Streszczenie: Portal Opoka.org.pl publikuje homilię ks. Nikosa Skurasa na temat Wielkiego Postu, która redukuje chrześcijańskie nawrócenie do subiektywnego, psychologicznego doświadczenia emocji i „zranień”, całkowicie pomijając obiektywne wymiary prawa Bożego, sakramentu pokuty i niezmiennej tradycji Kościoła. Homilia ta stanowi typowy przykład współczesnego (postsoborowego) uproszczenia wiary, gdzie centralne miejsce zajmuje nie Boża łaska w sakramentach, a ludzkie uczucia i „doświadczenie” duchowe.
Redukcja teologii pokuty do psychologii emocjonalnej
Homilia ks. Skurasa rozpoczyna się pytaniem retorycznym: „Czy pociąga mnie ukryta Boża zapłata? Atrakcyjniejszą jest skromniejsza, ale widzialna zapłata. Bardziej mi smakuje. To pokazuje, jak bardzo cielesny jestem. Żyję według smaku”. To stwierdzenie, choć może wydawać się pobożne, wprowadza niebezpieczny subiektywizm. Tradycyjna teologia katolicka nigdy nie przeciwstawiała „ukrytej Bożej zapłaty” „widzialnej zapłacie” w sensie psychologicznym. Zapłata Boża to przede wszystkim życie wieczne, stan łaski, a także doczesne dobro, jeśli służy zbawieniu. Skurasa zaś redukuje sprawę do smaku osobistego, cielesności i emocji. To jest przejaw sentimentalizmu, który zastępuje wiarę uczuciami. W Lamentabili sane exitu św. Pius X potępia błąd, iż „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (propozycja 25). Homilia Skurasa właśnie na takim „prawdopodobieństwie” uczuć buduje swoje rozważania, a nie na niezmiennych prawdach wiary.
Dalej autor pisze: „Istotą, celem nawrócenia nie jest zerwanie z jednym albo kilkoma grzechami. Nie jest stanie się lepszym. To są skutki nawrócenia”. To stwierdzenie jest teologicznie błędne. Nawrócenie (metánoia) w sensie katolickim to przede wszystkim zawrócenie się całego człowieka od grzechu ku Bogu, co obejmuje żal z winy (contritio), postanowienie poprawy (propositum) i zadośćuczynienie. Święty Piotr w kazaniu na Zesłaniu Ducha Świętego mówi: „Pokajcie się, a niech każdy z was będzie ochrzczony w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów” (Dz 2,38). Św. Jan Chrzciciel wołał: „Przygotujcie drogę Panu, proste zróbcie Jego ścieżki” (Łk 3,4). Nawrócenie jest aktem wolnym człowieka pod wpływem łaski, który musi objawiać się w zerwaniu z grzechem. Mówienie, że „zerwanie z grzechami jest tylko skutkiem”, prowadzi do pelagianizmu (uczciwie działamy) lub do fatalizmu (łaska działa bez naszej współpracy). Prawda katolicka, potwierdzona przez Sobór Trydencki, uczy, iż „współpraca z łaską jest konieczna do osiągnięcia świętości”. Skurasa deprecjonuje tę współpracę, czyniąc z nawrócenia tylko bierne „doświadczenie”.
Pominięcie obowiązku prawa Bożego i sakramentu pokuty
Homilia całkowicie pomija sakrament pokuty jako konieczny kanał łaski dla grzesznika. Autor skupia się na „izdebce” i osobistym słowie: „Zamknij się w twojej izdebce i powiedz: «Niech się wypełni we mnie, całkowicie, siła Twojej Krwi»”. To jest niebezpieczny indywidualizm i subjectywizm. W katolicyzmie przedsoborowym grzechy ciężkie po chrzcie muszą być wyznawane kapłanowi w spowiedzi (Kanon 904 Kodeksu Prawa Kanonicznego 1917). Św. Paweł nauczał: „Niechaj więc wyznaje swoje przewinienia jeden drugiemu i modlą się za siebie, abyście byli uzdrowieni” (Jk 5,16). Spowiedź jest nie tylko „instrumentem”, ale obowiązkowym trybem uzyskania odpuszczenia grzechów ciężkich. Skurasa przemilcza to całkowicie, redukując odpuszczenie do prywatnej, emocjonalnej „modlitwy do Krwi Chrystusa”. To jest typowe dla współczesnego (posoborowego) błędu, który deprecjonuje sakramenty na rzecz subiektywnego „spotkania z Chrystusem”.
