Portal LifeSiteNews relacjonuje wyrok 10 lat więzienia na 37-letnią nauczycielkę angielskiego z New Jersey, Julie Rizzitello, która przez rok wykorzystywała dwóch uczniów, a jedna z relacji zakończyła się ciążą i aborcją. Artykuł podkreśla psychologiczne skutki dla ofiary, która nie zgadzała się na zabicie dziecka, oraz odwołuje się do sceny z serialu „Girls”, by pokazać, że mężczyźni często odczuwają głęboki ból i poczucie krzywdy z powodu aborcji, kwestionując mit, że są obojętni na śmierć swojego potomstwa. Mimo trafnych spostrzeżeń o szkodliwości aborcji, artykuł pozostaje w ramach naturalistycznego i laickiego rozumienia moralności, całkowicie pomijając fundamentalną przyczynę takiego zła: odrzucenie panowania Chrystusa Króla nad społeczeństwem i prawem.
Poziom faktograficzny: prawda partialna ukryta w relatywizmie
Fakty przedstawione w artykule są prawdopodobne i oparte na doniesieniach sądowych. Opis „standardowego drapieżnika seksualnego” przez sędzię oraz psychologiczna tracina ofiary są wiarygodne. Odwołanie do serialu „Girls” trafnie demaskuje propagandowy mit o obojętności ojców na aborcję. Jednakże interpretacja tych faktów pozostaje w sferze naturalnego prawa i socjologii, nie sięgając do źródła zła: grzechu powszechnego i apostazji od Bożej władzy. Artykuł nie pyta: dlaczego w społeczeństwie, które usunęło Bóg z życia publicznego, dochodzi do tak drastycznych przejawów moralnego upadku? Dlaczego aborcja jest postrzegana jako „rozwiązanie”, a nie jako najcięższy zbrodniczy akt? Milczenie o grzechu, łasce i Bożym sądzie jest najcięższym oskarżeniem przeciwko takiemu narracji.
Poziom językowy: język naturalistycznego humanitaryzmu
Język artykułu jest obiektywny, reporterski, ale nasycony założeniami laickiej etyki. Terminy jak „grooming”, „psychological impact”, „devastation” są używane w kontekście psychologii, a nie teologii moralnej. Mówi się o „abortion industry” (przemysł aborcyjnym), ale nie o „moralnym zbrodniczym akcie zabójstwa niewinnego człowieka”. Scena z „Girls” jest analizowana pod kątem „aspektu abortion, który nie jest często omawiany”, a nie pod kątem odrzucenia ojcostwa i odpowiedzialności przed Bogiem. Ten język, choć pozornie neutralny, jest głęboko modernistyczny: redukuje zbrodnię do problemu psychologicznego lub społecznego, usuwając kategorie grzechu, kary Bożej i potrzeby pokuty. To typowy język „Kościoła Nowego Adwentu”, który przemilcza nadprzyrodzone realnie.
Poziom teologiczny: konfrontacja z niezmienną doktryną
Aborcja jest, zgodnie z niezmiennym nauczaniem Kościoła, szczególnie podstępnym i okrutnym zabójstwem niewinnego człowieka. Pius XI w Casti Connubii (1930) nazywa ją „najstraszniejszym z wszystkich zbrodni” (n.b. nie cytuję dosłownie, parafrazuję wiernie sensowi). Pius IX w Syllabus of Errors potępia błąd, że „można odmówić posłuszeństwa legitymnym władcom” (błąd 63), ale tu chodzi o wyższy przymus: odrzucenie Bożego prawa na rzecz ludzkiego kaprysu. Syllabus potępia też błąd 56: „Prawa moralne nie potrzebują boskiego sankcjonowania” – to bezpośrednio dotyczy aborcji, która jest naruszeniem nieprzekraczalnego prawa Bożego: „Nie zabijaj” (Wyj 20:13).
Artykuł nie widzi, że aborcja jest logicznym owocem laicyzmu, który Pius XI w Quas Primas (1925) nazywa „zarazą” i „odstępstwem od Chrystusa”. Papież pisze: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty pod tą władzą” (Quas Primas, 31). Gdzie Chrystus nie jest uznawany za Króla, tam człowiek staje się bogiem, a życie niewinne jest ofiarą na ołtarzu „postępu” i „wolności”.
Ucznię, który cierpi z powodu aborcji, artykuł przedstawia jako ofiarę psychologiczną. Katolickie nauczanie idzie głębiej: jest to dusza zraniona grzechem ciężkim, która potrzebie sakramentu pojednania (spowiedzi) i nawrócenia. Milczenie o sakramencie pokuty jest objawem teologicznego bankructwa analizy.
Poziom symptomatyczny: systemowa apostazja i jej owoce
Przypadek Rizzitello nie jest anomalią, lecz systemowym owocem odrzucenia Chrystusa Króla w życiu publicznym. Pius XI w Quas Primas ostrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, że zburzone zostały fundamenty pod tą władzą” (31). Laickie państwo, które nie uznaaje Bożej władzy, staje się areną walki o moc, gdzie słabszy (niewinne dziecko, młody chłopak) jest de facto pozbawiony ochrony. Aborcja jest legalna, bo państwo uznało się za władcę nad życiem i śmiercią, odrzucając Chrystusa jako jedynego Pana życia.
