Leon XIV redukuje Pismo Święte do subiektywnej „zapowiedzi”
Portal eKAI relacjonuje katechezę „papieża” Leona XIV z 4 lutego 2026 roku, w której ten omawiał autorstwo Pisma Świętego, powołując się na II Sobór Watykański (Dei Verbum). Podczas audiencji ogólnej Leon XIV stwierdził, że Pismo Święte jest „Słowem Bożym wyrażonym ludzkimi słowami”, miejscem „żywego spotkania Boga z człowiekiem”, gdzie Bóg przemawia przez ludzkie języki. Zaznaczył, że Bóg jest „głównym Autorem”, a hagiografowie „prawdziwymi autorami”, którzy wnoszą swoje zdolności, kulturę i język. Ostrzegł przed „fundamentalistycznym” podejściem, które pomniejsza rolę ludzkich autorów, oraz przed traktowaniem Biblii jedynie jako „dawnego tekstu ludzkiego”. Podkreślił, że Ewangelia „nie można sprowadzić do zwykłego przesłania filantropijnego czy społecznego”, lecz jest „radosną zapowiedzią życia pełnego i wiecznego, które Bóg dał nam w Jezusie”. Na zakończenie poprosił o modlitwę, aby „nasze słowa, a jeszcze bardziej nasze życie, nie przesłaniały miłości Boga”.
1. Poziom faktograficzny: Podważenie nieomylności Pisma Świętego
Leon XIV, powołując się na Dei Verbum, przedstawia heretycką wersję autorstwa Pisma Świętego, która stoi w sprzeczności z niezmienną doktryną Kościoła. Sobór Trydencki (sesja IV, dekret o kanonie Pisma Świętego) naucza, że Pismo Święte jest „złożone z ksiąg, których całość z jedności wiary i jedności jednego ludzkiego autorstwa (Ducha Świętego) stanowi jeden związek” (DzT 783). Kluczowe jest to, że Duch Święty jest jedynym Autorem w sensie nadrzędnym, a ludzkie autorstwo jest instrumentalne, podporządkowane i całkowicie kierowane przez Ducha Świętego. Leon XIV mówi o Boglu jako o „głównym Autorze” a hagiografach jako o „prawdziwych autorach”, co sugeruje współautorstwo na równi, a nie jedynie instrumentalność ludzkich pisarzy. To jest błąd potępiony przez św. Piusa X w Lamentabili sane exitu:
9. Wiara, że Bóg jest rzeczywistym Autorem Pisma Świętego, jest zbytnią naiwnością lub brakiem wiedzy.
10. Natchnienie ksiąg Starego Testamentu polega na tym, że autorzy żydowscy przekazali prawdy religijne w pewnym szczególnym aspekcie, który albo wcale, albo w małym stopniu był znany poganom.
11. Natchnienie Boże nie rozciąga się aż do tego stopnia na całość Pisma Świętego, by wszystkie i poszczególne jego części chroniło od wszelkiego błędu.
Leon XIV, mówiąc o „prawdziwych autorach”, otwiera drogę do poglądu, że Pismo Święte zawiera błędy historyczne, naukowe czy moralne, ponieważ ludzcy autorzy wnoszą swoje ograniczenia. W rzeczywistości Kościół naucza, że autorzy pod kierunkiem Ducha Świętego napisali wszystko, co On chciał, aby było napisane, i to bez żadnego błędu (Providentissimus Deus, Leo XIII, 1893). Sobór Trydencki (DzT 783) naucza, że Pismo Święte „z natury rzeczy jest święte” i „zawiera prawdę wiary i obyczajów, którą Bóg do naszego zbawienia skazał w księgach świętych”.
2. Poziom językowy: Nowy żargon soborowy jako narzędzie herezji
Leon XIV używa sformułowań typowych dla soborowego neologizmu, które podważają tradycyjne pojęcia. Mówi o „żywym spotkaniu Boga z człowiekiem” – to subiektywistyczne, egzystencjalistyczne określenie, które redukuje Pismo Święte do doświadczenia religijnego, a nie do obiektywnego objawienia. W tradycji Pismo Święte jest „księgą Bożą” (s. Augustyn), „nieomylnym orędownikiem prawdy” (s. Hieronim), a nie „spotkaniem”.
