Proces księdza Olszewskiego: sądownictwo przeciw Chrystusowi Królowi

Podziel się tym:

Portal Opoka.org.pl relacjonuje kolejną rozprawę w procesie ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości ws. Funduszu Sprawiedliwości. Artykuł koncentruje się na aspektach proceduralnych: zwolnienie księdza z udziału z powodów zdrowotnych, komentarze obrony o „pisaniu aktu oskarżenia na prokuraturę”, uwagi na temat traktowania księdza przez sąd (zwrot „pan”), zakaz prezentowania oznak religijnych oraz możliwość nagrywania procesu. Obrona twierdzi o braku niezależności i bezstronności sądu, a prawnik podkreśla znaczenie procesu dla państwa prawnego. Tekst nie zawiera żadnych odniesień do wiary, sakramentów, łaski czy obowiązku publicznego czczenia Chrystusa – jest czysto prawniczo-polityczny.


Proces księdza Olszewskiego: apoteoza apostazji państwa i Kościoła posoborowego

Poziom faktograficzny: neutralność_reportażu jako maska naturalizmu

Artykuł prezentuje proces jako sprawę czysto prawną, skupiając się na standardach sądownictwa, neutralności, proceduralnych niedociągnięciach. Fakt, że sędzia zwraca się do księdza Olszewskiego per „pan”, jest uznany za „niepokojący”, ale nie jako bluźnierstwo przeciwko sakramentowi kapłaństwa. Zakaz prezentowania oznak religijnych w sądzie traktowany jest jako nietypowy procedurę, a nie jako jawne naruszenie prawa Bożego. Obrona mówi o „państwie autorytarnym”, ale nie odwołuje się do prawa naturalnego czy boskiego. Cała narracja utrzymana jest w kategoriach świeckich: niezależność sądów, kontrolę społeczną, opór społeczny. Milczy o tym, że sprawa dotyczy duchownego katolickiego w kontekście funduszu z funduszy publicznych, a więc o powiązaniu wiary z życiem publicznym. Milczenie o sakramencie kapłaństwa, o naturze grzechu, o potrzebie naprawy sprawiedliwości w świetle prawa Bożego jest objawem głębokiej sekularyzacji.

Poziom językowy: język świecki jako odrzucenie królestwa Chrystusa

Słownictwo artykułu: „niezależny, bezstronny sąd”, „kontrola społeczna procesu”, „państwo autorytarne”, „materiał dowodowy”, „ocenić będzie mógł każdy”. To język wolnościowy, oparty na pojęciach praw człowieka, demokracji, transparentności. Brak słów: grzech, łaska, Bóg, Chrystus, Kościół, sakrament, zbawienie, prawda objawiona. Nawet gdy mowa o księdzu, nie używa się słowa „ksiądz” w sensie sakramentalnym, tylko jako zawód. Ton jest reporterski, obiektywistyczny, jak w sprawie o jakimkolwiek przestępstwie. To właśnie jest symptom: traktowanie sprawy duchownego katolika jak sprawy zwykłego obywatela, bez uznania jego przynależności do Ciała Mistycznego Chrystusa i wyjątkowego statusu osoby konsekrowanej. Encyklika Quas Primas Piusa XI jest tu kluczowa: „Królestwo Chrystusa… jest przede wszystkim duchowe… nie jest z tego świata”, ale jednocześnie „państwa mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”. Artykuł całkowicie pomija tę drugą prawdę: obowiązek państwa uznania panowania Chrystusa. Język artykułu jest językiem odrzucenia tego panowania.

