Portal LifeSiteNews informuje o konferencji prasowej w Ottawie, podczas której kanadyjska grupa pro-life, Campaign Life Coalition (CLC), wraz z innymi organizacjami ostrzega, że nowy liberalny projekt ustawy C-9, zwany Combating Hate Act, w istocie otwiera drzwi do „kryminalizacji wypowiedzi religijnych i wiary”, w tym cytowania Biblii. Pete Baklinski, dyrektor ds. komunikacji CLC, stwierdził, że ustawa „nie jest tym, czym się wydaje” i że płaci „ustną służbę religii”, jednocześnie „wyciągając podkówę spod ludzi wiary”. Jako przykład wskazał na słowa liberalnego posła Marc Millera, który w zeszłym roku oświadczył, że niektóre fragmenty Pisma Świętego dotyczące homoseksualizmu są „nienawistne” i że ich czytanie powinno prowadzić do więzienia. Miller został później mianowany ministrem przez premiera Marka Carney’ego. Ustawa, jeśli zostanie przyjęta, może potencjalnie kryminalizować fragmenty Biblii o homoseksualizmie. Kanadyjska Konferencja Biskupów Katolickich („CCCB”) skrytykowała poprawkę, która usuwa wyjątek religijny, a konserwatywni posłowie ostrzegają, że Bill C-9 jest bezpośrednim „atakiem” na wolność religijną i pozwoli na „prześladowanie” tych, którzy w „dobrej wierze” czytają określone fragmenty Pisma Świętego. David Cooke, menedżer kampanii CLC, nazwał ustawę bezpośrednim „zagrożeniem” dla wolności: „Biblia nie jest mową nienawiści. Nauka biblijna nigdy nie powinna być kryminalizowana”. Ustawa została wprowadzona przez ministra sprawiedliwości Seana Frasera i została potępiona przez ekspertów konstytucjonalnych jako pozwalająca policji i rządowi ścigać tych, którzy rzekomo naruszają „uczucia” innych w „nienawistny” sposób. CLC wzywa premiera Carney’ego do wycofania całego projektu ustawy.
1. Poziom faktograficzny: Ustawa C-9 jako narzędzie sekularnego tyranii
Portal LifeSiteNews relacjonuje fakty dotyczące Bill C-9, jednak jego analiza pozostaje w ramach akceptowanego przez liberalne media paradygmatu „walki z nienawiścią” (hate speech). Nie ujmuje on fundamentalnej sprzeczności między takimi ustawami a niezmiennym prawem naturalnym i objawionym. Ustawa C-9, poprzez usunięcie wyjątku religijnego, podporządkowuje wyraz wiary i słowo Boże laickiej definicji „nienawiści” tworzonej przez państwo. To nie jest nowość – jest to realizacja błędu potępionego przez Piusa IX w Syllabus Errorum: „Każdy człowiek jest wolny, aby przyjąć i wyznawać tę religię, którą, kierując się światłem rozumu, uzna za prawdziwą” (błęd 15). Kanadyjski projekt ustawy czyni z państwa arbitra prawdy religijnej, co jest bezpośrednim naruszeniem pierwszej przykazania Bożego i suwerenności Boga nad społeczeństwem. Fakt, że liberalny rząd i związkowcy (Bloc Québécois) wspierają ustawę, świadczy o systemowej, ideologicznej walce przeciwko Chrystusowi i Jego Kościołowi.
2. Poziom językowy: Naturalistyczna retoryka „hate speech” jako zaprzeczenie Bożej władzy
Język używany w artykule („mowa nienawiści”, „uczucia”, „dobra wiara”) oraz przez zwolenników ustawy jest typowy dla nowoczesnego, naturalistycznego humanizmu. Terminy te są subiektywne, płynne i pozbawione ontologicznego fundamentu. W przeciwieństwie do nich, Pismo Święte i Kościół mówią językiem absolutu: „Ja jestem prawdą” (J 14,6), „nie ma innego imienia pod niebem danego ludziom, w którym mamy być zbawieni” (Dz 4,12). Sformułowanie „hate speech” redukuje objawione prawdy moralne do kwestii emocjonalnej „nienawiści”, co jest przejawem relatywizmu potępionego w Lamentabili sane exitu (1907): „Wiara, że Bóg jest rzeczywistym Autorem Pisma Świętego, jest zbytnią naiwnością” (błęd 9). Milczenie o naturze grzechu, sądzie Bożym i wiecznej karze w dyskusji o „hate speech” jest objawem głębokiej apostazji – światła wiary przygaszonego na rzecz etyki opartej na „uczuciach”.
