Ordo Iuris w pułapce liberalnego prawa naturalnego

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (17 lutego 2026) informuje o opinii Instytutu Ordo Iuris skierowanej do Komisji Europejskiej w sprawie nowej Strategii UE na rzecz zwalczania handlu ludźmi na lata 2026–2030. Instytut podkreśla, że istniejące przepisy są wystarczające, a nowa strategia grozi nadmierną inwigilacją i ideologizacją. Kluczowym wnioskiem jest uznanie każdej formy surrogacji – zarówno komercyjnej, jak i „altruistycznej” – za formę handlu ludźmi.

Redukcja godności osoby do kategorii prawnej w liberalnym paradygmacie

Ordo Iuris, mimo pozornie tradycyjnego stanowiska w kwestii surrogacji, operuje w całkowicie niewystarczającym, naturalistycznym i liberalnym paradygmacie. Jego argumentacja sprowadza się do interpretacji istniejących dyrektyw UE, analizy efektywności biurokracji i obaw o „prawa obywatelskie”. W całej opinii brak jest jakiegokolwiek odwołania do prawa Bożego, do niepodlegającej negocjacjacji godności osoby stworzonej na obraz i podobieństwo Boga, do sakramentalnego charakteru małżeństwa jako jedynego legitymnego kontekstu dla prokreacji. To typowe dla modernizmu: problem handlu ludźmi, który jest grzechem wielkim i zbrodnią przeciwko Bogu, redukowany jest do kwestii regulacji prawnych i efektywności policyjnej. Milczenie o grzechu, o stanie łaski, o zbawieniu dusz jest najcięższym oskarżeniem.

Analiza na czterech płaszczyznach

1. Poziom faktograficzny: Ordo Iuris słusznie wskazuje, że surrogacja jest formą eksploatacji i handlu ludźmi. Jednak jego dowodzenie opiera się na definicjach z istniejących dyrektyw UE (np. Dyrektywa 2011/36/UE) i ogólnych zasadach prawa międzynarodowego. To niewystarczające. Prawdziwa, niepodważalna podstawą jest prawo naturalne i objawione prawo Boże. Surrogacja jest grzechem przeciwko świętości małżeństwa (Mt 19,4-6), przeciwko godności matki (która nie może być „nośnicą” na zamówienie) i przeciwko prawu dziecka do bycia poczętym i wychowanym przez rodziców w związku małżeńskim. Argument Ordo Iuris pozostaje na poziomie polityki prawnej, nie docierając do metafizyczno-teologicznego rdzenia problemu.

2. Poziom językowy: Język opinii jest biurokratyczny, techniczny, pełen sformułowań typu „mechanizmy wczesnego wykrywania”, „obciążenie podatników”, „warstwowanie biurokracji”. To język urzędnika UE, nie proroka czy nauczyciera Kościoła. Brak jest mocnych, nieomylnych terminów: grzech, abominacja, profanacja, bałwochwalstwo. Użycie eufemizmu „gestacyjni noścy” zamiast „matki” lub „kobiety wykorzystywanej” świadczy o acceptacji światopoglądu, który deprecjonuje naturę. To język, który usypia sumienie, a nie je budzi.

3. Poziom teologiczny: Tutaj widać najgłębszy problem. Ordo Iuris nie odwołuje się do żadnego dokumentu Magisterium przedsoborowego. Milczy o encyklice „Casti connubii” Piusa XI (1930), która z taką stanowczością potępiła wszelkie odstępstwa od chrześcijańskiego małżeństwa. Milczy o Syllabusie błędów Piusa IX, który potępia błędy liberalizmu i indyferentyzmu (błędy 15-18, 77-80), czyli dokładnie tego rodzaju podejścia, które dąży do „równowagi” między dobrem a złem w imię „dialogu” czy „walki z handlem ludźmi” bez odwołania do absolutów moralnych. Ponadto, Ordo Iuris współpracuje z instytucjami, które – jak wskazuje Syllabus w punkcie 55 – dążą do separacji Kościoła od państwa, a w praktyce narzucają państwu ideologię sprzeczną z prawem Bożym. Ich „walka” odbywa się na polu bitwy wyznaczonym przez wroga, z użyciem jego zasad (prawo UE, dyrektywy), a nie na podstawie suwerennego prawa Bożego, które ma pierwszeństwo przed jakimkolwiek prawem ludzkim (Rz 13,1-2; Dz 5,29). To jest kluczowy błąd metodyczny: utilitarianistyczne argumenty prawne zamiast apelacji do prawa wiecznego.