Ponadto autor mówi: „Bóg nie domaga się od ciebie, byś się zmienił zaciskając zęby i pięści”. Choć ma to bronić przed legalizmem, prowadzi to do zniechęcenia do walki z grzechem. Tradycyjna ascetyka katolicka zawsze podkreślała wymagającą współpracę z łaską – post, modlitwę, wstrzemięźliwość, umartwienie. Św. Paweł pisze: „Zmierzam, by pochwycić to, za czym pochwycił mnie sam Chrystus Jezus. Bracia, ja nie sądzę, że już to pochwyciłem. Jedno tylko: zapominając o tym, co jest za mną, i wyciągając się ku temu, co przede mną, pędzę ku mety, ku nagrodzie niebieskiej powołania Bożego w Chrystusie Jezus” (Flp 3,12-14). Walka z grzechem jest konieczna dla zbawienia (Mt 7,14). Skurasa, mówiąc „Bóg nie domaga się”, sugeruje, że zmiana życia jest opcjonalna, co jest sprzeczne z ewangelicznym „Pokójcie się!” (Mt 4,17) i „Jeśli kto Mnie kocha, zachowa moje przykazanie” (J 14,15).
Ton psychologiczny jako symptom modernizmu
Język homilii jest nasycony terminologią psychologiczną i emocjonalną: „zranienia, uprzedzenia, złości, nieprzebaczenia”, „serce grzeszne, poranione, pełne złości, obojętności i cynizmu”, „doświadczyć łaski”, „spotkać się z tobą”. To nie jest język wiary katolickiej, ale psychologii popularnej. W Lamentabili sane exitu św. Pius X potępia błąd, iż „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (propozycja 26). Skurasa dokładnie to robi – redukuje dogmaty (grzech, łaska, odkupienie) do „funkcji praktycznej” w życiu psychicznym. To jest modernizm w czystej postaci: wiara staje się doświadczeniem, a nie przyjęciem objawionych prawd.
Brakuje w homilii metafizycznego wymiaru grzechu. Grzech to nie tylko „zranienie” czy „złość”, ale obraża Boga, narusza Jego prawo, zasługuje na karę wieczną. Św. Augustyn mówił: „Nisi creditis, non intelligetis” (Jeśli nie wierzycie, nie zrozumiecie). Wiara jest pierwsza, a rozum podporządkowany. Skurasa zaczyna od subiektywnego „doświadczenia”, a dopiero potem wspomina o Krwi Chrystusa. To odwraca właściwy porządek: łaska Boża (w sakramentach) jest obiektywną rzeczywistością, a nasze uczucia są podporządkowane.
Pominięcie królestwa Bożego i prawa Bożego w życiu społecznym
Homilia skupia się wyłącznie na jednostkowym, wewnętrznym „spotkaniu” z Bogiem. Brakuje jakiegokolwiek odniesienia do królestwa Bożego w wymiarze społecznym. W encyklice Quas Primas Pius XI nauczał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII, którego słowa chętnie tu przytaczamy: «Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie lub na tych jedynie, którzy przez przyjęcie chrztu według prawa do Kościoła należą… lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan»”. Skurasa nie wspomina o tym wcale. Jego „izdebka” to prywatna, psychologiczna przestrzeń, a nie wspólnota Kościoła, która ma publiczny obowiązek czcić Chrystusa jako Króla.
Brak też w homilii zasadniczego przeciwstawienia prawu Bożemu prawom człowieka. W Syllabus Errorum Pius IX potępia błąd: „Prawa człowieka są niezależne od Boga” (błąd 59). Współczesna duchowość (jak ta z Opoki) często mówi o „wolności” i „doświadczeniu” w kategoriach psychologicznych, ale nie podkreśla, że prawdziwa wolność jest w posłuszeństwie prawu Bożemu. Wielki Post to czas publicznego wyrzeczenia się grzechu przez cały Kościół, nie tylko indywidualnych „spotkań”.
