Portal Watykańskiej Rady ds. Komunikacji Społecznej (18 lutego 2026) przedstawia artykuł o Świętych Schodach (Scala Sancta) w Rzymie i ich polskich kopiach, ukazując je jako „jeden z najbardziej sugestywnych znaków pasyjnej pobożności nowożytnej Polski”. Tekst, oparty na badaniach Anny Niestoruk, traktuje zjawisko przez pryzmat historii sztuki i kultury, redukując je do „barokowej tendencji do materializacji sacrum” oraz „pogłębiania przeżyć religijnych”. Pominięto w nim fundamentalne pytanie o teologiczny sens relikwii, jej związek z Ofiarą Mszy Świętej i łaską zbawczą w kontekście katolickiej wiary sprzed soboru watykańskiego II. Artykuł stanowi symptomaticzny przykład współczesnego, naturalistycznego podejścia do sacrum, które zastępuje dogmatykę etnografią, a duchowość – psychologią doświadczenia.
Redukcja historii zbawienia do „przeżyć religijnych”
Artykuł konsekwentnie operuje językiem redukcyjnym. Scala Sancta jest przedstawiana jako „relikwia architektoniczna”, „znak”, „scena wydarzeń zbawczych”, a celem pielgrzymki jest „doświadczenie relikwii niemal fizycznie” oraz „uzyskanie łaski odpustu”. Język ten, choć pozornie pobożny, całkowicie pomija kluczową kwestię: łaska odpustu uzyskiwana jest wyłącznie przez Kościół, jako opus operatum, w stanie łaski, w związku z Ofiarą Mszy Świętej i sakramentami. Redukcja do „przeżyć” i „materializacji sacrum” jest typowa dla modernizmu, potępianego przez św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis i dekrecie Lamentabili sane exitu, który potępia błąd, iż „sakramenty mają tylko przypominać człowiekowi o obecności zawsze dobroczynnego Stwórcy” (propozycja 41). W artykule nie ma miejsca na teologię ofiary, na zadośćuczynienie, na unię z Chrystusem cierpiącym – jest tylko „dotyk historii” i „barokowa estetyka”.
Pominięcie eschatologicznego i królewskiego wymiaru Męki Pańskiej
Encyklika Piusa XI Quas Primas (1925) naucza, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i objawia się w pokucie, wierze i chrztu, a władza Chrystusa obejmuje wszystko, co stworzone, choć On na ziemi wstrzymywał się od wykonywania władzy doczesnej. Święte Schody, jako miejsce sądu Piłata, są bezpośrednim świadectwem tego, że władza doczesna (Ponciusza Piłata) została nadużyta przeciwko Królestwu duchowemu. Artykuł nie nawiązuje do tej wymowy. Zamiast tego, schody stają się „sugestywnym znakiem”, a nie miejscem, gdzie królestwo tego świata skrzywdziło Króla królów. Brakuje tu odwołania do słów Chrystusa: „Mój królestwo nie jest z tego świata” (J 18,36) oraz do faktu, że właśnie przez cierpienie i pokorę Chrystus zwyciężył. Pielgrzymka po schodach na kolanach powinna być aktem uznania tej prawdy, a nie tylko „barokowym gestem”.
Historyzm jako zaprzeczenie niezmienności dogmatu
Artykuł operuje kategoriami historycznymi: „nowożytna pobożność”, „barokowa tendencja”, „XVII i XVIII wiek”. Jest to klasyczny błąd modernizmu, potępiony w Lamentabili sane exitu (propozycje 52-54), który utożsamia rozwój dogmatów z ewolucją świadomości chrześcijańskiej. Prawdziwa pobożność nie zmienia się z wiekami; to ludzkie formy mogą się rozwijać, ale istota kultu – adoracja Chrystusa Króla w Jego Męce – jest niezmienna. Redukując Scala Sancta do zjawiska historycznego związanego z „kalwariami barokowymi”, artykuł nieumyślnie (lub umyślnie) oddziela ją od niezmiennego dogmatu o Męce Pańskiej jako jedynym dziele odkupienia. Współczesny Kościół (post-1958) zredukował odpusty do „nawiązania do historii”, tracąc ich sens jako środków łaski. Artykuł nie kwestionuje tej redukcji, lecz ją reprodukuje.
