Portal Vatican News (13 lutego 2026) informuje o uruchomieniu przez Europejską Federację ONE OF US ogólnoeuropejskiej kampanii informacyjnej www.NoAbortionTourism.eu, mającej na celu zmobilizowanie obywateli UE do sprzeciwu wobec planów Komisji Europejskiej dotyczących finansowania z budżetu unijnego tzw. „turystyki aborcyjnej”. Inicjatywa ta, jak podkreślają organizatorzy, ma bronić wolności kobiet, ochrony życia przed narodzinami oraz suwerenności państw członkowskich w sprawach aborcji, które – zdaniem autorów – pozostają w ich wyłącznej kompetencji na mocy traktatów unijnych i zasady pomocniczości. Kampania trwa od 11 do 25 lutego 2026 r., do momentu oczekiwanej odpowiedzi Komisji na europejską inicjatywę obywatelską „My Voice, My Choice” (MVMC). Organizatorzy odwołują się do demokracji, prawa traktatowego i wolności narodów, lecz całkowicie pomijają najwyższe prawo – panowanie Chrystusa Króla nad wszystkimi sprawami ludzkimi, w tym nad prawem i suwerennością państw.
Walka o suwerenność bez Króla: naturalizm jako podstawa
Przedstawiona kampania, choć z zewnątrz opiera się na słusznej obronie życia i suwerenności narodowej, w swej istocie operuje wyłącznie w kategoriach prawa naturalnego, demokratycznych procedur i suwerenności państwowej, całkowicie pomijając absolutny prymat Prawa Bożego i obowiązek publicznego uznania Królestwa Chrystusa. Argumentacja sprowadza się do rozumienia suwerenności jako wolności od naruszeń traktatowych przez instytucje UE, podczas gdy prawdziwa wolność państw i obywateli jest możliwa jedynie w podporządkowaniu się prawu Bożemu i Kościołowi katolickiemu. Jak uczył Pius XI w encyklice Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”. Kampania, skupiając się na „prawach” i „kompetencjach”, milczy o tym, że żadna suwerenność ludzka nie może być absolutna, gdyż wszystkie władze ziemskie są podporządkowane władzy Chrystusa. Jest to typowy błąd liberalny, przeciwko któremu ostrzegał Pius IX w Syllabusie Błędów (błąd 39: „Państwo, jako źródło wszystkich praw, jest endowed with a certain right not circumscribed by any limits”).
Prawa człowieka versus Prawa Boże: iluzja neutralności
Język używany przez organizatorów – „wolność kobiet”, „suwerenność”, „demokracja”, „prawa człowieka” – to słownictwo oświeceniowe i masonickie, które, jak wykazał Pius IX w Syllabusie (błęd 15, 16, 17), prowadzi do indyferentyzmu i relatywizmu. Mówienie o „wolności do unikania aborcji” jest sprzeczne z katolickim rozumieniem wolności: wolność jest służbą prawdy, a nie wyborem między dobrem a złem. Prawdziwa wolność chrześcijańska polega na posłuszeństwie prawu Bożemu, które zabrania aborcji jako zabójstwa niewinnego człowieka. Jednakże, nie odwołując się do nieomylnego nauczania Kościoła (który ma obowiązek nauczania wszystkich narodów), do grzechu, do sądu ostatecznego, do łaski, do sakramentów, kampania pozostaje na poziomie naturalistycznego humanitaryzmu. Jest to dokładnie to, czego ostrzegał Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis i dekrecie Lamentabili sane exitu, potępiając modernizm za redukcję religii do wewnętrznego doświadczenia i moralności do kategorii społecznych, pozbawionych nadprzyrodzonego wymiaru. Milczenie o sakramentach, o konieczności łaski dla nawrócenia, o roli Kościoła jako jedynego nauczyciela, jest najcięższym oskarżeniem przeciwko tej inicjatywie.