Stosuje też termin „fundamentalizm” – to termin protestancki i modernistyczny, używany do atakowania tych, którzy wierzą w literalny sens Pisma Świętego tam, gdzie Kościół go uznaje za literalny. Sobór Trydencki (sesja IV) nakazuje odrzucać inne znaczenia Pisma Świętego, które „odbiegają od ścisłego i dosłownego sensu, któremu przysługuje jedynie wyjaśnienie zgodne z zasadą wiary i prawem Bożym”. Ostrzeżenie Leona XIV przed „fundamentalizmem” jest więc heretyckim atakiem na autorytet Kościoła w interpretacji.
Kluczowe jest sformułowanie: „Ewangelia … jest radosną zapowiedzią życia pełnego i wiecznego”. To redukcja Ewangelii do jednego aspektu – zapowiedzi zbawienia – pomijając jej naturę: objawienie tajemnicy Chrystusa (J 1,18), naukę (J 6,63), prawo (Mt 5-7), ofiarę (J 1,29; 6,51), sakrament (J 6,53-58). Ewangelia to przede wszystkim „Ewangelia Boża” (Rz 1,16), czyli objawienie zbawienia w Chrystusie, a nie tylko „zapowiedź”. To subiektywistyczne, redukcjonistyczne ujęcie jest typowe dla modernizmu, potępionego przez św. Piusa X w Pascendi Dominici gregis.
3. Poziom teologiczny: Konfrontacja z niezmienną doktryną
Leon XIV, choć używa pozornie ortodoksyjnych sformułowań („Bóg jest głównym Autorem”), w kontekście swojego całego wystąpienia i odwołania do Dei Verbum propaguje błędy modernizmu. Dei Verbum (1965) wprowadza herezje:
- Twierdzi, że Pismo Święte zawiera „to, co Bóg objawił” (DV 10), ale nie w sposób nieomylny w wszystkich częściach – otwiera drogę do kwestionowania nieomylności.
- Podkreśla „ludzką składową” Pisma Świętego w sposób, który umniejsza Boski autorstwu (DV 12-13).
- Zastępuje tradycyjną, autorytatywną interpretację Kościoła (Sobór Trydencki) „duchem współczesnego czytelnika” (DV 12).
Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił:
4. Magisterium Kościoła nie może nawet poprzez definicje dogmatyczne określić właściwego sensu Pisma Świętego.
7. Kościół, potępiając błędy, nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego z ich strony wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych.
To dokładnie to, co robi Leon XIV: podważa autorytet Kościoła w interpretacji, sugerując, że „poprawne odczytanie” zależy od uwzględnienia historycznego i literackiego kontekstu, bez wskazania, że ten kontekst musi być interpretowany w zgodzie z tradycją Kościoła. W rzeczywistości Sobór Trydencki (sesja IV) naucza, że Pismo Święte należy interpretować „według tego samego Ducha, z którego zostało wypowiedziane” i że „należy zaniechać tych, którzy … używają Pisma Świętego do zepsucia dusz, a nie do ich leczenia”.
Leon XIV nie wspomina o nieomylności Pisma Świętego w wierze i moralności (Sobór Trydencki, kan. 4: „jeśli ktoś … nie przyjmuje za święte i kanoniczne wszystkie księgi … lub świadomie odrzuca któreś z nich, niech będzie anathema”). Nie wspomina też, że autorzy pod kierunkiem Ducha Świętego nie mogli się pomylić (s. Augustyn, De consensu evangelistarum). Zamiast tego redukuje Ewangelię do „zapowiedzi”, co jest herezją, gdyż Ewangelia to przede wszystkim objawienie, a nie tylko zapowiedź.
