Odbudowa murali w Iraku: piękno sztuki bez Krzyża Chrystusa
Portal EWTN News (15 lutego 2026) donosi o postępach w renowacji dwóch XIII-wiecznych murali w starożytnym klasztorze Mar Behnam i Sarah w Iraku, zniszczonych przez terrorystów ISIS. Prace prowadzone są pod auspicjami klasztoru syryjskokatolickiego we współpracy z francuską organizacją Mesopotamia, przy sponsorowaniu Archidiecezji Syryjskokatolickiej Mosulu. Murali, przedstawiające męczeństwo św. Behnam i św. Sarę, są unikalne skalą i detalami artystycznymi, a ich symbolika (kolor niebieski jako niebo, czerwony jako męczeństwo, zielony jako życie wieczne) ma „zakodowane znaczenie teologiczne”, w tym scenę zmartwychwstania. Restauracja opiera się na starych zdjęciach i oryginalnych materiałach. Artykuł gloryfikuje pracę materialną i „Opatrzność Bożą”, lecz całkowicie milczy o duchowej wymiarze wiary katolickiej, sakramentach, konieczności nawrócenia czy panowaniu Chrystusa nad społeczeństwem. To typowe dla współczesnego „Kościoła”: zamiast głosić Ewangelię, ogranicza się do muzealnictwa, co jest objawem głębokiej apostazji.
Redukcja wiary do dziedzictwa kulturowego
Artykuł koncentruje się wyłącznie na wartościach历史cznych i artystycznych murali. Cytuje Chorbishop Mazen Mattoka, który mówi o „ludowej pobożności” i „wartości historycznej”, ale nie wspomina o treści doktrynalnej czy o tym, czy obrazy są zgodne z katolicką teologią. To charakterystyczne dla postsoborowego „Kościoła”, który redukuje religię do kultury, a wiarę do dziedzictwa. Jak naucza encyklika Quas Primas Piusa XI, Królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych” (Pius XI, Quas Primas, 11.12.1925). Współczesny Kościół, zamiast głosić tę duchową władzę Chrystusa, ogranicza się do ochrony kamienia i tynku. To nie jest nowość: Syllabus błędów Piusa IX potępia błąd nr 55, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. W Iraku, kraju pod panowaniem muzułmańskim, Kościół nie domaga się publicznego uznania Chrystusa za Króla, lecz tylko „odbudowy dziedzictwa”. To zdrada misji Kościoła, który ma „wszystkie narody” (Mt 28,19) nawrócić.
Brak nadprzyrodzonego wymiaru w opisie teologicznym
Artykuł próbuje nadać muralom „teologiczne znaczenie” poprzez symbolikę kolorów i sceny (aniołowie przenoszący świętego do królestwa). Jednakże, ta symbolika jest przedstawiona w sposób naturalistyczny, bez odniesienia do nadprzyrodzonych realiów wiary. Nie ma mowy o łasce, o sakramentach, o konieczności stanu łaski dla zbawienia, o ofierze krzyżowej. Męczeństwo jest przedstawione jako historyczny fakt, nie zaś jako świadectwo wiary i uczestnictwo w męczeństwie Chrystusa. To właśnie błąd modernizmu, potępiony w Lamentabili sane exitu św. Piusa X: „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (propozycja 26). Współczesny Kościół redukuje dogmaty do symboli artystycznych, pozbawiając ich moc zbawienną. Prawdziwa teologia, jak nauczał św. Pius X, musi być oparta na niezmiennej wierze, nie na subiektywnej interpretacji symboli.
Współpraca z organizacjami świeckimi: kompromitacja?
Projekt renowacji jest sponsorowany przez Archidiecezję Syryjskokatolicką Mosulu, ale realizowany przez francuską organizację „Mesopotamia”, która jest świecką fundacją. Chorbishop Mattoka nazywa to „Opatrznością Bożą”. Czy Kościół może powierzyć odbudowę świętych obrazów organizacji, która nie jest katolicką instytucją? Tradycyjnie, Kościół pilnuje, aby dzieła sztuki sakralnej były pod nadzorem duchownych i zgodne z doktryną. Tutaj jednak, w duchu ekumenizmu i dialogu, Kościół współpracuje z każdym, kto ma „wiedzę techniczną”. To niebezpieczne: sztuka sakralna nie jest tylko technicznie poprawna, musi wyrażać prawdę katolicką. Organizacja „Mesopotamia” może nie podzielać wiary katolickiej, a jednak tworzy obrazy dla Kościoła. To kolejny owoc Vaticanum II, które otworzyło drzwi do kompromisów ze światem. Jak potępił to Pius IX w Syllabus: „Kościół nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych” (błąd 7). Dziś Kościół nie wymaga nawet, aby restauratorzy byli katolikami!
Symptom upadku: muzeum zamiast misji
Cały ten projekt jest symptomaticzny dla współczesnego „Kościoła”, który zamiast głosić Ewangelię, zajmuje się muzealnictwem. W Iraku chrześcijanie są prześladowani, uciekają, a Kościół inwestuje w odbudowę murali. Gdzie jest głoszenie wiary? Gdzie są sakramenty? Gdzie jest wezwanie do nawrócenia muzułmanów? Gdzie jest odrzucenie herezji islamu? Artykuł nie zawiera nawet jednego cytatu z Pisma Świętego, jednego odwołania do Krzyża Chrystusa. To jest duchowa śmierć. Jak mówi Pius XI w Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą” (Pius XI, Quas Primas). W Iraku, pod panowaniem muzułmańskim, Kościół nie domaga się praw Chrystusa, lecz tylko „swobody kulturowej”. To zdrada Chrystusa Króla. Prawdziwa odbudowa musi być duchowa: powrót do Mszy Świętej Trydenckiej, odrzucenie modernistycznych reform, głoszenie wiary bez kompromisów. Tylko wtedy murale będą miały sens – jako tło dla prawdziwego kultu.
Podsumowanie: piękno bez prawdy
Odbudowa murali w klasztorze Mar Behnam jest technicznie imponująca, ale bez duchowego fundamentu jest daremna. Kościół współczesny, zamiast budować królestwo Chrystusa, buduje muzeum. Zamiast dusz, ratuje tynk. To ostateczny symptom apostazji: gdy Kościół przestaje wierzyć w moc zbawienną Krzyża, zaczyna kochać tylko piękno sztuki. Prawdziwy katolik wie, że sztuka sakralna ma służyć chwale Bożej i nawróceniu grzeszników. Tutaj zaś służy tylko turystyce i sentymentalizmowi. Niech Kościół wróci do niezmiennej wiary, a wtedy odbudowa materialna będzie miała znaczenie.
Za artykułem:
Historic murals in Iraq emerge from the ruins of ISIS destruction (ewtnnews.com)
Data artykułu: 15.02.2026



