Kapelan w tradycyjnych szatach modli się przed ołtarzem w ciemnym kościele z duża krzyżem w tle.

Kapłan jako „ręka Boga” w służbie ekumenizmu – dekonstrukcja modernistycznego kazania arcybiskupa Szewczuka

Podziel się tym:

„Bądźcie z ludźmi, gdy jest im ciężko, a nigdy tego nie zapomną” – powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk. Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) wraz z członkami Stałego Synodu, spotkał się z duchowieństwem i seminarzystami archidiecezji Kurytyby w Brazylii.


Portal eKAI.pl (18 lutego 2026) relacjonuje przemówienie arcybiskupa Światosława Szewczuka, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), skierowane do duchowieństwa w Brazylii. W centrum wystąpienia znalazł się wewnętrzny wymiar kapłaństwa, zdominowany przez naturalistyczną i ekumeniczną wizję posługi kapłańskiej, całkowicie pozbawioną kluczowych katolickich dogmatów o ofierze, sakramentach i hierarchii.

Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu

Głównym przesłaniem Szewczuka jest ideą, że istota kapłaństwa sprowadza się do bycia „rękami, które Bóg wyciąga do swojego ludu” oraz do „bycia z ludźmi w ich radościach i smutkach”. Choć brzmi to pobożnie, stanowi to radykalne pominięcie fundamentalnej prawdy katolickiej: kapłan jest przede wszystkim ofiarnikiem, który składa niekrwawą ofiarę Kalwarii, przez którą zaspokajana jest sprawiedliwość Boża i zsyłane są łaski. W encyklice Quas Primas (1925) Pius XI nauczał, że Chrystus „jako Kapłan złożył ofiarę ze Siebie samego za grzechy nasze i wiecznie ją składa” i że Jego królewska władza zawiera w sobie oba urzędy (królewski i kapłański). Wizja Szewczuka redukuje kapłana do roli psychologa czy towarzysza, co jest typowym owocem soborowej rewolucji, która zepchnęła teologię ofiary na margines na rzecz „wspólnoty” i „dialogu”.

Pominięcie jest tu celowe i heretyckie. W całym przemówieniu nie ma ani słowa o Mszy Świętej jako o „aktach kultu, które w najwyższym stopniu wyrażają i wywierają działanie Kościoła” (Pius XI, Quas Primas). Nie ma mowy o konieczności ofiary za grzechy, o opłakanym stanie grzechu powszechnego, o potrzebie łaski uświęcającej. Kapłan staje się funkcjonariuszem „obecności”, a nie pośrednikiem w ofierze, która jest jedynym środkiem do uzyskania zbawienia. To jest zaprzeczenie Hebr. 9, 11-14 i całej teologii Nowego Testamentu o kapłaństwie Chrystusa.

Język nowomowy: „obecność”, „dialog”, „służba” zamiast „ofiara”, „sacrum”, „władza”

Język użyty przez Szewczuka jest czystą nowomową. Kluczowe pojęcia katolickie są zastąpione przez sekularne: „bycie z ludźmi”, „obecność”, „komunikacja”, „służba”, „misja”, „wspólnota”. To nie jest przypadkowe. W bulli Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV czytamy, że heretycy „odstąpili od Wiary Katolickiej lub popadli w jakąś herezję” i ich promocja jest „nieważna”. Język herezji jest zawsze językiem uproszczenia, redukcji i humanitaryzmu. Prawdziwy język Kościoła to język ofiary, krwi, łaski, sakramentu, władzy, posłuszeństwa, wiary.

Szczególnie niepokojące jest używanie sformułowania „ręce Boga”. To błąd teologiczny groźny bałwochwalstwem. Bóg nie potrzebuje „rąk” ludzi, by działać. On działa przez sakramenty, które są znakami efektywnie działającymi przez moc Chrystusa. Kapłan nie jest „ręką Boga” w sensie fizycznym czy wizualnym, ale urzędnikiem (Hebr. 5,1), który działa in persona Christi tylko w obrębie sakramentów ustanowionych przez Chrystusa. Sugestia, że kapłan jest „ręką Boga” w każdym jego czynie, to synkretyzm i demagogia, która prowadzi do kultu kapłana zamiast kultu Boga.