Poziom teologiczny: naruszenie prawa Bożego o panowaniu Chrystusa

Zgodnie z Quas Primas, Chrystus „dostał od Ojca nieograniczone prawo nad wszystkim, co stworzone” i „jako Odkupiciel nabył Krwią Swoją Kościół”. Jego królestwo obejmuje wszystkich ludzi, a państwa mają obowiązek publicznego uznania tej władzy. Sąd polski, zakazując symboli religijnych, łamie to prawo Boże. Sąd zwracając się per „pan” do księdza, neguje sakramentalną ontologię kapłaństwa (święcenia nieodwracalne, znak różnicy). Proces toczy się w strukturach państwa, które – jak wynika z Syllabusu Piusa IX (błędy 19-24, 55) – odrzucają niezależność Kościoła i jego prawo do samorządności. Błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa” – potępiony. W Polsce państwo ściga duchownego w sprawie funduszu, ale nie uznaje jurysdykcji Kościoła w sprawach wewnętrznych (np. dyscypliny duchownej). To właśnie błąd 20: „Moc kościelna nie powinna wykonywać swojej władzy bez pozwolenia i zgody władzy świeckiej”. Artykuł ujawnia, że tak właśnie działa współczesne państwo wobec Kościoła posoborowego – a ten się poddaje. Co więcej, sam Kościół posoborowy, skoro nie głosi publicznie Chrystusa Króla (jak nakazywał Pius XI), traci swój charakter. W Quas Primas czytamy: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Proces księdza Olszewskiego jest jednym z takich fundamentów – sądownictwo bez Boga.

Poziom symptomatyczny: owoc soborowej rewolucji i fałszywego Kościoła

Cała sprawa jest symptomem systemowej apostazji. Kościół posoborowy (od Jana XXIII) odrzucił monarchię Chrystusa na rzecz demokratyzmu i ekumenizmu. „Święci” posoborowi (jak Maksymilian Kolbe) – jak podkreśla IMPLEMENTACJA – nie byli męczennikami za wiarę, więc ich „kanonizacje” są fałszywe. To symbol: Kościół, który nie umie odróżnić męczeństwa od heroizmu miłosierdzia, traci zdolność rozróżniania prawdy od fałszu. Proces księdza Olszewskiego toczy się przy współpracy Kościoła posoborowego z państwem apostatycznym. Brak głosu episkopatu w obronie kapłana jako osoby konsekrowanej, brak odwołania do prawa kanonicznego, brak publicznego nawrócenia – to owoc modernizmu potępionego w Lamentabili sane exitu (np. propozycja 7: „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym… że Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego”). Obrona mówi o „państwie autorytarnym”, ale nie o odzyskaniu przez Kościoł niezależności od państwa – bo ten Kościół (posoborowy) tej niezależności nie chce, bo odrzuca królestwo Chrystusa. Jest to Kościół, który – jak pisze Pius IX w Syllabusie – „współpracuje z wrogami Kościoła” (błąd 80: „Rzymski Pontyf może i powinien pojednać się z postępem, liberalizmem i cywilizacją nowoczesną” – potępiony). Proces jest więc nie tylko sprawą prawną, ale duchową: sądzenie księdza przez sąd świecki, który nie uznaje Chrystusa za Króla, jest aktem odrzucenia panowania Chrystusa nad społeczeństwem.

Konstrukcja (15%): Prawdziwy Kościół, zgodnie z Quas Primas, naucza, że „Królestwo Chrystusa… jest przede wszystkim duchowe” i że „państwa mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”. Prawdziwy sakrament kapłaństwa daje księdzowi ontologiczną różnicę, którą sąd świecki nie może oceniać. Prawdziwa niezależność Kościoła, potwierdzona w Syllabusie (błęd 19-24), chroni sprawy wewnętrzne przed ingerencją państwa. Prawdziwa Msza Trydencka, jedyna ofiara przebłagalna, jest centrum życia duchownego – czego artykuł w ogóle nie wspomina, ujawniając duchową pustkę zarówno procesu, jak i Kościoła, który go nie potępił z miejsca.


Za artykułem:
„To jest pisanie aktu oskarżenia na obecną prokuraturę”. Kolejna rozprawa w procesie ks. Olszewskiego
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 17.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.