Polskie kopie – od symbolu do muzeum
Opis polskich realizacji (Zebrzydów, Pacław, Cytowiany, Sośnica) skupia się na faktach historycznych: fundatorach, datach, odpustach, odkrytych relikwiach. Nie pojawia się pytanie o teologiczną i kanoniczną ważność tych odpustów w kontekście apostazji współczesnego „Kościoła”. Zgodnie z kanonem 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, urząd staje się wakujący na skutek samego faktu publicznego odstępstwa od wiary. Obecne hierarchie (od Jana XXIII włącznie) są heretyków, więc żadne odpusty, nawet z Rzymu, nie są ważne. Kopie Świętych Schodów w Polsce, jeśli służą do uczestnictwa w liturgii i praktykach sekty posoborowej, są jedynie muzealnymi zabytkami, pozbawionymi łaski. Artykuł nie wspomina o tym, traktując je jako ciągle działające centra kultu, co jest zwodniczym sugerowaniem, że struktury po 1958 mają jakąkolwiek władzę.
Brak eschatologicznego ostrzeżenia – milczenie o sądzie ostatecznym
Najbardziej wymownym milczeniem artykułu jest brak jakiejkolwiek wzmianki o sądzie ostatecznym, o konieczności stanu łaski, o niebezpieczeństwie grzechu śmiertelnego. Encyklika Quas Primas wyraźnie wiąże czczenie Chrystusa Króla z „sądem ostatecznym, w którym ten Chrystus, co Go nie tylko z państwa wyrzucono, lecz przez wzgardę zapomniano i zapoznano, bardzo surowo pomści te zniewagi” (n. 31). Scala Sancta, jako miejsce, gdzie Chrystus został potępiony przez sąd ludzki, powinno przypominać o Jego powrocie jako Sędziego. Artykuł redukuje to do „przeżyć religijnych”, pozbawiając je całej wymiary moralnej i eschatologicznej. Jest to typowe dla współczesnego „ducha świata”, który chce pobożności bez nawrócenia, kultu bez pokuty.
Symbolika schodów – od wzniesienia do upadku
Teologicznie, schody prowadzące w dół (do kaplicy) symbolizują pokorę Chrystusa, który zstąpił do męki. Wchodzenie na kolanach w górę (w Rzymie schody prowadzą w górę do kaplicy) jest aktem pokuty i uznania winy. Artykuł nie rozwija tej symboliki, ograniczając się do opisu architektonicznego. Brakuje tu odwołania do Pisma Świętego: „Jeżeli kto służy, niech uważa się za użytecznego” (1 Tm 4,9) oraz do tradycji, że wchodzenie na kolanach jest odtwarzaniem drogi Chrystusa do krzyża. To milczenie jest kolejnym dowodem na naturalistyczne podejście, które zastępuje teologię psychologią.
Wnioski: od sacrum do sekularnego dziedzictwa
Artykuł o Scala Sancta jest klasycznym przykładem współczesnego, modernistycznego traktowania sacrum: historia sztuki zamiast dogmatyki, psychologia doświadczenia zamiast łaski, etnografia zamiast eschatologii. Święte Schody przestają być miejscem, gdzie przez łaskę odpustu i pokutę wierny uczestniczy w Męce Pańskiej, stając się jedynie „sugestywnym znakiem” barokowej kultury. To właśnie jest owocem rewolucji soborowej: redukcja sacrum do dziedzictwa kulturowego, pozbawionego nadprzyrodzonej mocy. Prawdziwe Święte Schody istnieją tylko tam, gdzie jest prawdziwy Kościół katolicki, z prawdziwymi sakramentami i autorytetem. W strukturach posoborowych są jedynie zabytkami, a ich „odpusty” – iluzją. Artykuł nie pyta o to, lecz zadowala się opisem, co stanowi ostateczny dowód na duchową ślepotę epoki.
Za artykułem:
Scala Sancta. Rzymska relikwia i jej polskie ślady (vaticannews.va)
Data artykułu: 18.02.2026




