Portal eKAI.pl (17 lutego 2026) publikuje artykuł Fabio Colagrande o książce Riccardo Luny, która analizuje metamorfozę technologii cyfrowej z narzędzia łączności w maszynę generującą strach i polaryzację. Chociaż autor trafnie wskazuje na niebezpieczeństwa algorytmów i odpowiedzialność korporacji, jego analiza pozostaje powierzchowna, bo całkowicie pomija głęboką przyczynę tej degeneracji: apostazję współczesnego świata od Chrystusa-Króla, której konsekwencje polityczne i społeczne zostały niezmiennie potępione przez Magisterium Kościoła katolickiego przed soborowym zamęsem. Bez uznania panowania Chrystusa nad społeczeństwem, jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas, wszelkie regulacje technologiczne są daremne, ponieważ fundamenty ładu publicznego zostały zburzone.
Algorytmy strachu: nowa niewola w świecie bez Chrystusa-Króla
W dniu 17 lutego 2026 portal eKAI.pl zamieścił artykuł Fabio Colagrande pod tytułem „Algorytmy, strach i konsensus: sieć, która kradnie naszą przyszłość”, recenzujący książkę Riccardo Luny „Something Went Wrong”. Autor, korzystając z perspektywy dziennikarskiej, koryguje złamaną obietnicę technologii cyfrowej: z narzędzia demokratyzacji stała się ona maszyną generującą strach, polaryzację i kontrolę polityczną. Chociaż diagnoza jest trafna, pozostaje na powierzchni, całkowicie pomijając fundamentalną przyczynę tej degeneracji: apostazję współczesnego świata od Chrystusa-Króla, której konsekwencje teologiczne i polityczne zostały niezmiennie nauczane przez Magisterium przedsoborowe.
Poziom faktograficzny: trafna diagnoza bez głębszego kontekstu
Colagrande, powołując się na Lunę, poprawnie opisuje mechanizm: algorytmy mediów społecznościowych nagradzają emocje negatywne (strach, gniew), ponieważ generują większe zaangażowanie niż refleksja. Przejście od chronologicznych kanałów do algorytmicznych świadomie zmieniło percepcję zbiorową. Dane o spadku przestępczości nie przeszkadzają w tworzeniu obrazu niebezpiecznego świata, co napędza populizm i żądanie ograniczenia wolności. Wspomina też o odpowiedzialności firm (Meta, Google itd.), które ignorowały wewnętrzne badania o szkodliwości dla młodzieży, oraz o procesach sądowych i regulacjach (jak australijski zakaz dla dzieci poniżej 16 lat).
„Algorytmy przestają być neutralne. Mechanizm jest znajomy, ale niepokojący: strach, gniew i oburzenie generują więcej zaangażowania niż refleksja; lęk trwa w nas dłużej niż spokój; konflikt jest cenniejszy niż złożoność.”
Te fakty są prawdziwe i dobrze udokumentowane. Jednak ich interpretacja pozostaje w sferze naturalistycznej, skupiając się na aspektach psychologicznych i ekonomicznych. Nie widzi się tu, że taka manipulacja jest możliwa tylko w społeczeństwie, które odrzuciło obiektywną prawdę i moralność. Jak uczył św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907), moderniści redukują religię do wewnętrznego doświadczenia, a zatem i rzeczywistość staje się konstruktem społecznym, podatnym na manipulację. Brak absolutnego punktu odniesienia (Boga) prowadzi do relatywizmu, w którym „zniekształcanie rzeczywistości” staje się narzędziem władzy.
Prawda katolicka: Manipulacja informacjami jest grzechem przeciwko prawdzie (Efezjan 4,25) i wymaga uznania Chrystusa jako „drogi, prawdy i życia” (J 14,6). Bez tego fundamentu, jak uczył Pius XI, społeczeństwo nie może mieć trwałego pokoju.
Poziom językowy: język laicki i humanistyczny jako symptom apostazji
Artykuł operuje terminologią laicką: „zbiorowe zniekształcanie rzeczywistości”, „dyskredytowanie drugiego”, „ochrona godności człowieka”, „dobro wspólne”. Wspomina papieża Franciszka i Leona XIV, ale ich nauczanie jest przedstawione w duchu immanentystycznym, bez odniesień do nadprzyrodzonych realiów. Słowo „grzech” nie pojawia się ani razu, podobnie jak „łaska”, „zbawienie”, „sakrament”. To nie jest przypadek: jest to typowy język postkatolicki, w którym problemy są rozwiązywane na poziomie społecznym i psychologicznym, podczas gdy źródło leży w duchowym upadku.
„Sieci społecznościowe dawno przestały być prawdziwie społeczne. Stały się sieciami w czystej postaci: „spersonalizowanymi infrastrukturami rozrywki”, maszynami zdolnymi do samotnego zajmowania uwagi miliardów ludzi.”
W cytowanym orędziu Leona XIV (uzurpatora) mówi się o „etycznych regulacjach dotyczących sztucznej inteligencji”, lecz nie o konieczności publicznego uznania Chrystusa-Króla. Ta redukcja etyki do regulacji technicznych jest właśnie owocem odrzucenia teokratycznej wizji państwa, którą Pius XI w Quas Primas określił jako jedyną gwarancję pokoju. Język artykułu, choć krytyczny, pozostaje w ramach systemu, który jest przyczyną problemu.