Subiektywizm jako owoce rewolucji soborowej
Ton i treść homilii ks. Skurasa są typowe dla duchowości posoborowej. Sobór Watykański II w konstytucji Gaudium et spes promował „doświadczenie” i „dialog” z światem, deprecjonując obiektywną prawdę. W Lamentabili sane exitu św. Pius X potępiał: „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym w określaniu prawd wiary, iż Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego” (propozycja 6). To dokładnie jest tu widoczne: „Bóg chce spotkać się z tobą w twoim sercu” – to jest Kościół słuchający (subiektywne doświadczenie) jako wyższy od Kościoła nauczającego (obiektywne prawdy wiary i moralności).
Homilia nie wspomina o ofierze, o krwi w sensie realnym (Msza Święta jako odtwarzanie ofiary Kalwarii), o ascetyce jako konieczności dla zbawienia. Wszystko sprowadza się do emocji i postawy psychicznej. To jest pelagianizm w nowej odsłonie: człowiek, poprzez własne „doświadczenie” i „otwarcie serca”, może osiągnąć zbawienie, a łaska Chrystusa jest tylko „wsparciem”. Prawda katolicka mówi: „Nie masz w żadnym innym zbawieniu” (Dz 4,12) i „Tylko przez Jego rany jesteście uzdrowieni” (1 P 2,24). Krwi Chrystusa nie „doświadcza się”, ale korzysta się z niej w sakramentach.
Brak apelacji do niezmiennego prawa Bożego i tradycji
Cała homilia jest wolna od jakichkolwiek odwołań do Ojców Kościoła, Soborów Powszechnych, encyklik przedsoborowych. To nie jest przypadek. Jest to świadome (lub nieświadome) odrzucenie Magisterium Kościoła na rzecz subiektywnej pobożności. W Lamentabili sane exitu św. Pius X potępia: „Magisterium Kościoła nie może nawet poprzez definicje dogmatyczne określić właściwego sensu Pisma Świętego” (propozycja 4). Skurasa, nie cytując ani jednego dokumentu Kościoła, działa właśnie tak – sam definiuje, czym jest nawrócenie, bez odwołania się do nieomylnego nauczania.
Brakuje też kontekstu karania za grzech. Wielki Post to czas publicznego wyrzeczenia się grzechu przez cały Kościół. W tradycji katolickiej post był związany z pokutą, a nie tylko z „doświadczeniem”. Św. Jan Chrzciciel mówił: „Przygotujcie drogę Panu, proste zróbcie Jego ścieżki” (Łk 3,4) – to jest obiektywna zmiana życia, a nie tylko wewnętrzna podróż.
Podsumowanie: Psychologizm zamiast teologii, emocje zamiast łaski
Homilia ks. Skurasa z portalu Opoka.org.pl jest klasycznym przykładem postsoborowego błędu: redukcji wiary do subiektywnego doświadczenia, deprecjacji sakramentów na rzecz emocji, pominięcia obiektywnego wymiaru grzechu i pokuty, oraz całkowitego milczenia o niezmiennym prawie Bożym i królestwie Chrystusa w życiu społecznym. To jest duchowość humanistyczna, która stawia człowieka z jego „doświadczeniem” w centrum, a nie Boga z Jego prawem i łaską. W świetle Lamentabili sane exitu i Syllabus Errorum jest to herezja modernizmu, która – jak ostrzegał św. Pius X – jest „syntezą wszystkich błędów”. Taka homilia, choć może wydawać się pobożna, jest w istocie duchowym zatruciem, które oddala od prawdziwego nawrócenia, które jest aktem woli poddanym łasce, wyrażanym w sakramentach i wiernym przestrzeganiu prawa Bożego.
Prawda katolicka: Nawrócenie to zamiana umysłu i woli pod wpływem łaski, wyrażająca się w spowiedzi, postach, modlitwie i uczynkach miłosierdzia, w posłuszeństwie Kościołowi i publicznym wyznawaniu wiary. Wielki Post to czas publicznej pokuty całego Kościoła, a nie indywidualnych „izdebkowych” doświadczeń. Królestwo Chrystusa musi rządzić umysłem, wolą, sercem i ciałem (Pius XI, Quas Primas), a nie tylko „spotykać się” w emocjach.
Za artykułem:
Post to Krew (opoka.org.pl)
Data artykułu: 17.02.2026