4. Poziom symptomatyczny: Stanowisko Ordo Iuris jest symptomem głębokiej choroby współczesnego „tradycjonalizmu” lub pseudotradycjonalizmu. Oni chcą zachować zewnętrzne formy prawa, ale odrzucają jego absolutny, teocentryczny fundament. To jest liberalny konserwatyzm, który myśli, że można odzyskać społeczeństwo poprzez lepsze regulacje, podczas gdy fundamentem zła jest apostazja – odrzucenie Chrystusa Króla (zob. encyklika Quas primas Piusa XI). Syllabus w punkcie 80 potępia pogląd, że „Rzymski Pontyf może i powinien pojednać się z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją”. Ordo Iuris, walcząc w ramach systemu UE, który jest wcieleniem tego liberalizmu, w praktyce przyjmuje tę właśnie założenie. Ich walka jest więc skazana na niepowodzenie, bo nie atakuje korzenia zła – odrzucenia prawa Bożego – ale tylko niektóre jego owoce. To jak walka z chwastami, nie wyrywając korzenia.

Absolutny prymat Prawa Bożego nad prawami człowieka

W świetle niezmiennego magisterium, prawa człowieka, o których mówi UE i Ordo Iuris, są podporządkowane prawu Bożemu. Syllabus w punkcie 56 naucza: „Prawa moralne nie potrzebują boskiego sankcjonowania, a nie jest wcale konieczne, aby prawa ludzkie były zrównane z prawami natury i otrzymały moc wiążącą od Boga”. To potępienie! Prawa człowieka, oderwane od prawa Bożego, są bezsilne. Prawdziwa walka z handlem ludźmi musi zaczynać się od publicznego wyznania, że Jezus Chrystus jest Królem wszystkich narodów (Pius XI, Quas primas), a Jego prawo jest jedynym nieomylnym standardem. Każdy akt surrogacji jest nie tylko przestępstwem, ale i bluźnierstwem przeciwko świętemu sakramentowi małżeństwa i obrazowi Boga w człowieku. Ordo Iuris tego nie mówi, bo jego źródłem jest raczej prawa człowieka, które – jak wykazał Pius IX – są często sprzeczne z prawem Bożym.

Konkluzja: pułapka „legalizmu”

Ordo Iuris, w dobrej wierze, wchodzi w pułapkę liberalnego prawa. Jego opinia, choć częściowo trafna w diagnozie (surrogacja = handel ludźmi), jest teologicznie niewystarczająca i symptomem apostazji. Nie wzywa do nawrócenia, nie odwołuje się do sądu Bożego, nie głosi ewangelii. Została zatrzymana na progu moralności naturalnej, która sama w sobie, pozbawiona łaski i objawienia, jest niewystarczająca do pokonania zła. Walka z handlem ludźmi musi być częścią szerszej, publicznej apologetyki królestwa Chrystusa. Musi głosić, że jedynym rozwiązaniem jest Chrystus Król, Jego Ewangelia i Jego Sakramenty. Dopóki nie zrozumiemy, że problemem jest grzech, a nie tylko „naruszenie praw”, nasze „strategie” będą tylko bandażem na ranę, która wymaga amputacji – wyrzucenia z systemu całej ideologii praw człowieka, która jest odrzuceniem Boga. Ordo Iuris, nie czyniąc tego, pozostaje w służbie systemu, który – jak poucza Pius IX w Syllabus – dąży do całkowitego oddzielenia prawa od Boga.


Za artykułem:
Polish legal group urges European Commission to recognize surrogacy as human trafficking
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 17.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.