Ekumenizm jako nowa teologia kapłaństwa

Szewczuk otwarcie promuje ekumenizm, gdy mówi: „Jesteśmy Kościołem dla wszystkich. Jest wielu ludzi pochodzenia innego niż ukraińskie, którzy kochają nasz Kościół. Jesteśmy powołani do głoszenia Słowa Bożego wszelkiemu stworzeniu”. To jest herezja. Katolicki Kościół jest jedyny i niepodzielny. „Poza nim nie ma zbawienia” (Act. 4,12). „Wszelkiemu stworzeniu” oznacza wszystkim ludziom, ale w jedności wiary i w posłuszeństwie wobec Kościoła. Ekumenizm Szewczuka, zgodnie z duchem soborowym i modernizmem, traktuje „Kościół” jako jedną z wielu wspólnot religijnych, które mogą się wzajemnie „kochać”. To jest bluźnierstwo i apostazja. Bulla Quanta Cura Piusa IX potępia błędne poglądy, że „można łaskawie oczekiwać wiecznego zbawienia wszystkich, którzy nie są w żaden sposób w Kościele” (błęd 17 z Syllabusu).

Ponadto, Szewczuk promuje liturgię w języku narodowym („w jakim języku i w jaki sposób im służyć”). To kolejny błąd. Msza Święta musi być odprawiana w języku łacińskim, jak nakazał Sobór Trydencki i potwierdził Pius V w bulli Quo Primum. Język liturgiczny to nie kwestia „roztropności”, ale prawa Bożego. Używanie języków narodowych w liturgii jest przejawem apostazji i demokratyzacji kultu, co Pius X potępił w Pascendi Dominici gregis jako „błąd modernizmu”.

Pominięcie kluczowych doktryn o sakramentach i ofierze

Przemówienie Szewczuka jest symptomaticzne swoim milczeniem. Nie ma w nim:

  • Mowy o Mszy Świętej jako o ofierze przebłagalnej, która „zaspokaja Bożą sprawiedliwość” (Pius XI, Quas Primas).
  • Mowy o sakramentach jako o znakach efektywnie działającymi, które dają łaskę ex opere operato.
  • Mowy o konieczności stanu łaski do sprawowania sakramentów.
  • Mowy o hierarchii pochodzącej od Chrystusa (biskupi → kapłani → diakonowie).
  • Mowy o celibacie kapłańskim jako o znaku ofiary całkowitej dla Chrystusa.
  • Mowy o potędze biskupiej i sakramentalności urzędu.

To milczenie jest najcięższym oskarżeniem. Kościół, który nie głosi ofiary, nie jest Kościołem Chrystusa. Jest to „hydra modernistyczna”, o której mówił Pius X. Szewczuk głosi „ducha”, ale nie głosi „ofiary”. Jego kapłan jest duchowym psychologiem, a nie ofiarnikiem. To jest zaprzeczenie całej liturgii przedsoborowej i teologii Ojców Kościoła.

Symptomatologia: to jest typowe dla neo-kościoła Antychrysta

Wizja kapłaństwa Szewczuka jest dokładnym odzwierciedleniem ducha soboru watykańskiego II i „ducha świata”, który przeniknął struktury posoborowe. Podkreśla „obecność”, „dialog”, „służbę”, „wspólnotę”, ale usuwa: ofiara, krzyż, krew, łaska, sakrament, autorytet, posłuszeństwo, wiarę, herezję, grzech, Bóg. To jest typowy schemat modernizmu, opisany przez Piusa X w Pascendi Dominici gregis: „uczniowie modernizmu, odrzucając zewnętrzny kult, chowają się pod płaszczem religii wewnętrznej”.

To, co Szewczuk promuje, to religia wewnętrzna, a nie religia objawiona. Kapłan ma „być z ludźmi”, ale nie ma obowiązku nauczania wszystkich narodów wszystkiego, co nakazał Chrystus (Mt. 28,19-20). Nie ma obowiązku potępiania błędów. Nie ma obowiązku ofiarowywania Mszy. To jest kult człowieka, a nie kult Boga. Jest to dokładnie to, co Pius IX potępił w Syllabusie (błęd 77-80) jako „niezgodne z dobrem Kościoła, aby katolicyzm nie był jedyną religią państwa” i „żeby wolność kultów prowadziła do obojętności religijnej”.