Demokracja proceduralna versus Królestwo Chrystusa
Organizatorzy powołują się na demokratyczny mandat i wolę narodów, lecz zapominają, że żadna demokracja proceduralna nie może być źródłem prawa, jeśli jest sprzeczna z prawem naturalnym i boskim. Jak mówi Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu”. Państwa i instytucje mają obowiązek publicznego uznania Chrystusa jako Króla, a ich suwerenność jest legitymizowana jedynie w służbie Jego królestwu. Komisja Europejska, naruszając kompetencje państw, działa bezprawnie, ale odpowiedzią nie może być jedynie odwołanie się do traktatów, lecz odwołanie się do prawa Bożego. Brak w komunikacie ONE OF US odwołania do encykliki Quas Primas czy do Syllabusu Błędów (zwłaszcza błędów o relacjach Kościół-państwo, np. błąd 20: „Władza kościelna nie powinna wykonywać swojej władzy bez pozwolenia i zgody władzy cywilnej”) jest świadectwem modernistycznej sekularyzacji myślenia. Nawet w obliczu agresji laickiej, nie wolno przyjmować jej kategorii myślowych.
Symbolika czasów: „turystyka aborcyjna” jako przejaw kultu śmierci
Fenomen „turystyki aborcyjnej” jest przejawem kultu śmierci i odrzucenia panowania Chrystusa nad życiem ludzkim. W kontekście fatimskich „objawień”, które – jak wykazano w analizie pliku – są operacją wroga Kościołowi, ukierunkowaną na odwrócenie uwagi od modernistycznej apostazji, walka z aborcją w kategoriach politycznych, a nie teologicznych, jest właśnie tym, czego oczekują wrogowie: naturalizmu, który nie sięga do przyczyn grzechu – czyli odrzucenia Chrystusa. Jak pisze Pius XI: „Gdy poza tym w Roku Jubileuszowym przypada szesnastowiekowa rocznica Soboru Nicejskiego… ponieważ Sobór ten orzekł i jako prawdę wiary katolickiej wiernym do wierzenia podał, że Jednorodzony Syn Boży jest współistotny z Ojcem”. Bez odwołania do Bóstwa Chrystusa, walka o życie jest tylko humanitaryzmem. To nie wystarczy. Jak mówi św. Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycja 27): „Ewangelie nie dowodzą Bóstwa Jezusa Chrystusa, lecz jest ono dogmatem, który świadomość chrześcijańska wyprowadziła z pojęcia mesjasza”. Bez tej podstawy, walka o życie jest pozbawiona ostatecznego sensu.
Konieczność odwołania do Królestwa Chrystusa
Prawdziwa odpowiedź na aborcjonistyczną agresję UE nie może być jedynie kampanią petycyjną, lecz publicznym, głośnym wyznaniem Chrystusa jako Króla narodów. Jak nakazuje Pius XI: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”. ONE OF US, nie wzywając do ustanowienia święta Chrystusa Króla, do publicznego koronowania Chrystusa w życiu publicznym, do odrzucenia liberalizmu jako błędu potępionego w Syllabusie, pozostaje w pułapce modernizmu. Jej walka jest ważna, ale niewystarczająca, bo nie atakuje korzenia zła: odrzucenia Chrystusa w życiu społecznym. Jak mówi Pius XI: „Wzywając tedy do szukania pokoju Chrystusowego w Królestwie Chrystusowym… nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
Ostateczny wniosek: konieczność całkowitego odrzucenia kategorii liberalnych
Kampania No Abortion Tourism, choć z zewnątrz godna poparcia w intencji ochrony życia, w swej metodologii i języku jest przejawem tego samego naturalizmu, który Pius IX potępił jako błąd w Syllabusie (błęd 77: „W obecnych czasach nie jest już pożądane, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”). Walka o suwerenność nie może prowadzić się w kategoriach „wolności” i „demokracji” świeckich, lecz w kategoriach prawa Bożego i obowiązku państw uznania Chrystusa. Bez tego, nawet zwycięstwo w sprawie finansowania aborcji będzie jedynie taktycznym sukcesem, nie zaś zwycięstwem Królestwa Chrystusa. Jak ostrzegał Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycja 58): „Wszystkie prawdę zmieniają wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego”. To właśnie jest sedno modernizmu: redukowanie prawa do kategoryj ludzkich, nie do prawa Bożego. Należy odrzucić tę kampanię nie ze względu na jej cel (ochrona życia), lecz ze względu na jej niewystarczające, naturalistyczne i modernistyczne podstawy. Prawdziwa obrona życia wymaga całkowitego podporządkowania się Chrystusowi Królowi.
Za artykułem:
NoAbortionTourism.eu: nowa kampania przeciw finansowaniu „turystyki aborcyjnej” w UE (vaticannews.va)
Data artykułu: 13.02.2026