4. Poziom symptomatyczny: Apostazja poprzez redukcję objawienia do subiektywnego doświadczenia
Leon XIV reprezentuje typową dla soborowej eklezjologii redukcję wiary do „zapowiedzi” i „żywego spotkania”, co jest przejawem modernistycznej herezji. Modernizm (potępiony przez św. Piusa X) twierdzi, że objawienie jest „wewnętrznym doświadczeniem” (Pascendi, 38), a nie obiektywnym przekazem prawdy. Mówiąc o „radosnej zapowiedzi”, Leon XIV unika stwierdzenia, że Ewangelia jest „objawieniem tajemnicy Chrystusa” (s. Irenaeus, Adversus haereses), „nieomylnym nauczaniem” (s. Athanasius, De Incarnatione), „prawem” (s. Basil, In Psalmos).
To podejście jest logiczną konsekwencją soborowej rewolucji. Dei Verbum (1965) stwierdza, że Pismo Święte „przekazuje prawdę, którą Bóg dla naszego zbawienia zechciał zapisać w księgach świętych” (DV 10), ale nie definiuje, czy ta prawda jest nieomylna we wszystkich częściach. W praktyce prowadzi to do relatywizmu, gdzie każdy może „odczytywać” Pismo Święte według swojego „żywego spotkania”. To jest dokładnie to, czego ostrzegał św. Pius X: „Krytyk nie może przypisywać Chrystusowi nieograniczonej wiedzy” (Lamentabili, 34) i „Ewangelie … nie są właściwie historią” (Lamentabili, 16).
Leon XIV, mówiąc o „historycznym oraz literackim kontekście”, otwiera drogę do historyzmu, który podważa tradycyjne rozumienie Pisma Świętego. Sobór Trydencki (sesja IV) naucza, że należy interpretować Pismo Święte „według tego samego Ducha, z którego zostało wypowiedziane”, czyli w zgodzie z tradycją Kościoła, a nie według współczesnych kryteriów historyczno-krytycznych. To, co Leon XIV przedstawia jako „poprawne odczytanie”, jest w rzeczywistości heretyckim atakiem na niezmienną interpretację.
Modlitwa na zakończenie: „aby nasze słowa, a jeszcze bardziej nasze życie, nie przesłaniały miłości Boga” – to moralizatorstwo bez teologicznego fundamentu. W tradycji to grzech przesłania miłość Boga, a nie nasze słowa czy życie. To subiektywistyczne, pozbawione doktryny sformułowanie jest typowe dla soborowego humanizmu, który redukuje religię do etyki i emocji.
Konkluzja: Apostazja w imię pozornego powrotu do źródeł
Leon XIV, używając języka pozornie tradycyjnego („Bosko-ludzkie autorstwo”), propaguje herezje modernizmu. Jego ujęcie Pisma Świętego jest redukcjonistyczne, subiektywistyczne i podważa nieomylność oraz autorytet Kościoła w interpretacji. W świetle niezmiennej doktryny:
- Pismo Święte jest nieomylne we wszystkich częściach (Sobór Trydencki, kan. 4).
- Jego interpretacja należy do Magisterium Kościoła, a nie krytyków historycznych (Sobór Trydencki, sesja IV).
- Ewangelia jest przede wszystkim objawieniem tajemnicy Chrystusa, a nie tylko „zapowiedzią”.
- Ludzcy autorzy byli całkowicie kierowani przez Ducha Świętego, więc ich pisma są bezbłędne (św. Augustyn).
Leon XIV, odwołując się do Dei Verbum, przyjmuje heretyckie stanowisko, które św. Pius X potępił w Lamentabili sane exitu. Jego katecheza jest kolejnym dowodem na to, że struktury okupujące Watykan kontynuują apostazję, redukując wiarę do subiektywnego doświadczenia i podważając obiektywną prawdę objawioną. Wierni powinni odrzucić to błędy i trzymać się niezmiennej doktryny Kościoła przedsoborowego, który nauczał, że Pismo Święte jest „nieomylnym słowem Bożym” (s. Hieronim, Prologus Galeatus).
Za artykułem:
Leon XIV podkreśla Bosko-ludzkie autorstwo Pisma Świętego (ekai.pl)
Data artykułu: 04.02.2026