Bezpieczna droga: kapłaństwo przedsoborowe vs. kapłaństwo modernistyczne

Prawdziwe kapłaństwo katolickie, zdefiniowane przez Sobór Trydencki i potwierdzone przez wszystkich papieży przed 1958 rokiem, opiera się na:

  1. Ofercie – kapłan jest uczynionym podobnym do Chrystusa, aby ofiarowywać (Hebr. 5,1-6).
  2. Sakramencie – kapłan działa przez sakramenty, które dają łaskę.
  3. Hierarchii – kapłan jest podporządkowany biskupowi, a biskup papieżowi.
  4. Celibacie – całkowite poświęcenie dla Chrystusa i Kościoła.
  5. Autorytecie – kapłan ma moc wiązania i rozwiązywania (Jn. 20,23).
  6. Ofiernie – Msza jest ofiarą, a nie „wieczerzą panieńską”.

Wszystko to jest pominięte przez Szewczuka. Jego kapłan to „przyjaciel”, „ojciec duchowy” (co jest dobrym, ale niewystarczającym), „obecność”, ale nie jest urzędnikiem ofiary. To jest kapłaństwo protestanckie, a nie katolickie. To jest kapłaństwo „ducha”, a nie „ofiary”.

Abp Szewczuk, jako zwierzchnik schizmatyckiej struktury (UKGK jest w schizmie z Rzymem od 1946 roku, a jego „biskupi” są wyświęceni wbrew kanonom), nie ma żadnej władzy kapłańskiej. Jego słowa są puste, bo pochodzą od osoby, która sam jest odłączona od Kościoła. Bulla Cum ex Apostolatus Officio mówi wyraźnie: „jeśli kiedykolwiek okaże się, że jakikolwiek Biskup… odstąpił od Wiary Katolickiej lub popadł w jakąś herezję: promocja… będzie nieważne”. UKGK, by utrzymać jedność z Rzymem, musiałoby odrzucić alliancję z heretyckim soborowym magisterium i powrócić do wiary przedsoborowej. Tego nie robi. Zatem Szewczuk jest zwykłym schizmatykiem, a jego „kapłani” mają jedynie „wodę”, ale nie mają „mocy” (bo moc sakramentów pochodzi od Kościoła, a oni są poza nim).

Podsumowanie: odrzucenie kapłaństwa modernistycznego

Przemówienie Szewczuka to klasyczny przykład modernistycznego kapłaństwa: redukowanego do „obecności” i „służby”, pozbawionego ofiary, sakramentu i autorytetu. Jest to kapłaństwo dla „wszelkiego stworzenia”, czyli dla wszystkich bez wyjątku, co prowadzi do utraty wiary i bałwochwalstwa. Prawdziwy katolicki kapłan nie jest „ręką Boga” w sensie wizualnym, ale urzędnikiem ofiary. Jego głównym zadaniem jest składać ofiarę, nauczać wiary, prowadzić do świętości przez sakramenty, potępiać błędy i prowadzić duszę do Boga przez krzyż. Szewczuk tego nie mówi. Mówi za to językiem współczesnego psychologa, nie języka kapłana ofiary.

Katolik musi odrzucić taką wizję kapłaństwa jako heretycką. Musi wrócić do niezmiennej wiary przedsoborowej, gdzie kapłan jest alter Christus, a nie „przyjacielem”. Gdzie Msza jest ofiarą, a nie „wieczerzą”. Gdzie Kościół jest jedyny, a nie „jeden z wielu”. Gdzie kapłan mówi: „To jest Ciało moje”, a nie „jesteśmy razem”.

Quas Primas (1925) Piusa XI jasno stwierdza: „Chrystus Pan jest Królem serc z powodu swojej… miłości… nie było i nie będzie nikogo, kto przez wszystkich byłby tak umiłowany, jak Chrystus Jezus”. Ale ta miłość objawia się w ofierze na krzyżu i w Mszy. Nie w „byciu z ludźmi” bez ofiary. Szewczuk przemilcza krzyż. Dlatego jego kazanie jest duchową pustką.


Za artykułem:
świat Abp Szewczuk do duchowieństwa: bądźcie z ludźmi, gdy jest im ciężko, a nigdy tego nie zapomną
  (ekai.pl)
Data artykułu: 18.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.