Kard. Ryś: humanistyczna homilia przeciw Królestwu Chrystusa

Podziel się tym:

Portal „Gość Niedzielny” (18 lutego 2026) publikuje homilię kard. Grzegorza Ryś, metropolity krakowskiego, wygłoszoną w katedrze na Wawelu w Środę Popielcową. Mówca stwierdził: „Bóg nie jest w stanie wytrzymać tego, że nie jesteśmy z nim w relacji” oraz że „Bóg nie potrafi wytrzymać z tym, że człowiek jest z Nim niepojednany”. Homilia skupiała się na potrzebie „urodzenia do nowego życia” oraz na „Dniu Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi”, którym mamy „stać wszyscy razem do modlitwy przebłagalnej za wszystkie grzechy, za wszystkie przestępstwa”.

1. Faktograficzna dekonstrukcja: antropomorfistyczny bunt przeciw Bogu
Stwierdzenie „Bóg nie jest w stanie wytrzymać” oraz „Bóg nie potrafi wytrzymać” jest bluźnierstwem heretyckim. W Bogu nie istnieje żadna „niemożność” ani „cierpienie” w sensie ludzkim. Bóg jest niezmienny (IMMUTABILIS), wszechmocny (OMNIPOTENS) i całkowicie samowystarczalny (ACTUS PURUS). Jego święta surowość i sprawiedliwość nie zależą od ludzkiej reakcji. To typowe dla modernizmu (patrz Lamentabili sane exitu, potępione propozycje 20-25) redukowanie Boga do subiektywnego „partnera w relacji”, którego „nie można zawieść”. Ryś przemilcza absolutny prymat Boga nad stworzeniem i Jego prawo do publicznego kultu i posłuszeństwa, co było centralnym motywem encykliki Quas Primas Piusa XI: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu”. Zamiast „Ktokolwiek więc odrzuca tę władzę, odrzuca zarazem prawo Chrystusa nad sobą, a tym samym odrzuca się z Królestwa Chrystusowego”, Ryś proponuje relację opartą na emocjonalnym „niewytrzymaniu” Boga, co jest zarzutem z Syllabusu Błędów Piusa IX (punkt 1): „There exists no Supreme, all-wise, all-provident Divine Being, distinct from the universe” – tu Bóg jest sprowadzony do psychologicznej potrzeby.

2. Poziom językowy: retoryka emocjonalna zamiast doktrynalnej precyzji
Ton homilii jest asekuracyjny, psychologiczny, oparty na kontakty „relacyjnej” duchowości typowej dla sekty posoborowej. Słowa „dramatyczne pragnienie”, „nie potrafi wytrzymać”, „zależy Mu” nadają Bogu ludzkie słabości. To zaprzecza encyklice Quas Primas: „Chrystus panuje… nie tak dlatego, że posiada głęboki umysł i ogromną wiedzę, ile raczej dlatego, że On sam jest Prawdą”. Ryś przemilcza wszystkie atrybuty boskie: niezmienność, nieomylność, surowość, sprawiedliwość. Jego język to język współczesnego psychologizmu, a nie teologii katolickiej. Milczy o „sądzie ostatecznym”, „potępieniu”, „wiecznym piekle” – kluczowych motywach Wielkiego Postu w tradycji przedsoborowej. Zamiast „pokuty” (która jest aktem sprawiedliwości wobec Boga) mówi o „modlitwie przebłagalnej” w kontekście przestępstw, co redukuje sakrament pokuty do psychologicznej terapii.

3. Poziom teologiczny: redystrybucja zbawienia z Królestwa Chrystusa na humanitarne solidarności
Ryś całkowicie pomija centralną doktrynę Quas Primas: „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe… ale nie może być odmawiana Mu władza nad sprawami doczesnymi”. Dla Piusa XI „gdyby Królestwo Chrystusa objęło wszystkich, jak ich z prawa obejmuje, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Ryś natomiast zastępuje Królestwo Chrystusa „Dniem Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi”. To jest dokładnie to, co Pius IX potępił w Syllabusie (punkt 40): „The teaching of the Catholic Church is hostile to the well-being and interests of society” – tu Kościół ma być „solidarny” z ofiarami, a nie głosić praw Bożych. Ryś nie wspomina, że przestępstwa (nadużycia) są grzechem ciężkim, który obraża Boga i wymaga nie tylko solidarności, ale publicznego wyznania wiary w prawa Boże. Jego homilia jest przykładem „indifferentyzmu” (Syllabus, punkt 15-17) – redukuje religię do moralnego humanitaryzmu, pomijając konieczność publicznego wyznania katolicyzmu jako jedynej religii prawdziwej.

4. Poziom symptomatyczny: owoce soborowej rewolucji i apostazji
Homilia kard. Ryś’a jest typowym symptomem sekty posoborowej, która – jak ostrzegał Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycje 52-55) – „Chrystus nie zamierzał założyć Kościoła jako społeczności trwającej na ziemi przez wieki” i „Kościół jest wrogiem postępu nauk”. Ryś redukuje wiarę do „relacji” i „solidarności”, co jest ewolucją dogmatów (propozycja 54 Lamentabili). Milczy o:

  • Królestwie Chrystusa jako politycznym i społecznym (Quas Primas)
  • Ekskomunice za herezję i apostazję (Cum ex Apostolatus Officio)
  • Potępieniu grzechów jako aktu sprawiedliwości wobec Boga
  • Publicznym wyznaniu wiary przeciwko złu (Syllabus, punkt 63)

To jest właśnie „synteza wszystkich błędów” – modernizm, który Pius X potępił. Ryś, jako „kardynał” sekty posoborowej, nie ma władzy nauczania (patrz Obrona sedewakantyzmu: jawny heretyk traci urząd). Jego homilia jest więc nie tylko błędna, ale i bezwładna – nie pochodzi od prawdziwego pasterza, ale od zdrajcy Kościoła.

Wnioski
Homilia kard. Ryś’a jest heretyckim zniekształceniem wiary. Redukuje:

  • Boga do subiektywnej potrzeby emocjonalnej
  • Chrystusa do „partnera w relacji”, zamiast Króla królów
  • Kościół do organizacji humanitarnej
  • Pokutę do psychoterapii
  • Zbawienie do solidarności społecznej

W świetle Quas Primas: „nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Królestwo Chrystusa jest jedynym lekarstwem na głupotę współczesnego świata (patrz tytuł dokumentu GN 8/2026). Ryś, milcząc o Królestwie, jest współwinny upadku cywilizacji. Wierni powinni odrzucić taką „duchowość” i powrócić do niezmiennej Tradycji – do Mszy Świętej Trydenckiej, do katolickiej wiary w Boga-Trójcę Świętą, który jest „sprawiedliwym Sędzią” (Hbr 10,30), a nie bóstwem cierpiącym na „niepojednanie”.

Ostateczna ocena: Homilia kard. Ryś’a jest heretyckim przejawem modernizmu potępionym przez Piusa X. Jej centralny błąd to redukcja Boga do ludzkiej psychologii i Kościoła do organizacji humanitarnej. Wbrew Quas Primas, nie może być „pokoju” bez publicznego uznania Królestwa Chrystusa przez państwa i narody. Ryś, jako uczestnik sekty posoborowej, nie ma autorytetu nauczania – jego słowa są jedynie echem buntu modernistów przeciwko niezmiennej wierze.


Za artykułem:
Kard. Ryś: Bóg nie jest w stanie wytrzymać tego, że nie jesteśmy z nim w relacji
  (gosc.pl)
Data artykułu: 18.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.