.pl)
Data artykułu: 12.02.2026