Prawda katolicka: Język ma odzwierciedlać prawdę Bożą (Kol 3,9). Apostazja objawia się właśnie w używaniu języka pozbawionego odniesień do Boga, grzechu i łaski, co prowadzi do relatywizmu.
Poziom teologiczny: brak rozpoznania panowania Chrystusa nad społeczeństwem
Największym teologicznym błędem artykułu jest całkowite pominiście fundamentalnej prawdy, że wszelka władza pochodzi od Boga (J 19,11; Rz 13,1) i że Chrystus jest Królem narodów. Pius XI w Quas Primas (1925) nauczał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu… Nie ma w żadnym innym zbawienia”. Papież dalej wyjaśnia, że gdy „Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”.
„Papież Franciszek w 2014 roku nazwał internet „darem od Boga”, uznając jego potencjał w kontaktach międzyludzkich. Jednak w ostatnich latach swojego pontyfikatu jego spojrzenie stało się bardziej czujne i krytyczne: Franciszek potępił „zbiorowe zniekształcanie rzeczywistości” przez media społecznościowe i „dyskredytowaniu drugiego”, gdy inni stają się wrogami.”
Artykuł Colagrande, mimo że wymienia papieży, nie odwołuje się do tej encykliki. Zamiast tego proponuje rozwiązania technokratyczne: regulacje, zakazy, „odpowiedzialność algorytmów”. To jest iluzja: bez uznania Chrystusa-Króla, jak nauczał Leon XIII w Immortale Dei (1885), państwo staje się tyranią, bo „gdy Boga usunięto z praw i z państw… usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś obowiązek słuchać”.
Dodatkowo, artykuł przyjmuje za pewnik, że „godność człowieka” i „dobro wspólne” są pojęciami neutralnymi. To błąd potępiony przez Piusa IX w Syllabus Errorum (1864): błąd 77 – „W obecnych czasach nie jest już pożądane, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”. Syllabus potępia też błąd 39: „Państwo, jako źródło i podstawa wszystkich praw, jest obdarzone pewnym prawem nieograniczonym”. To właśnie taki pogląd leży u podstaw współczesnego laicyzmu, który pozwala algorytmom manipulować ludźmi, bo nie uznaje nadrzędnej władzy Boga.
Prawda katolicka: Panowanie Chrystusa nad społeczeństwem jest dogmatem wiary, potwierdzonym przez Piusa XI w Quas Primas. Odmowa uznania tej władzy jest herezją i przyczyną wszelkich zaburzeń politycznych.
Poziom symptomatyczny: owoec soborowej rewolucji i apostazji
Fakt, że artykuł cytuje papieża Franciszka i Leona XIV, a nie Piusa XI czy Piusa X, jest symptomatyczny. Kościół posoborowy (tzw. „Nowy Adwent”) sam odrzucił królestwo Chrystusa nad społeczeństwem. Sobór Watykański II w konstytucji pastoralnej Gaudium et spes promuje „świeckie państwo” i dialog z światem, a nie uznanie Chrystusa za Króla. To jest bezpośrednie zaprzeczenie Quas Primas. Gdy Kościół nie głosi już panowania Chrystusa, świat naturalnie idzie dalej: od laicyzmu do technokratycznej niewoli.
Algorytmy strachu są więc konsekwencją odrzucenia Chrystusa-Króla. Jak pisał św. Augustyn: „Bez sprawiedliwości nie ma państwa” (De Civitate Dei). Sprawiedliwość zaś jest zależna od prawa Bożego. Gdy prawo Boże jest odrzucone, prawo ludzkie staje się narzędziem tyranii – w tym przypadku tyranii algorytmów.
To także owoec modernizmu, potępionego przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (1907). Moderniści, jak pisze encyklika, chcą „zreformować pojęcie nauki chrześcijańskiej o Bogu” (propozycja 64) i czynią z wiary coś subiektywnego. W takim kontekście „rzeczywistość” jest konstruktem społecznym, a algorytmy mogą ją zniekształcać bez konsekwencji teologicznych.
Prawda katolicka: Apostazja soborowa, która odrzuciła królestwo Chrystusa, jest źródłem współczesnych nieszczęść. Powrót do integralnego katolicyzmu sprzed 1958 roku jest konieczny do naprawy ładu społecznego.
Konkluzja: jedyne rozwiązanie – powrót do Chrystusa-Króla
Artykuł Colagrande, mimo trafnej obserwacji, pozostaje w pułapce immanentyzmu. Jego propozycje (regulacje, edukacja cyfrowa) są niewystarczające, bo nie sięgają do źródła: braku panowania Chrystusa nad społeczeństwem. Jedynym lekarstwem jest przywrócenie publicznego uznania Królestwa Chrystusa, tak jak nakazywał Pius XI w Quas Primas, oraz odrzucenie soborowej rewolucji, która to uznanie podważyła. W sferze technologii oznacza to: nie neutralność, ale podporządkowanie algorytmów prawu Bożemu i etyce chrześcijańskiej, a w ostateczności – całkowite wyeliminowanie tych technologii, jeśli służą one grzechowi i niewoli.
W obliczu tego, świat potrzebie nie lepszych algorytmów, ale nawrócenia do Chrystusa-Króla. Jak pisze Pius XI: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa-Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie”. Ta zaraza to właśnie odrzucenie Chrystusa, co dziś objawia się w cyfrowej niewoli.
Za artykułem:
17 lutego 2026 | 04:00Algorytmy, strach i konsensus: sieć, która kradnie naszą przyszłość (ekai.pl)
Data artykułu: 17.02.2026