Artykuł pokazuje również kryzys męskości i ojcostwa. Młody mężczyzna, z którym nauczycielka zachodziła w ciążę, nie został zapytany o zdanie. To jest bezpośredni owód feministycznej ideologii, która – jak ostrzegał Pius XI – „podporządkowuje religię chrześcijańską pod władzę świecką” (Quas Primas, 41) i niszczy naturalny ład stworzenia, gdzie mężczyzna jest głową rodziny (Ef 5:23). Serial „Girls” promuje dokładnie ten bunt: kobieta decyduje sama o śmierci dziecka, a mężczyzna ma tylko „uczucia”, które nie mają znaczenia. To jest relatywizacja prawa Bożego na rzecz subiektywizmu, potępiana w Syllabusie (błęd 15, 16, 17).
Warto zauważyć, że sam artykuł, choć krytyczny wobec aborcji, nie odwołuje się do niezmiennej moralności katolickiej. Nie mówi o grzechu ciężkim, o potrzebie pokuty, o sakramencie pojednania. Jego moralność jest naturalistyczna, podobnie jak morale wielu „konserwatywnych” mediów, które nie chcą „wchodzić w religię”. To jest właśnie duch modernizmu: wiara ma być prywatna, a moralność publiczna ma być oparta na „wspólnym rozumieniu”, które w rzeczywistości jest odrzuceniem prawa Bożego. Pius X w Pascendi Dominici Gregis (1907) potępia modernistów, którzy „chcą uczynić z religii coś w rodzaju sentymentu, a nie prawa” (n.b. parafraza).
Konfrontacja z Magisterium: Chrystus Król vs. laickie państwo
Encyklika Quas Primas Piusa XI jest kluczowa. Papież pisze: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, że zburzone zostały fundamenty pod tą władzą” (31). Odrzucenie panowania Chrystusa prowadzi do moralnego chaosu. Gdzie Chrystus nie jest uznawany za Króla, tam człowiek staje się miarą wszystkiego, a życie niewinne jest narażone na kaprys władzy (tu: władzy matki nad nieurodzonym dzieckiem). Pius XI ostrzega: „Gdy Chrystus jako Odkupiciel nabył Krwią Swoją Kościół… On ma władzę nad wszystkimi stworzeniami” (Quas Primas, 26). Żadna władza ziemska nie ma prawa legalizować morderstwa, bo jej władza pochodzi od Chrystusa i jest poddana Jego prawu.
Syllabus Błędów Piusa IX potępia błąd 77: „Nie jest już pożądane, aby religia katolicka była jedyną religią państwa, wykluczając wszystkie inne formy kultu”. To jest właśnie fundament laickiego państwa, które doprowadziło do legalizacji aborcji. Syllabus potępia też błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. Ta separacja oznacza, że państwo nie uznaje Bożej władzy, a więc i Bożego prawa o świętości życia.
Pius XI w Quas Primas mówi wprost: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych, tzw. laicyzm” (Quas Primas, 33). Akcja aborcyjna jest jednym z najokrutniejszych owoców tej zarazy.
Wnioski: konieczność przywrócenia panowania Chrystusa
Przypadek Rizzitello i reakcja społeczeństwa pokazują, że bez publicznego uznania Chrystusa za Króla nie ma trwałego porządku moralnego. Aborcja jest nie tylko „problemem kobiecym” czy „wyborem”, ale aktem buntu przeciw Bogu, który jest źródłem życia. Uczeń, który nie chciał aborcji, odczuł głęboki ból, bo jego ojcostwo zostało zignorowane. To jest obraz całego społeczeństwa: gdzie Bóg jest odrzucony, tam człowiek jest pozbawiony godności i prawa do życia.
Katolicka odpowiedź nie może być tylko „pro-life” w naturalistycznym rozumieniu. Musi być odzyskaniem królestwa Chrystusa. Jak pisze Pius XI: „Jeżeli panujący i prawowici przełożeni mieć będą to przekonanie, że wykonują władzę nie tyle z prawa swego, jak z rozkazu i w zastępstwie Boskiego Króla, każdy to zauważy, jak święcie i mądrze będą używać swojej władzy” (Quas Primas, 29). Bez tego państwo staje się tyranią słabszych.
Artykuł LifeSiteNews, choć dobrze intencjonowany, pozostaje w pułapce laickiej etyki. Prawdziwa walka o życie nie może być bez walki o Chrystusa Króla. Jak mówi św. Jan: „Bo tak bardzo umiłował Bóg świat, że dał Syna swego jednorodzonego, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3:16). Życie wieczne zaczyna się od uznania Chrystusa za Pana życia tu i teraz. Gdzie to uznanie jest odrzucone, tam śmierć niewinnych jest legalizowana.
Jedynym lekarstwem jest przywrócenie panowania Chrystusa w prawie i życiu publicznym, co wymaga walki z laicyzmem, modernizmem i wszelkimi formami odrzucenia Bożej władzy. Jak napisał Pius XI: „Wówczas to wreszcie będzie można uleczyć tyle ran” (Quas Primas, 33). Bez tego, każde „pro-life” działanie będzie tylko opatrywaniem ran, podczas gdy źródło zła – bunt przeciw Chrystusowi Królowi – pozostanie nietknięte.
Za artykułem:
Female teacher gets 10 years in prison after grooming student, aborting their child (lifesitenews.com)
Data artykułu: 17.02.2026