3. Poziom teologiczny: Konfrontacja z niezmienną doktryną o królestwie Chrystusa
Projekt ustawy C-9 jest bezpośrednim atakiem na królestwo Chrystusa, o którym naucza Pius XI w encyklice Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie… lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan”. Państwo, które uznaje się za suwerenne wobec Bożego prawa i świętej nauki, odrzuca Chrystusa jako Króla. Pius XI ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Kanadyjski parlament, próbując zdefiniować, co jest „nienawistne”, usurpuje rolę Kościoła jako jedynego autorytetu w interpretacji Pisma Świętego i moralności. To jest realizacja błędu potępionego w Syllabus: „Kościół nie ma prawa używania siły… ani żadnej władzy czasowej” (błęd 24) – ale tu chodzi o coś gorętszego: państwo używa siły przeciwko Kościołowi. Biskupi kanadyjscy (CCCB), choć krytykują ustawę, robią to w kategoriach „wolności religijnej” – pojęciu świeckim i iluzorycznym. Nie domagają się publicznego uznania prawa Chrystusa Króla, co jest typowe dla współczesnego, modernistycznego episkopatu, który szuka kompromisu z światem, zamiast głosić: „Należy się czcić Boga, a cesarowi to, co cesarza” (Mt 22,21), gdzie „Bóg” oznacza Chrystusa Jego Kościołem.
4. Poziom symptomatyczny: Bill C-9 jako owoec soborowej rewolucji i apostazji
Ustawa C-9 nie jest izolowanym zdarzeniem. Jest logiczną konsekwencją soborowej rewolucji, która podważyła niepodległość Kościoła wobec państwa i wprowadziła herezję „świeckości” (laicité). Sobór Watykański II w deklaracji Dignitatis humanae ogłosił „prawo do wolności religijnej”, co jest sprzeczne z nauczaniem Piusa IX w Syllabus (błęd 77-80) i Piusa XI w Quas Primas. To prawo stało się narzędziem w rękach państw do tłumienia publicznego wyznawania wiary katolickiej. Bill C-9 jest apogeum tego procesu: wolność religijna, która miała chronić wiarę, zostaje użyta do jej kryminalizacji. To典型的 przykład „hermeneutyki ciągłości”, gdzie nowoczesne błędy (ekumenizm, indyferentyzm) są podkładane pod stare terminy. Milczenie Kościoła przedsoborowego o takim „prawie” jest głośne – w Quas Primas Pius XI wzywa państwa do publicznego czczenia Chrystusa Króla, a nie do neutralności. Bill C-9 jest więc owocem apostazji, w której państwo, odrzuciwszy Chrystusa, staje się bałwanem wymagającym absolutnej posłuszeństwa, a słowo Boże jest uznawane za „mowę nienawiści”.
Konstrukcja: Prawdziwa wolność w służbie Chrystusowi Królowi
Krytyka Bill C-9 musi opierać się na niezmiennym zasadzie: jedyną wolnością, która nie jest zgubną, jest wolność w Chrystusie. Pius XI w Quas Primas naucza, że „Królestwo Odkupiciela naszego… wymaga od swych zwolenników… aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli”. Wolność religijna, rozumiana jako prawo do wyboru błędów, jest herezją. Prawdziwa wolność polega na poddaniu się prawu Bożemu: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”. Bill C-9 jest właśnie tą „zarazą” – securalizmem, który chce wyeliminować Chrystusa z życia publicznego. Katolik ma obowiązek sprzeciwić się takim ustawom nie jako „obywatel” broniący „swobód”, ale jako poddany Chrystusowi Królowi, którego prawo jest wyższe od praw człowieka. Jak pisze Pius IX w Syllabus: „Kościół nie powinien tolerować błędów filozofii, pozostawiając je, by się same poprawiły” (błęd 11) – a więc państwo nie powinno tolerować błędów antychrześcijańskich, lecz je potępiać. Ostatecznie, jedyną odpowiedzią na Bill C-9 jest publiczne wyznanie wiary: „Chrystus jest Królem”, nawet pod groźbą kary. „Kto się nie sprzeciwia, temu sprzeciwia się” (Mt 12,30).
Za artykułem:
Pro-life groups call for rejection of Canadian bill posing potential threat to religious freedom (lifesitenews.com)
Data artykułu: 13.02.2026




